Szukaj:Słowo(a): Asy Różne rasy
Felgi mi sie podobają , Kujon,a ten piesek to Twój i co to za rasa ?


piesek to YORK , natomiast felgi są te same tylko sciagnąłem tak z ciekawości te dekielki i to nie są byle jakie dekielki bo są one z pełnego aluminium i w ASO kosztują 2200zł za 4 szt (same dekle) , ale mi siepodoba taki patent bo sie ma 1 komplet felg a wyglada to prawie jak 2 różne , noi ile osób sie nabrało , osobiście wole z nakłądkami ale tak też mają swój urok , szczególnie że widać całe tarcze i zaciski hamulcowe
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł, by stworzyć dwa nowe działy w serwisie Chaosium. Byłyby to:

[b]Bogowie[/b] - Zawierałby on artykuły o bogach wymyślonych przez fanów dla różnych ras. Z założenia chodzi o to, by nieco powiększyć panteon Warhammera i opisać trochę bogów spoza Imperium. Pomysł jest dosyć trudny do realizacji, ponieważ musiałyby się w nim znaleźć naprawdę wysokiej jakości teksty. Nie jest prosto stworzyć ciekawego boga. Ten dział byłby niezłym wyzwaniem.

[b]Recenzje[/b] - Zawierałby, jak wszyscy się zapewne domyślają, recenzje podręczników do Warhammera, a także książek osadzonych w tym świecie. To też nie jest zbyt łatwe, ponieważ wpierw trzeba znaleźć ludzi, którzy mają podręczniki i je w całości przeczytal i są kompetentni napisać recenzję. Z książkami jest o wiele łatwiej. Tak, czy siak, to jednak dalej ciężkie zadanie.

Chciałbym się Was tu spytać, co o tym wszystkim myślicie? Czy przydałyby się takie działy? Czy akurat takie by się przydały? A może macie też jakieś własne koncepcje na temat działów, które powinny się znaleźć w serwisie? A może macie możliwość pomóc przy budowaniu któregoś z tych, co wymieniłem?

Zapraszam do wypowiedzi.

--
Life is easy, with eyes closed...
1
[Dzisiaj 13:57] nas2kany: Q9s- i ty mnie sluchasz ;D?

karva no dostałem Qd9d , nie mogłem zrzucić limpowałem z sb, gotów pójść all z czip liderem który siedział za mną 3 nas zostało, kazdy wszedł of korz flop Qc2d10x top para ze słabą obstawą, marne drawy do stryja i koloru ch** atakuję pomyślałem, licząc, że wysępie z czip lidera trochę wiedziałem ze jeden typ się zrzuci słabego asa miał jak nic raise o pulę klasycznie bo typ grał agresora maks. czip lider call, tamten się zrzucił turn 8c! myślę myśle co on kur*** może mieć! dama jak wuj tam jest, QK go widzę z drawem do stryja inaczej by zagrał, z AQ już by mnie dawno zmusił do fold blef? gdzie tam blef za to ja wcześniej grałem wcześniej ostro suited ręce z zakresu 7-J, zawsze mam słabą damę w zapasie(szkoda, że 8 niespadło w d ) za 2 miejsce 900 zl, za 3 615, za 1 1,2k -300 roznicy nie robi 600 juz tak wiec gramy o 1-chwila namysłu, w puli jakie 40% mojego stacka... ALL-IN! kolezka patrzy, "kur*** no muszę Cię sprawdzić, 50/50 strit albo dama" Q10 pokazuje, river 9 mnie nie ratuje już. Czy można to było lepiej rozegrać... pewnie można, ale wcześniej... dwa błedy kosztowały mnie trochę żetonów, jakbym miał większy stack to by mnie nie sprawdził a tak dupa-zbita duzy moze wiecej
trzeba było nie brać udziału w tym rozdaniu, chciałem wygrać samą agresją, trafiłem nie no to rozdanie co trzeba

EDIT w dupe dwa razy przeprawiałem to rozdanie, powiem szczerze-jedna kwestia mi się jakoś różnie kojarzy był tam rasie pf czy nie nie pamietam juz
No tak, gram na easy, bo nie nosze ziol ktorych zwyczajnie nie uzywam, a ciastka i pozostala zywnosc spozywam na biezaco. Tyle ze ja ogrem musze sie jednak ogracic porzadnie bo 99% ciosow zbieram na siebie, natomiast gnom czy half moze ubrac sie zdecydowanie lzej bo uniknie duzo wiecej niz ja.
To samo tyczy sie celnosci.
Niewazne jak trafisz. Wazne ze trafisz wogole... A z celnoscia ogrow bywa roznie przez co stawiaja na wage broni by, jesli juz od swieta trafia rozniesc przeciwnika. Gnom w tym czasie zdazy zamuskac...
Pewnie ze powiedzmy... do poziomu pewnie stapa ogr jest chyba najlepsza rasa. Potem zreka zaczyna powoli brac gore nad reszta...
Jestem zdecydowanie przeciwny wprowadzaniu nowych ras do Wiedźmina, podobnie jak niezliczonej ilości czarów czy religii zupełnie nie pokrywjących się z twórczościa ASa. Jest to po prostu nie potrzebne, gdyż swiat ten jest doskonale opisany i jest tu wszystko czego potrzeba, a tylko niszczy ten specyficzny klimat, który tak bardzo się różni od klasycznego eRPeGa jak D&D czy młotek. Mimo iż jest on bardzo wyjątkowy i ciekawy jednocześni bardzo łatwo jest go zniwelować, chociarzby w ten właśnie sposób.
Witam Bo przywitać się trzeba
Orginalna być lubię, ale sa wakacje i z powodu nadmiernego lenistwa skorzystam z gotowca

Imię: Aleksandra
Data urodzenia: 29.11.1989
Szczęśliwa liczba: brak
Znak zodiaku: Strzelec
Zwierzęta: pies, świnka morska, rybki, siostra
Ideał mężczyzny: mój
Ulubiony Napój: coca-cola
Fascynacje Muzyczne: różnie w zależności od wieku Niezmiennie Robert Gawliński i Wilki
Nie lubię: chamstwa, hip hopu, techno i kiczu (to tak w skrócie)
Gawlinskiego slucham od: zawsze
Ulubiony album: Wszystkie Wilków & Roberta OStatnio Myslovitz - Happiness is easy, Łzy - The Best of, Polski ogień
Ulubiony utwór: Wilków & Roberta - Son of the blue sky, N'avoie, Here I am, Cherman, poza tym: Coldplay - Speed of sound, U2-One, Two hearts beat as one, Vavamuffin - Bless, Ras Luta - Piękni ludzi, piękny świat i cała masa innych

Pozdroxy
To nie wiem w co ty grasz
Ale jak chcesz więcej, choć to cię może nie zadowolić to powiem, że granie krasnoludami mi się trochę nie podoba, jednostki ogólnie szybko giną jak i budynki - kto lubi szybkie granie to mu się spodoba jest zarąbiście dużo czarów-o ile w 1 części było może około 10 to tu jest z 20 dalej mnie wnerwia efekt bohaterów, tzn. oni są takie prze asy, że przy pomocy czarów, mając kilku bohaterów możesz kilka oddziałów zniszczyć. Są różne nowe jednostki w każdej z ras Podoba mi się, że można tezgrać elfami. Gra jest ogólnie porządnie rozbudowana i jeszcze jedno - można budować mury, czego nie było w 1 części, a na murach np. trebuszety, czy wieży łucznicze. Trochę dziwne jest zdobywanie zasobów, ale to trzeba zobaczyć
Yaco-zrob bardzo, bardzo prosty test.Idz do klepu zoo lub do zoo i marketu i poczytaj sobie sklad "pedigrilow, chapi, ASow" i innych badziewi, ze szczegolnym uwzglednieniem ZAWARTOSCI MIESA w tych "karmach", dodatkowo ZAWARTOSC KONSERWANTOW I SZTUCZNYCH BARWNIKOW a nastepnie sprawdz to samo w karmach tych pozornie drozszych o ktorych piszemy.To da Ci bardzo jasna odpowiedz na Twoje pytania-zapewniam

Jesli nie stac Cie na wyzsza polke, znajdz cos ze sredniej, ale gdzie zawartosc miesa to nie mniej wiecej 4% (lub mniej, bo podane, ze "produkty miesne", ktore moga byc np. narzadami rozrodczymi zwierzat rzeznych-to nie zart), tylko "nieco" wiecej.Jest kilka karm, ktore nie sa barwione za rozne kolorki, smierdza strasznie i "uzalezniaja" psy a sa w miare tanie.
Przyklad? ARION Puppy Large Breed chociazby (to tylko jedna z wielu mozliwosci!)-koszt 15 kg zarcia to 114,90zł , dla porownania koszt Pedigree Junior (zawierajace i sztuczne barwniki i konserwanty i majacy zanuajcy poziom zawartosci miesa) to za 15 kg 110 zl... Czyli taniej nie wychodzi,dodatkowo dawkowac trzeba o wiele wiecej, na weta tez trzeba wydac pozniej wiecej i nie wiadomo ile pies w ogole pozyje, jesli w jego organizmie kumuluja sie te wszystkie paskudztwa.

pamietaj o jednym-na zywieniu szczeniecia NIE MOZNA OSZCZEDZAC, bo to sie predzej czy pozniej odwrociu przeciw samemu psu a takze kieszeni wlasciciela (u weta).Skoro kupiles szczenie rasy nie mnajmniejszej, musisz byc tez przygotowany na koszty.
Oj niezupełnie niewiele...

Przez te stulecia ewolowały takie działy nauki jak np. metarulgia, czy naprzykład zbrojeniówka. Niestety ponieważ ludzkość nie komunikowała się z sobą za wilele różne wynalazki były rozrzucone po świecie... Dopiero w erze dostępu do danych, czyli u nas jakiś 19 wiek, mogło dojść do szybkiego rozwoju.

W światach fantasy jest troszke inaczej.

- światy mocno wykorzystujące magie, np. u Sapkowskiego, technologia rozwija się całkiem ok w niektóych dziedzinach, ale nie przekracza pewnego poziomu, bo magia załatwia sprawe. U ASa szczególnie widać, że magia jest wyjątowo u niego pragmatyczna (użytkowa), jest wręcz częścią nauki.

- światy baśniowe, Tolkien, u niego świat na początku był na najwyższym poziomie rozwoju, bo wiedział wszytsko od bogów, a teraz powoli się degraduje... (Zapewne po pewnym czasie, gdy magia odejdzie, pojawi się zapotrzebowanie na technike). Dochodzi tu jeszcze długowieczność... Skoro pierwsze rasy były nieśmiertelne (lub długowieczne) - prawdopodobnie to również spowolnia razwój.

- światy prawie-realne, np. WFRP - tam technika jest odbiciem naszej i rozwija się dosyć szybko,

No.
Zgadzam się z Liv (Persją). Sam Feliks W. Kres pisał o tym, że albo wymyślić nowy rodzaj elfa, albo sobie po prostu darować. Być może jeszcze masz jakiegoś asa w rękawie, i kilku rzeczy o nich (i całym bestiaruszu) nie wiemy, ale jak na razie to wygląda mi na kanonowe fantasy.

Popuść wodze fantazji, wczuj się w świat. Skoro dzielisz kontynent na różne klimaty, opracuj (wymyśl) rasy, które świetnie do nich pasują. Podam może przykład. Na dalekiej północy mamy lodowiec i jest tam bardzo, bardzo zimno. Przypuszczam, że mało tam życia. Ale czy na pewno? Może w wiecznym lądolodzie *coś* żyje? Może *coś* w nim dosłownie pływa? Żywi się nim? Może te *coś* jest podobne do węża morskiego? Może nawet jest inteligentne? Kto wie.

Druga sprawa - żywioły.
Skoro jest chaos, to musi coś broić. A wiemy, chaos to chaos. Nie jakaś tam pustynia, tylko po prostu chaotyczny chaos. Nic tam nie istnieje, a równocześnie wszystko. W sekundę pojawiają tam potwory, krainy geograficzne, ba, nawet całe światy i... równie szybko są unicestwiane. Ciągle coś się miesza, ciągle coś zmienia. Nasza chaosowa zupka może się wylewać poza Mur. Tam gdzie chlapnie, nic nie jest takie, jakie było. Zamiast dolin są góry. Zamiast wiosek, są pustkowa, i tak dalej, i tak dalej.
Ład? No ładnie, ale co z tym Ładem? Nikt nie wie, bo gdy ktokolwiek zbliży się, a nie dajcie Bóstwa, dotknie lądolodu na zawsze nieruchomieje. Zupełnie jakby ktoś wyssał z niego całą esencję, całą wolę życia. Ale czy na pewno ginie? Kto wie, może lądolód zaprosił do swego jestestwa? I żyje teraz zawieszony w nie-czasie, wegetując swymi wspomieniami minionego bytu? Niektórzy powiadają, że w nocy, gdy się wytęży słuch można usłyszeć, jak lód gada sam ze sobą.

Nie muszisz przecież tego wprowadzać, ale zrozum. Światów fantasy jest multum. Teraz, jak Liv napisała, trudno jest coś oryginalnego stworzyć. Więc, jeśli masz ambicje i chęci (a z tymi to ciężko, oj, jak ja to dobrze wiem :D) to poudziwniaj swój twór. Spraw, by był twój i tylko twój, absolutnie niepowtarzalny. Czasy tolkienowskich Śródziem minęły, teraz trzeba stworzyć coś niepowtarzalnego, by zachwycić odbiorcę. Bo powiedzmy sobie szczerze, kogo zainteresuje kolejny klon sztampowego świata, który widzieliśmy już (i czytaliśmy) w dwudziestej drugiej części "Przygód elfa pięknisia i krasia brodasia."

Tak więc wyobraźnia w dłoń i do roboty!

EDIT:

Tak mi przyszło do głowy: stwórz zamiast kanonowego fantasy, mniej kanonowego, ale za to bardziej ciekawego steampunka. Na palcach jednej (no, może dwóch rąk) ręki mogę policzyć takie światy i systemy autorskie. To jest wciąż prawie-dziewiczy teren, a dla przeciętnego fantastycznego zjadacza chleba to prawie że czarna magia.
Wiem, że nie będzie można nimi grać. (..) Chciałbym zagrać kotołakiem. Wiem, że nie mieści się on na róży żywiołów i chcieć to sobie mogę. Potraktowanie kotołaków w sposób nieco pieszczotliwy (np. jak proponuje Malkav - umieścić je jako *łaki natywne danej krainie) daje szansę wprowadzenia ich jako BNów.



Jak to nie można, wszystko można. Ale to chyba nie tyle pełnoprawna rasa, co raczej pewne jednostki - w końcu lykantropię traktujemy chyba najbardziej jak chorobę? W każdym razie będzie można nimi grać, jśli tylko MG chce. ątpię, zeby ktoś zakreślac chciał precyzyjnie "tylu i tylu *łaków.
A nawet jak nie będzie miejsca w podręczniku, to można zrobić dodatek...

Dżentelmenowie na obrazku są drowami, źle podpisałem. Choć myślę, że na zdjęciu portretowym młodszego widać, że od czystego elfa różni go w zasadzie tylko bródka.



A nie mówiłem Serio, to wyobrażam sobie Drowy jako pół Trolli z ED i pół Elfów skądkolwiek (bo tez i są one potomkami tych ras) Stąd moje prekonanie, ze drowy są bardziej kanciaste od elfów (co nie znaczy, ze elfy musza być superrgładkie , o nie, prawda mistrzu Sapkowski ?

Uszy - zabawne, ale mamy pewien pomysł na wpływ elfich uszu na modę Ale o tym kiedy indziej.



Jezeli chodzi o akwitańskie próby chirurgii plastycznej to już wspominałeś... a jeżeli o coś innego to kipię z ciekawości ;]

Duergarowie, albo dwergarowie - tu muszę pogrzebać w źródłach, ale na 90% nazwa pochodzi o starogermańskiego określenia krasnoluda. Jeśli potwierdzę, to raczej ta nazwa zostanie.



Ja wierze ASowi, a on podaje własnie takie wyjaśnienie
U Germanów, jeśli zamieszkiwał góry znany był krasnolud jako Zwerg (stąd, poprzez duergar, duerg - angielskie dwarf) lub troll. Jeśli siedział w lasach, używano nazwy Schrettel a. Schratt (stąd nasz skrzat i czeski skret).

OT: Udało mi się przebrnąć przez tą dyskusję od początku do końca Jestem z siebie dumny!!! Koniec OT

Postanowiłem ustosunkować się do wszystkich przedstawionych dotychczas wizji i tak czynię:

Kwestia poruszona przez Pig_Doga jest bardzo ciekawa i moim zdaniem warta całej tej dyskusji. Sam twierdzę, że jeżeli gdzieś jest napisane charakter dobry to nie mamy od razu do czynienia z badną ciot w różowych rajstopkach skaczących sobie po polanie i zrywających kwiatki. Definicja dobra każdej z ras może być diametralnie różna ponieważ ich podejście do życia jest mocno odmienne. Jasne, elfy z pewnością będą bronić swojego terytorium, strzelać do drwali itd. Jednakże nie zaszlachtują każdej osoby jaką zobaczą. Dlaczego? Dlatego, że ludzi jest "troszeczke' więcej i jeżeli mordowałyby jak popadnie to szybko zostałyby wyrżnięte do nogi. W takiej wojnie nie mogłyby wygrać. Stąd też posługują się iluzją aby ukryć swoje siedziby. Nie przesadzajmy także, że nie da się wejść do lasu po chrust bo zaraz strzała zetnie delikwenta z nóg. I w tym właśnie momencie nie zgodze się z Pig_Dogiem bo wydaje mi się, że zasugerował się chociaż "troszeczkę" Sapkowskim . W Starym Świecie jest od groma lasów i elfy nie są zepchnięte do kilku ostatnich połaci tak jak u Sapkowskiego, dlatego będą bronić swoich ukrytych głęboko w lesie wiosek (do których i tak zapewne dotrze niewielu) i nie będą strzelać do każdego drwala itd. Tutaj konflikt o zachowanie resztek przyrody nie ma miejsca tak jak w prozie ASa. Poza tym elfy są nieliczne więc jak do diabła mialyby to uczynić???

I tak zupełnie na koniec powiem jeszcze o czymś co mnie osobiście wkurza. Chodzi mianowicie o tzw. "erpegowy staż". Sam gram osiem lat, a jednak nie poczuwam się do tego, że ktoś kto gra rok lub dwa w porównaniu do mnie jest kimś gorszym. Powiem więcej, znam dużo osób, które taka właśnie duma zrzuciła z piedestałów i dzisiaj są bezrobotnymi graczami/MG tylko dlatego, że ludzie uważają ich za przemądrzałych buców, którzy tylko patrzą jak tu błysnąć swoją "przeogromną" wiedzą. Troche pokory panowie (i panie ), bo z własnego doświadczenia wiem, że nowi gracze wnoszą świeże spojrzenie i potrafią zwrócić uwagę na coś, co zostało przez nas samych pominięte.

I to by było na tyle...
Moj Hunter ma 6 lv

Specjalizuje się w rzucaniu dzidą i pięknie osadza się ona w plecach przeciwnika

Tu jest ładnie pokazana gierka http://pl.youtube.com/watch?v=vpj9YGS0BIg&feature=related

Ma sporo ciekawych rozwiązań i mimo, że jest na silniku L2, to nie ma z nim nic wspólnego.

Nie jest tak "wiążąca" jak L2 tzn. Siege na wyznaczone godziny itp. Chcesz się napierdalać to lecisz na bettleground i możesz tam spędzić cały dzień, to rozwiązanie podobne do WOWa Statystyki pvp ujęte są także w liczbie zgonów czyli np. wins: 35 death: 27.
Narazie expa i levele zrobiłem tylko na samych questach, z których też dostajemy różne itemki.
Hmmmm co tu jeszcze..... aha, na początku wybieramy strone konfliktu czyli znowu tak jak w wowie, jednak tu jest podział na Light i darkness. Raz wybranej strony nie można zmienić (na tym koncie oczywiście)
Fajne jest to, że sami dopierdalamy sobie statystyki za sp, a dostajemy je po 5 za każdy lv, oprucz tego inne pkt odpowiadają za wykupywanie skili.
Warto też napisać, że zaczynamy gre w trybie "EASY" lub "NORMAL". Ja zacząłem na "NORMAL" i celem jest osiągnięcie 50 lv. Wtedy odblokowywuje się dopiero tryb "HARD". Jednak trzeba zaczynać od zera. Troche brzmi to dziwnie, ale ma to swoje zalety, mianowicie jako newbie możemy skorygować wszystkie błędy w rozwijaniu postaci jakie popełniliśmy wcześniej. Są także dostępne dodatkowe skile zbroje itp i jedziemy do 80 lv . W tym momęcie jest też możliwość zmiany rasy i profesji, ale zawsze po tej stronie konfliktu po której zaczynaliśmy.

To takie moje pierwsze spostrzeżenia co to tej gierki, jak coś mi się jeszcze przypomni lub wybadam w grze to napisze.
W wielu znakomitych grach strategicznych wprowadzono czas rzeczywisty z pauza aby gracz mial chwile na zorganizwonie jakiejs rozsadnej akcji (vide Gettysburg sida Meyera) . Nie latwe zwyciestwa nie sa mile jesli sa latwe z zalozenia . Wiesz co jest mile ? Obmyslac przez 1,5 godziny plan strategiczny ktory idealnie wprowadzony w zycie sprawi ze mimo przewagi przeciwnika bitwa bedzie wygladala nie jak bitwa ale jak symboliczne coup de grace poniewaz wygralismy ja w fazie planowania . cos takeigo zdazylo mi sie w czasie gry w fields of glory (zwyciestwo nad 4 krotnie liczniejszym przeciwnikiem majacym przewage armat ,morale i majacym zdecydowanie lepsze wojsko(stalo sie to po tygodniu prowadzenia tej bitwy na rozne sposoby zanim opracowalem PLAN (owszem pisze go z duzych liter) PLAN zostal stworzony na kartce papieru z bloku rysunkowego (tworzylem go sam naprawde dlugo) i dzieki jego zalozeniom wygralem te bitwe!!! Masz pojecie jaka to satysfakcja !? nie nie masz . bo ktos kto gra na easy i przy pierwszej porazce zmienia gre nigdy nie poczuje tej radosci graniczacej z euforia ze oto wygralem bitwe ktora wygrac jest niemal niemozliwoscia !!! Lub mimo poczatkowych klesk i najzadow udalo mi sie wyprowadzic rase cywilizacje na prosta. Te wszystkie sytuacje w ktorych bylo naprawde ciezko a jednak sie udawalo (w koncu) chocby w gettysburgu , armia okrazona morale na skraju zalamania ,wroga artyleria prowadzi ostrzal ze wzgorz . Ale udalo sie .

Ty tego nie znasz i nie poznasz bo jesli nie wygrywasz od samego poczatku do konca to gra jest za trudna . HA! Pamietam sytuacje w ktorej z wlasnej glupoty doprowadzilem sie do ruiny , armia zniszczona , wiele przyczulkow straconych (mowie teraz o kozakach) wrog ma 3 krotnie wieksza liczebnosc . I udawalo sie , To sa zwyciestwa jakie sie dlugo pamieta , a nie granie sobie ze swiadomoscia ze komputer pelni niemalze role statysty bo zadnego powaznego zagrozenia on ze soba nie niesie .

A setlersi i zrecznosciowka .Trzymajcie mnie bo umieram . to byla gra w ktora mozna bylo grac pijac kawe i przegladajac gazete . (dopiero trojka lub czworka byly nieco bardziej wymagajace . wiec przestan rzucac tekstami o zrecznosci ... hahahahaha...to ja chyba w porownaniu do ciebie moge lapac strzaly w powietrzu i mowic na siebie neo.
A ja pójdę na skróty i tym razem nie będę się rozpisywać...
Popieram Asię aczkolwiek wnioskuję o zmianę jej loginu ....hahaha.
Proponuję "Dżoana" hahaha bo Acubenes to przecież FACET hahahah.Żartuję oczywiście Asia....
No dobra a teraz na poważnie...
Moje zdanie jest takie ...
Klient Nasz pan ... więc jak klient sobie będzie życzył .... to należy mu dać co chce ...(w końcu płaci) czyli badania trzeba mieć. Poza tym to chyba profesjonalne podejście hodowcy... mieć i badać swoje pieski...Co do tych opisów ..to Asia ma rację .... są tak nieobiektywne ...że trudno mówić o wiarygodnej ocenie. Znam przypadek opisu na C ..... ta sama fotka wysłana w inne miejsce którego nie będe reklamować ...daje wynik A.
Niewiele osób wie o poligenicznych cechach dziedziczenia dysplazji ,....a morał z tego taki że różnica nie sięga nawet 10 %.Mówimy tutaj o kilku procentach.... Co oznacza że rodzice dysplastyczni ....mają prawie taką samą szansę dać dzieci dysplastyczne co rodzice u których dysplazji nie stwierdzono ..... Co do wątku dlaczego u m.a nie ma obowiązku a u mastino tak .... Mastino jest jednym z bardziej popularnych molosków(przynajmniej był....) Narobiło sie sporo złego w tej rasie ..... co szło w ślad za popularnością .... M.a nie jest ani popularny .... a dysplazja statystycznie występuje bardzo rzadko .... To samo z oczkami ..... siędzę w rasie troche czasu i nie słyszałem w naszym kraju ....o jakimś przypadku...ale może mało słyszałem...
No ale czegoś trzymać się trzeba .,....więc jednak mimo wszystko lepiej kupowac szczeniaki których rodzice są po takich badaniach.
Uważam że jak zwykle ekonomia wszystko unormuje ....i byc może za jakiś czas ... zyskają na tym profesjonalni i uczciwi hodowcy...
Zobaczymy
A tak naprawdę ...to często przydaje sie też trochę szczęścia.... ponieważ przebadani i zdrowi rodzice , dziesiątki różnych badań i testów ....
NIE SĄ RECEPTĄ NA ZDROWIE SZCZENIĄT .... a dotyczy to również i ludzi (coś o tym wiem z autopsji)....
Tolkien - mistrz nad mistrzami, ojciec literatury fantasy i guru miłośników fantastyki. Stworzył monumentalne dzieła: Sillmarion i Władca Pierścieni, kamienie milowe gatunku. Dla potrzeb książki wymyślił własną mitologię, panteon bóstw, języki, rasy i krainę. Operuję językiem pełnym patosu, wzniosłości. Rzadko można znaleść w książce humor czy zdarzenia komiczne, z reguły pełną w niej poważnych rozmów, bitew i opisów przyrody. Postacie dzielą się głównie na: idealnie dobrych (Gandalf, Aragorn), nieskończenie złych (Sauron, Saruman, Morgoth) i niewielkiej ilości szarych postaci, których, o dziwo, trudno mi sobie przypomnieć. Tolkien jak widać, kładł spory nacisk na idealizowanie bohaterów, stworzenie z nich herosów na miarę swojej mitologi, niźle bardziej ludzkich bohaterów, z którymi łatwiej byłoby się nam utożsamić.
Sapkowski - najlepszy spośród polskich pisarzy fantasy (moja, subiektywna opinia), autor sagi o wiedźminie, cyklu wiedźmińskiego, trylogii o Reimarze z Bielaw i wiele innych. Mistrz dialogów, stwórca świetnych, niebanalnych postaci, każda z nich ma swoją dobrą i złą stronę, przec co wydają się mi bliźsi niż postacie tolkienowskie. Jego świat również znacznie się różni od Tolkienowskiego, nie ma tam jednego złego, każdy z krajów czy ras ma jasne i ciemne strony intereów (polityki) nikt nie hamuję się przed morderstwem, a ludzi mordują się nazwajem prawie tak jak ubijali "złych i obrzydliwych" orków u Tolkiena. Żadnego złego pierścienia czy ratunku nie ma, a książka nie kończy się happy endem jak u Tolkiena, bohater ginie i to śmiercią komiczną, z wideł prostego chłopa.
Co do mojego głosu... Tolkien to mistrz i o wiele więcej wniósł do gatunku niż Sapkowski, ale proza ASa jest mi bliższa niż Tolkiena, którego szanuję, ale nie kocham (jego twórczości:P)
To zes sie solfar ropisal, niech cie drzwi uscisna :]

Farvus - owszem, zawsze tworzac system, trzeba sie najpierw zastanowic nad konwencja swiata, klimatem.

Np patrzac na dergast - na poczatku trzeb asie bylo zastanowic, czy zrobimy takie pelne basniowe fantasy w stylu tolkiena z tona migicznych przedmiotow ala forgetten realms, czy moze taki bardizej realny swiat ala spakowski.
Chodzi jednak o to, ze jesli juuz opisuje sie taki swiat, to jesli jest on tworzony przez wieksza ilosc osob, dodaje mu to kolorytu, temperamentu. Ludzie byli w roznych miejscach, w swoich glowach maja rozne pejzarze, wspomnienia spotkanych osob itd. kiedy zaczynaja to przelewac na papier,bedzie o niebo bogatsze niz, gdyby to czynila jedna osoba.

Solfar - z ta dugoscia zyciorysu, to wcale nie jest takie smieszne... Poszukaj w sieci i powiedz mi jaki bedzie stosunek systemow zaczetych i nigdy nieskoncoznych do kompletnych??? Tu nie chodzi nawet o sama ilosc czasu. chodzi tez o zapal. Na poczatku mowisz sobie - zrobie gre, bedzie wspaniala i wogole, siadasz, zaczynasz tworzc pisac itd. Po pewnym czasie sie jednak wypalasz. Odkladasz ja na pewien czas. Czasem masz jeszce pare zrywow, ale najczesciej projekt pozostaje niezrealizowanym marzneiem z dawnych czasow. kiedy robisz to z kims, to w momentach braku zapalu inni ida dalej na przod icos tm robia. Nakrecaja cie w jakis sposob. pomimo małych przystanków nie zawraczasz, i ciągle jestes na szlaku twórcy.

I jeszce jeden argument w tej dyskusji - kiedy tworzysz sa system, czesto masz problem, aby przekonac kogos, zeby w niego zagral. A nawet jesli, to ludziska machna sobie pare sesji, tak z ciekawosci, albo na zasadzie "zapalu" a potem sobie daruja i wroca do swoich waarhammerów, cyberpunków czy innych wampirów. Kiedy tworzysz taa gre duza grupą, to bardzo czeęsto ludzie ci graja w nia jednoczesnie. Dzieki temu od razu wychodza wszelkie sprzecznosci, nieodozecznosci. Ma to tez jeszcze jedna wielka zalewte - Mg obmyslajac sesje, czesto maja mase ciekawych pomyslów. Kiedy sa zaangazownai w tworzenie systemu, azwyczaj jest to pozniej przelewane na papier. Wogole podczas sesji powstaje masa ciekawyc h pomysow/krain/ras/zasad
Imię: Skailer
Nazwisko: Mizure
Rasa: Człowiek
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21 lat
Zawód: Palladyn, Członek "Zakonu Światła"
Wygląd zewnętrzny: W gospodzie najczęściej nosi zwykłe proste ubranie. Bluza z kapturem, zwykłe spodnie, oraz szmaciane buty, lecz do walki zawsze zakłada swój pancerz z tarczą którą wygrał w turnieju. W plecaku nosi runy, które często używa do ucieczki i walki. U boku nosi swój miecz, którego używa w walce, często łączy moc jego ulubionej runy światła z mieczem, dzięki czemu jego uderzenia są silniejsze. Wzrost, średni ok 175 cm. Wyróżnia się błękitno-szarymi oczami i szatynowymi włosami. Na policzku ma małe zadrapanie, które zostało pamiątką po walce z Irachim. Ma zadarty nos i często poważną minę, co nie oznacza że nie lubi sobie pożartować.
Charakter: To uparty, lecz wytrzymały wojownik. Dzięki jego upartości i pewności siebie nie jeden raz odniósł sukces w walce, bitwie czy wojnie. Jest spokojny i opanowany, lecz nie wybacza zdrady. Uwielbia brać udział w wszelkich turniejach. Lubi sobie czasem pożartować i porozmawiać z przyjaciółmi na wiele różnych tematów. Jest także spontaniczny, przez co szybko podejmuje decyzje, które nie zawsze są dobre.
Cechy specjalne: Wiele umiejętności zawdzięcza treningom w zakonie, który opuścił w wieku 18 lat, by wyruszyć w świat i rozwijać się dalej. Jest umiarkowanie silny, powolny, lecz spokojny. Świetnie posługuje się niektórymi runami, są to głównie runy światła i lecznicze, lecz ma kilka asów w rękawie, choćby runy teleportacji których ma niewiele i rzadko je używa. Jest także słaby w walkach na dystans, ponieważ nie posiada żadnej broni dystansowej. Dzięki spostrzegawczości, szybko potrafi dostrzec słabe punkty przeciwnika.
Miano postaci:
Rasa: Człek
Klasa: Złodziej/Przemytnik

Wygląd Postaci:

Wiek:26 lat
Oczy: Błękitne
Włosy: Brunatne
Skóra: Lekko opalona
Wzrost: 187 cm
Charakter: Neutralny
Znak Szczególny: Tatuaż na prawym ramieniu przedstawiający cztery rozłożone asy w kolorach pik, trefl, karo i kier

Języki:

1.Wspólny
2.Runiczny(gdy uczono go historii jednym z wymagań była znajomość znaków runicznych)
3.Elfi(jedynie pojedyncze słówka zna. Tworzy zdanie, pisząc je na kartce, ale i tak jest pełne błędów
4.Przemytniczy(jest to język nie różniący się prawie niczym od wspólnego. To raczej forma szyfru, którą zna każdy szanujący się przemytnik)

Zdolności bojowe:
1.Zwiększone uniki(Jered nauczył się ich jeszcze, gdy był małym chłopcem. Nieraz ze swym starszym bratem walczyli patykami)
2.Szermierka(wyższa forma walki mieczem, nauczył się jej przed emigracją do Lorgoth
3.Walka bronią jednoręczną
4.Walka wręcz(ano czasem trza umieć walczyć bez broni, można wypracować sobie własny sposób. Tak właśnie zrobił Jered)
5.Walka kuszą(Strzelectwi Jereda ograniczyło się do strzelania w nieruchome cele, niezbyt umiejętne posługiwanie się kuszą, którą uczy się walczyć)

Zdolności magiczne:
1.
2.
3.
4.
5.

Inne zdolności:
1.Blefowanie
2.Językoznawstwo
3.Wiedza z zakresu historii i geografii(Jered sporo szczęścia miał, pewien bogaty kupiec zapewnił mu pieniądze na naukę. Uczył się jeszcze przed migracją na Akademii Kiffmarskiej.)
4.Przemytnictwo(to umiejętność, przez którą Jered musiał uciec z Kiffmaru. Szlifowanie przez całe życie tej sztuki doprowadziło go do perfekcji)
5.Zdolności przywódcze(ano Jered prawi rządy nad kilkoma przygłupimi opryszkami. Wie dość dobrze jak trafić do ludzi)

Uzbrojenie:
1.Rapier(tą broń przemycił jako pierwszą. Dostał ją w prezencie od swego zleceniodawcy i od tamtej pory towarzyszy mu cały czas)
2.Kusza(dośc ciężka i nieporęczna, póki co strzela tylko do kukł ustawionych na polu.
3.Sztylet(broń stosowana na krótkie dystanse. Służy mu do nie zawsze cichej eliminacji wrogów)
4.
5.

Ubiór:
1.Kapelusz zwany trikornem, bądź kapitanką
2.Czarne skórzane rękawiczki
3.Wszelakie skórzane płaszcze, koszule i kamizelki
4.Spodnie w różnych ciemnych kolorach wpuszczane w skórzane buty do łydek
5.Pas, przy którym spoczywa rapier

Ekwipunek:
1.Sakiewka, w której znajduję się dosłownie kilka srebrników na rum
2.Biała chusta(często kicha i musi w coś nos wydmuchać
3.Teatralna maska(nikt nie wie po cholerę ją nosi)
4.Świst papieru
5.Atrament i gołębie pióro ze stalówką
Jeżeli ktoś chce mieć profesjonalnie wystawionego psa, polecam Asię (Wixen). Mimo młodego wieku ma już na swoim koncie dużo sukcesów wystawowych z pieskami różnych ras. Trenowała wystawianie briardów na moim Fifku

Czyta sobie człowiek z nudów różne głupoty, z których wynika, że
20/40/60/80% Polaków, to analfabeci funkcjonalni. Znaczy się, nie kojarzą
kompletnie ozzzochoziii. Kwitancji wypełnić nie potrafią, nie rozumieją
większości prostych komunikatów prasowych/radiowych/telewizyjnych i takie
tam. No i ja mianowicie wcale w to nie wierzyłem, bo to przecież
niemożliwe. Ostatnimi miesiącami jednakże, przed oczętami memi modremi,
przewinęło się całe stado umów ubezpieczeniowych i korespondencji
klientów jednego z funduszy emerytalnych z tymże. I stwierdzam, że
statystyki te wcale nie są przesadzone. Dziennie 'przekąszam' jakieś
150-250 dokumentów różnych. W większości gryzmolonych przez owych
klientów. I zgroza mnie ogarnia. No bo zdawałoby się, że rubryki typu:
imię, drugie imię, nazwisko, data urodzenia, NIP, PESEL, adres
zamieszkania, data zawarcia umowy i jej numer, podpis, oraz data
położenia danych w kwit, nie są przesadnie trudne do wypełnienia. I tu
jest pies pogrzebany. Rasy aryjskiej. Jak wskazuje praktyka, są
zawiesiście trudne do wypełnienia.



Wiesz, nigdy nie badałem sobie poziomu swojej inteligencji, bo jakoś mało
mnie to bawi, ale pomimo uniwersyteckiego wykształcenia też mam często
problemy z wypełnieniem biurowych kwitów.... Co ciekawe, jak zadaję pytania
szczegółowe, to "panienki z okienka" też się zaczynają zastanawiać i w
końcu przyznają, że formularze nie są wymyślone dobrze...  Może chcesz
przykładów?  A proszę Ciebie najuprzejmiej:  Najwięcej cyrków zawsze mam z
polem Adres:  Mam zameldowanie na stałe w jednym miejscu, prowadzę
działalność gospodarczą pod innym adresem (ale nie mam tam biura), a
mieszkam jeszcze gdzie indziej, bo mi tak wygodnie.  Więc pytam, do czego
ten adres będzie potrzebny i który mam wpisać?  Najczęściej jest tak:
"eee... noo....Pan któryś wpisze..."  Przecież to bez sensu! Potem cały

takimi, jakie powinny być...   Przypadek drugi - jeden z tych adresów jest
o tyle śmieszny (aczkolwiek całkowicie poprawny), że nie ma ulicy ani
własnej poczty, ale ma miejscowość.  A w formularzach na ogół są miejsca
tylko na "PNA, miejscowość, ulica, numer" - i sorry, poprawnie się wypełnić
nie da...  Formularze są głupie...

A mianowicie o masowym przerabianiu samochodów osobowych
na ciężarówki, rejestrowaniu ich na firmę i korzystaniu z wypływających z
tego faktu korzyści. A tu nagle niespodzianka: trzeba zwracać pieniążki i
krzyk się podniósł, że to skandal i że wszyscy zbankrutują. I żebyśmy się
źle nie zrozumieli - niektórym chciało się udać do ASO, zamontować owe
nieszczęsne kratki i załatwić sobie homologację na auto ciężarowe po czym
przerejestrować auto na ciężarowe. Natomiast cwane gapy, które wciskały
kratki na tylne szyby maluchów, tico czy innych cinquecentów, tępiłbym
bez litości. Bo nikt nie przekona mnie, że te gówna na kółkach mogą
pełnić jakiekolwiek funkcje samochodu ciężarowego. EOT.



Głupie przepisy - dlaczego firma informatyczna, której wystarczy przewieźć
laptopa, dwie dyskietki i jedno dupsko ma kupować Jelcza? Wystarczy taki
maluszek.  A dlaczego taka firma, załóżmy robiąca większy obrót od hurtowni
papieru toaletowego ma być traktowana "gorzej" pod względem podatkowym od
tej od papieru?  Sorry...

1. Każdy gracz może brać udział w turnieju bez względu na wiek, rasę, wyznanie i umiejętność wspinaczki(oprócz cheaterów i osób zakazanych przez organizatorów).
a) Każdy kto sie zapisuje do turnieju musi podać informacje, które są opisane w temacie "zapisy".
2. Tylko gracze którzy wcześniej zapisali się na listę chętnych oraz zostali zatwierdzeni przez HeadAdmina/Sędzia mogą brać w nim udział. W razie rezygnacji któregokolwiek z graczy, możliwa jest zamiana na innego, który się nie zapisał, ale tylko przy pierwszej rundzie. W takim przypadku, w dalszych rundach będzie tylko i wyłącznie walkower.
3. Podstawową zasadą jest zakaz używania cheatów, skryptów. Grozi to wiecznym usunięciem gracza z Serwera.
4. Wszelkie informacje/zasady znajdują sie na forum KampNO, dlatego wszelkie pytania są niewskazane.
5. W zależności od zasad aktualnego turnieju gracz jest zobowiązany do wykonywania poleceń prowadzącego/sędziego, w przeciwnym wypadku zostanie usunięty, a co za tym idzie przeciwnik wygrywa walkowerem.
6. Kiedy mecz się rozpocznie następuje całkowity zakaz używania mikrofonu oraz pisania między sobą. Za to uczestnik dostaje ostrzeżenie. Po kilku ostrzeżeniach w/o. Zabronione jest również przeszkadzanie przeciwnikowi w różny sposób.
7. W przypadku rozłączenia się gracza z serwerem z różnych powodów nie ma możliwości powtórki wyścigu. Jedynie gdyby oby dwaj gracze wyszli w tym samym czasie, lub stan serwera ulegnie pogorszeniu (np. wysoki Ping) jest możliwość powtórki.
8. Powtórka w razie w/w problemów, gracze rozpoczynają od początku, nie ma mowy o rozpoczęciu z miejsca w jakim ostatnio się znajdowało itp.
9. Przy róznego rodzaju bugach, które pomogą któremukolwiek z graczy oraz także lagach powtórka odbędzie się na 100%.
10. Na serwerze na czas Turnieju zostają wyłączane wszelkie możliwości dostępne w trakcie zwykłego działania serwera (np. checkpoint'y, say /clip, itd).
11. W razie upadku nie jest konieczne kolejne uruchomienie guzika Start.
12. Podczas pojedynku na serwerze zakładane jest hasło i NIKT nie ma prawa się w tym czasie dołączyć.
13. Na serwerze pozostają tylko gracze i dwóch sędziów. Obserwatorzy będą mieli możliwość oglądania danego meczu poprzez HLTV.
14. Każdy sędzia ma za zadanie obserwować danego gracza do końca meczu.
15. Demka z półfinałów, finałów i o 3 miejsce będą udostępniane na www.kzpl.kampno.pl i w odpowiednim temacie na forum KampNO.
16. Gracz musi stawić się na termin ustalony w terminarzu. Jeżeli tego nie zrobi to wtedy w/o dla przeciwnika. Istnieje możliwość przełożenia pojedynku za uzgodnieniem obu stron.
17. Turniej posiada jeden tryb wyścigu:
- Tryb 'kto dalej': Zwycięża gracz który zaszedł jak najdalej w określonym czasie. W większym procencie tego typu wyścig odbywa się na wielkich mapach. Czas na danej mapie ustalają organizatorzy.
18. Turniej będzie odbywał się metodą pucharową.
19. Gracze zostaną podzieleni na dwie grupy: amatorzy(mapy easy, average) i zaawansowani(mapy average, hard, xtreme). Do grup przydzielają organizatorzy.
20. Mapy do turnieju będą losowane i wybierane tylko z www.xtreme-jumps.eu .
21. W przypadku, gdy obu uczestników nie będzie mogło zagrać meczu zostaje zastosowana tzw. "dzika karta". Gracze, ktorzy przegrali z tymi uczestnikami nie mogącymi stawić się na mecz, beda grali w tej rundzie.
22. Wszelkie skargi i odniesienia tylko w tym dziale: http://forum.kampno.pl/viewforum.php?f=262
23. To uczestnik ma napisać do organizatorów, że chce grać mecz, a nie odwrotnie. Proszę o przestrzeganie tego punktu. Jeżeli ktoś tego nie wykona -> w/o.
24. Kontakt z organizatormi:
a) Kropeq - gg: 5836472
b) Cypek - gg: 8455822
25. Mecze będą rozgrywane tylko na serverze KampNO KZ - 80.238.112.245:27022
26. W turnieju mogą brać udział tylko polacy, lub osoby z zagranicy, którym przyzwolili organizatorzy,
Organizatorami, a zarazem sędziami są: Kropeq i Cypek

Samych wygranych życzy:
Administracja KampNO
i
Administracja KZPL
[img]http://www.gry-online.pl/.%5CGaleria%5CGry6%5C525884406.jpg[/img]

Czwarta część przebojowej strategii turowej Heroes of Might & Magic IV doczekała się znacznie poprawionego enginu graficznego, zmienionych zasad walki oraz rozwoju infrastruktury miast i rozbudowanego drzewa wynalazków. Grafika pozostała w sprawdzonym rzucie izometrycznym w zwiększonej rozdzielczości do 1280x1024. Po zwiedzeniu w poprzednich częściach krain Erathia oraz Enroth, w czwartej części przenosimy się do nowego fantastycznego świata Jadame, znanego z Might & Magic VIII: Day of the Destroyer. Po nowym lądzie wędrować możemy większą ilością bohaterów, z których każdy posiada własną bogatą biografię. Zmieniony system walki pozwala na wydawanie zaawansowanych taktycznych rozkazów.
Do dyspozycji jest sześć rodzajów miast dysponujących odmiennymi rodzajami jednostek i technologii: Academy (biali magowie), Necropolis (nekromanci), Asylum (chaotyczni magowie), Haven (rycerze), Preserve (leśne elfy) oraz Stronghold (ciężkozbrojni rycerze). Swoje miasta możemy znacznie bardziej rozbudowywać i modyfikować, co daje nam wybór czy nastawimy się na dobrze rozwinięte wojska jednego rodzaju, czy też stworzymy budowle dla wielu różnych potworów, które nie będą jednak mogły osiągnąć najwyższych specjalizacji. Każde z miast posiada unikalną szkołę magii, oraz może wynajmować bohaterów tylko określonej rasy. Nie dotyczy to miasta Stronghold, które może wynajmować dowolnych bohaterów.
Bohaterowie charakteryzowani są dziewięcioma podstawowymi współczynnikami, powiązanymi z pięciostopniowymi umiejętnościami, które możemy podnosić. Nowością jest zarządzanie wojskami. Teraz mogą walczyć bez bohatera lub z więcej niż jednym bohaterem w armii. Bohaterowie mogą też atakować i czynnie uczestniczyć w walkach, toczących się na większych mapach taktycznych.

[code]

[b]Można Pobierać Naprzemiennie[/b]
[b]Easy-Share.com[/b]
[code]
http://w16.easy-share.com/1700284899.html
http://w16.easy-share.com/1700284929.html
http://w16.easy-share.com/1700284955.html
http://w16.easy-share.com/1700284978.html
http://w16.easy-share.com/1700285015.html
http://w16.easy-share.com/1700285034.html
http://w16.easy-share.com/1700285050.html
http://w16.easy-share.com/1700285072.html
http://w16.easy-share.com/1700285103.html
http://w16.easy-share.com/1700285119.html
http://w16.easy-share.com/1700285150.html
http://w16.easy-share.com/1700285176.html
http://w16.easy-share.com/1700285195.html
http://w16.easy-share.com/1700285219.html
http://w16.easy-share.com/1700285254.html
http://w16.easy-share.com/1700285268.html[/code]
ALIENS VERSUS PREDATOR 2
Ukazana w 2001 roku do dziś jest jedną z najbardziej przerażających gier na komputery osobiste.Jest to strzelanka FPS w której możemy się wcielić w 3 różne rasy:Obcego-w którym płynie zamiast krwi,kwas;Predatora-dumnego łowcę z obcej galaktyki, który przybywa by polować na ludzi i obcych i Żołnierza Piechoty Morskiej czyli po prostu Marine, który nie jest wytrzymały jak obce gatunki ale nadrabia to swoim supernowoczesnym sprzętem.Każdym z opisanych wyżej bohaterów gra się inaczej.Obcym zabijamy,niszczymy za pomocą szponów, zębów i ogona.Predator posiada bronie których używają wedle swego regulaminu np: ostrzy zamocowanych na ręku, czy włóczni która przebija najtwardszy metal.Człowiek posiada około 10 rodzajów broni w tym granatnik, snajperka przyszłości czy karabin pulsacyjny.Mimo iż są to różne postacie, ich drogi splatają się.Fabuła gry jest ciekawa ale nie będę pisać o niej by nie zepsuć zabawy tym którzy w nią nie grali Mimo iż gra wyszła dobre kilka lat temu posiada bardzo dobrą grafikę i niesamowite dźwięki rodem z filmu "Obcy" i "Predator" . To co wyróżnia ją spośród innych fps to klimat zaszczucia jaki przygotowali nam twórcy gry.Nie jednokrotnie podskoczymy z fotela gdy nagle za naszymi plecami zasyczy obcy.O ile single player jest bardzo dobry ale dosyć krótki(ok 10h) to autorzy przygotowali asa w rękawie.Multi player tej gry jest jego najjaśniejszym punktem.Morderczy deathmatch w którym biorą udział 3 różne rasy jest nie do opisania.Szybcy obcy,niewidzialni predatorzy czy uzbrojeni po zęby ludzie.Rok później wyszedł też dodatek do gry Primal Hunt ale niestety był niesamowicie krótki (3h), stracił klimat podstawki i zrobił z avp 2 serious sam(czyli bezmyślną sieczkę).Każda rasa jest inna i inaczej się każdą gra.Obcym łazimy po ścianach i z niesamowitą szybkością atakujemy przeciwników.Predator może stać się niewidzialny i możemy urządzać polowanie na ludzi, skacząc z jednego drzewa na drugie by po chwili zaatakować niczego niespodziewających się ludzi i uciec w bezpieczne miejsce.Człowiek polega jedynie na swoim super sprzęcie, jego detektor ruchu określa położenie istot w odległości 10 metrów.Grając nim jest największy klimat.Każda rasa posiada także inny sposób leczenia się.O ile marine zbiera apteczki,to obcy musi odgryźć głowę, a predator korzystając ze swojego sprzętu.
Grę polecam nie tylko maniakom filmów "Obcy" i "Predator" ale każdemu kto lubi się bać lub po prostu...lubi gry.
10/10-jedyna taka gra w tym rodzaju
GALERIA






Recenzja napisana przyzwoicie, chociaż brak Spacji gdzieniegdzie przeszkadza trochę w odbiorze tekstu. Kod frunie.

Aluviel Despana

Chodzi właśnie o tę kobietę - wskazuje na Shyntlarę - próbowała pozbawić nas życia, szczególnie mnie, pod pretekstem ściagania mnie za "zdradę", opuszczenie podmroku. Jej Pani, jak przypuszczam, oraz sama Shyntlara planują coś wiekszego...zauważ - ściszył głos - jak blisko Twojej siedziby.

Z tego co udało mi się od mej niedoszłej zabójczyni wyciągnąć, - jego wskazująca na drowkę, otwarta do tej pory dłoń, zacisnęła się, ku górze, w geście chwytu, by dobitniej podkreślić słowa Aluviela - jej Ilhares toczy wojnę z moim Domem, prawdopodobnie nawet qu'ellur Despana już nie istnieje. Można by wysnuć tezę, że ponieważ jestem ostatnim prawdopodobnie szlachcicem Despana, należało zgodnie z niepisanymi prawami drowiej społecznośći, usunąć ostatnich przedstawicieli szlacheckiej krwi Despana. - odwraca się w stronę Gospodyni wciąż zaciskając prawą dłoń.

Zniżył głos spowrotem do szeptu, jego twarz pochyliła się trochę w dół, a oczy zmrużyły tajemniczo, jakby właśnie wyjmował z rękawa asa:

Przyjrzyjmy się zatem faktom - powiedział stanowczo, lecz cicho - po kolei :

Po pierwsze, - unosi kciuk lewej dłoni wciąż prawą trzymając zaciśniętą - jestem mężczyzną, żaden ze mnie sukcesor, w społeczeństwie zdominowanym tak radykalnie przez kobiety.

Po drugie, - unosi palec wskazujący kontynuując gest wyliczania - uciekłem z podmroku na powierzchnię odrzucając wiarę w Lolth i sprzeciwiając sie jej Elamshin (woli). Po powrocie czeka mnie śmierć, lub przemiana w dridera. Doprawdy, nie mam ochoty ani na jedno, ani na drugie.

Po trzecie, Yasarena, czy jak tej suce imię, - unosi palec srodkowy - posłała za mną odzdiał 15 żołnierzy jej domu, co, nie jest wcale tak skąpą częscią wojska, jak mogłoby się wydawać. Poza tym towarzyszy im magini, kobieta-drow-mag! - podnosi głos by ten fakt znalazł sobie miejsce w umysłach słuchaczy, a szczególnie Gospodyni. - ewenement, przekłamanie, skarb dla każdej silnej opiekunki! Wśród naszej rasy to rzadkość! Osoba taka staje się z góry elitarną! - scisza głos do normalnego tonu. - wysyłając ją, zrobiła to z bardzo istotnego, trudnego do realizacji celu.

Po czwarte, Shyntlara i jej żołnierze - unosi do góry palec serdeczny - zastawili na mnie pułapkę z wcześniejszym przygotowaniem, jak na ironię bardzo blisko, bo ledwie 2-3 dni marszu stąd. Ponadto, znaleźliśmy przy drowce dwa zwoje masowej teleportacji, abbil Moven może to potwierdzić - kiwa głową w stronę Druida. - Takie zwoje są bardzo drogie, nie maja jednak nieograniczonego zasięgu. Czyli drużyna nie mogła bezpośrednio pojawić się z głębokości wielu dziesiątek kilometrów , ot tak.
Pojawia się pytanie, do czego te zwoje były im potrzebne? Implikację pozostawiam bez komentarza.

Po piąte w końcu - drow unosi mały palec - drowka aż paliła się by tu się wkraść, pod pretekstem pomocy dziewczynie biorąc nas jednocześnie za ochronę w razie niebezpieczeństwa.

Reasumując: Oddział drowów kilkanaście mil od Twej kryjówki, w sporej liczbie, pod pretekstem wymierzenia sprawiedliwości egzekwujący na mnie karę, mimo iż pewien jestem, że śmierć swą udało mi się upozorować. Świetnie zorganizowany i dobrze zaopatrzony, cichy - jego głos brzmiał czysto kalkulacyjnie.

Pozwolę sobie wnioskować następująco: Bardziej prawdopodobnym, że natknięto się na nas i podczas, gdy ja nie zdążyłem zauważyć obserwatora, ów zauważył mnie i doniósł Shyntlarze o członku domu Despana, czyli o kimś, za kogo zabicie "przy okazji", magini zarobi pochwałę, a być może wykupi wolność spod zaklęcia zwanego geasem. Shyntlara nakreśliła szybki plan, improwizowany i to ją zgubiło. Sama przyznała, że gdyby przygotowała się lepiej, zapewne dopadłaby mnie. - mówił głośniej, ostatnie wnioski siejąc w umysłach druzyny i pozwalając im ocenić, na ile prawdopodobne były jego przypuszczenia.

Ty zapewne spojrzysz na to ze swojej perspektywy, wiedz jednak, Pani, że nasze intencje, względem naszej, Twojej a także mojej przyszłości, nie są zgoła tak bardzo różne - wypowiedział do niej głosem, któremu trudno było zarzucić brak logiki. Kątem oka wciąż obserwował mężczyznę, który przyprowadził Zwiadowczynię, a który z kolei w dziwny sposób przygladał się jemu z zainteresowaniem. mie pozwolił jednak wytrącić się z równowagi i spojrzał na kobietę spokojnie oczekując jej reakcji
Oddziały Oddanych:
Na początek Ci o których już wspomniałem:
RISEN WARRIORS – czyli po prostu szkielety z mieczami. Biją nie za mocno, pancerze mają przeciętne, DEF wcale, chodzą po 2”, nie mogą biegać. No ale jakieś tam zalety mają. Wspólną dla wszystkich undeadów – testy morale? Eee... po co, martwi nie panikują i nie pękają się niczego. Więc można być pewnym że nigdy nie uciekną w trudnych chwilach. Zaleta dodatkowa to odporność na strzały. Dlatego są świetnymi strzałołapami . Gdyby nie trzeba było ich pchać 8 w oddział to jeszcze mógłbym napisać że to tani oddział. No ale 8 figurek to już robi koszty. A dostępnych ciekawych modeli jest więcej .
FOLLOWERS – podobają mi się modele, bo wyglądają groźnie. I tutaj się powolutku zaczynają kończyć się wielkie zalety. Na tle innych oddziałów wyglądają nienadzwyczajnie. Są nie za drodzy (25), mają zwyczajową odporność na panikę i strach, nienajgorszy pancerz (20), mają muzyka. Ale bijąc za 9 wychodziłoby że są mięsem armatnim.
GREATSWORD FOLLOWERS – także mają steadfast, słabszy pancerz (17), obrażenia z dwuręcznych mieczy 14 budzą respekt. Troszkę drożsi od swych braci z jednoręcznymi (27), mogą mieć sztandarowca.
Ale po co kupować powyższe oddziały skoro można mieć:
CURSED – Asami w talii Oddanych stają się dzięki kombinacji z Avatarem. Bez niego mają 2 akcje po 3”. Czyli taki standard. Pancerz 20, O def, CC 12. Niby nienajgorzej, ale i bez jakiegoś wpadania w zachwyt - chociaż przy koszcie 31 . Jeśli dopadną kupą, to zarąbią każdego bohatera. Sweepujące topory, Obrażenia 14 (15 z Avatarem) – byleby trafili. No ale z banerem championa zyskują ruch do 4”. Co podnosi i to bardzo ich atrakcyjność.
DARK EYES – długo ich nie doceniałem. Ale używanie jednostek chodzących jako karta, zmieniło moje nastawienie. Sense Presence pozwala widzieć wszystko. Nikt się nie skryje. Ustawieni obok łuczników na 4” przekazują im informacje o ukrytych modelach. Jeśli się ich posiada, utrudnia to przeciwnikowi granie modelami z kryciem. Dodatkowymi ich atutami jest mobilność – mają aż 3 akcje! Najwyższy CC spośród oddziałów (13), niezły pancerze (21), atak wtórny zwyczajowy steadfast, i przede wszystkim 2 Wd, powodują iż wysoki koszt (59) może się zwrócić.
DUSK REALM WARRIORS – Ważny oddział. Drogie modele (3 , jednak świetnie się nadają do zwiększania ilości oddziałów jeśli chcemy wsadzić więcej modpoji. A to dlatego że można ich wystawiać po 2. W ten sposób mamy Oddział za jedyne 76 pkt. I to taki niepanikujący, wzbudzający STRACH (!), i do tego posiadający taranujący atak. Więc walą pierwsi w pojedynkach szarża / kontrszarża – spora zaleta.
DEMON WINGSY – Dość nietypowy oddział, bo latający. Posiadają broń drzewcową która daje im sporą przewagę na polu bitwy. Jeśli uda się wyłączyć z gry wrogich strzelców, mogą latać na pasku 2, stamtąd dźgać modele stojące na ziemi, będąc samymi dla nich nietykalnymi. No przynajmniej dla tych bez drzewcowej i zdolności skok. Mogą wznieść się ponad zasięg modeli o dużym SZ, i spadać im na plecy, nawet czekającym uniemożliwiając kontrszarżę. Feler – wrażliwi na strzały (15 Ar). Oczywiście mają steadfast, no i na zachętę jeż. Niestety drodzy (45).
FORGOTTEN – Największa zaleta oprócz tego że wzbudzają strach, to miecz – daje perfekcyjny sukces przy rzucie kostką w przedziale 1-3. Przy obrażeniach 9x2 to dość ciekawa broń. Trudni do trafienia (def –4), i Warshield co daje razem –6! I tylko ten słaby pancerz (16). Ale naprawdę ciekawy oddział, przy swoim koszcie 37.
WAILERS – Nietypowe zdolności (Wycie powodujące strach), Ogon uderzający na 360 stopni w promieniu 2”, ale nie maja steadfasta (co to za Oddani) są drodzy (45) i w ogóle prezentują się najmniej ciekawie.
Pozostali strzelcy:
Łucznicy i Kusznicy.
Łucznicy – zaleta ich jest odporność na strzały, wiadomo szkielety. Powybierać jest w czym, bo można ich składać z różnych ras. Ja osobiście preferuje Orkowych, gdyż w połączeniu z Avatarem mają bonusa do obrażeń. No i mają największy zasięg w grze – 30”. I są najtańsi. 8 kosztuje 152, jak jakieś plewy .
Kusznicy klanu szakala – jak to kusznicy, na bliski dystans są morderczy - 12 Dam. Ale zasięg maks. 21” poważnie ogranicza ich zastosowanie. Za to mają krycie, i 12 RC co zwiększa ich możliwości.
Gre sciagamy z:
http://www.regnumonline.com.ar/
1.Mamy napis
Join now and play for free! It's as easy as:

1 - Download the game
2 - Create an account
3 - Start playing

We require no credit card, so, what are you waiting for?
PLAY NOW!
Sciagamy gre.
Twozymy konto.
Zaczynamy gre.

Opis Gry: Regnum Online to bezpłatna (free download + free-to-play) gra typu MMORPG produkcji argentyńskiej, osadzona w klasycznym świecie fantasy i w dużej mierze inspirowana grą Dark Age of Camelot. Poza standardowym rozwijaniem swych wirtualnych odpowiedników poprzez wykonywanie zadań i eksterminację potworków, gracze biorą udział w licznych, walnych bitwach o panowanie nad terenami przygranicznymi – trzy narody walczą o supremację, przeprowadzając inwazje i oblegając twierdze należące do wrogiej nacji.

Zaraz po stworzeniu konta opowiadamy się po jednej ze stron konfliktu i tworzymy swego fantastycznego pupila. Do wyboru mamy frakcję dobrych, leśnych stworzeń (Syrtis), wytrwałych i opanowanych ras górskich (Alsius) oraz przebiegłych, zdradzieckich istot chaosu (Ignis). Każde państwo włada pewnym obszarem wewnętrznym (w którym odnajdujemy stolicę oraz najważniejsze miasta, przy czym jest to miejsce bezpieczne, nie może zostać przejęte przez przedstawicieli wrogiej nam nacji) oraz niewielkim regionem rekrutacyjnym, pełniącym rolę obiektu treningowego dla świeżych postaci (schowanym głęboko za linią frontu i również zapewniający względne bezpieczeństwo przed atakami ze strony innych graczy). Wszystkie pozostałe tereny (głównie umieszczone w centrum kontynentu) są już potencjalnym polem bitwy – podzielono je na trzy strefy wojenne, każda zawierająca trzy obiekty o charakterze obronno-administracyjnym (jeden zamek i dwa forty). O tym, która frakcja jest aktualnie najsilniejsza, decyduje ilość podbitych warowni. W każdym momencie może nastąpić zmiana na pozycji lidera, gdyż przejęcie obiektu następuje po wyeliminowaniu lokalnej straży i ew. graczy, którzy w danej chwili zobowiązali się bronić newralgicznego punktu. Nie muszę chyba przypominać, że starcia te są esencją rozgrywki i stanowią jednocześnie świetne pole do popisu dla wielbicieli trybu PvP.

Zanim jednak w ogóle dotrzemy do stref wojennych i będziemy w stanie stawić realny opór najeźdźcom, czeka nas długa droga rozwoju prowadzonej przez nas postaci. Każda frakcja charakteryzuje się zupełnie innym środowiskiem naturalnym terenu startowego oraz oferuje trzy unikalne rasy. Lądy Syrtis są domem dla leśnych elfów, pół-elfów oraz ludzi, mroźny Alsius zrzesza przedstawicieli krasnoludów, nordów i utgharów, zaś opuszczone przez światło terytoria Ignis zapewniają dach nad głową mrocznym elfom, złym ludziom oraz molokom. Profesje są identyczne dla wszystkich narodowości – możemy odgrywać rolę Wojownika (z możliwością awansu na twardego Knighta lub potężnego Barbariana), Łucznika (a potem śmiertelnie niebezpiecznego Marksmana lub sprytnego i mądrego Huntera) i Czarodzieja (przyjmującego ostatecznie kształt ofensywnego Warlocka oraz defensywnego Conjurera). Każda klasa odznacza się indywidualnym zestawem umiejętności oraz w różny sposób opiera się na głównych współczynnikach postaci (tychże mamy w grze pięć: siłę, inteligencję, zręczność, koncentrację oraz budowę fizyczną), które powiększamy wraz z osiąganiem kolejnych poziomów doświadczenia. Wybieramy także płeć oraz wygląd zewnętrzny naszego wychowanka, co nie ma jednak bezpośredniego wpływu jego potencjalne możliwości. W początkowej fazie gry nie mamy większych problemów ze zdobywaniem kolejnych poziomów doświadczenia – świat jest tak skonstruowany, że praktycznie na każdym etapie możemy przyjąć zlecenia, które w mniejszym lub większym stopniu są adekwatne do obecnych możliwości kierowanego przez nas herosa. W efekcie nie jesteśmy zbyt często zmuszani do długich i monotonnych sesji grindowania, polegających na masowym siekaniu na oślep stworków bez głębszego sensu.

Program wykorzystuje autorski silnik graficzny programistów z NGD Studios. Jest on zdolny do generowania palety całkiem ciekawych efektów i nie szokuje przy tym wielkimi wymaganiami sprzętowymi, jednak pod względem efektowności nie może raczej konkurować ze współczesnymi grami z segmentu (jest za to znacząco konfigurowalny i multiplatformowy). Jak to zwykle bywa w przypadku darmowych tytułów typu MMORPG, także i w tym razem możemy za prawdziwe pieniądze wyposażyć naszą postać w przydatne i ułatwiające życie przedmioty (wierzchowce, manuskrypty podnoszące liczbę zdobywanych punktów doświadczenia, napoje regenerujące HP i manę etc.). Twórcy postarali się jednak, aby zdobyty w ten sposób ekwipunek nie wpływał drastycznie na wynik konfrontacji z graczami nie korzystającymi z komercyjnych dopalaczy.

Gra jest swietna! duzo postaci questow i itemow
asa uruk-hai, opisana została jako bardzo duzi czarni orkowie z wielką siłą, po raz pierwszy pokazując się w 2475 roku Trzeciej Ery kiedy to oni zdobyli Ithilien i zburzyli miasto Osgiliath. Ci pierwotmi Urukowie zostali wyhodowani przez Saurona, lecz Saruman wyhodował swoich własnych, dodając różne modyfikacje, na przykład odporność na blask słońca i dał im różne zbroje i broń. Będąc silniejsi, uruk-hai często zastraszali i zabijali zwykłych orków.

W tomie pt. Dwie Wieże, będąc w Amon Hen, Aragorn zaobserwował,że Uruk-Hai nie są podobni do żadnej rasy orków którą widział wcześniej.

Uruk-hai byli szybsi, więksi i silniejsi niż zwyczajni orkowie. Stali się elitą armii Saurona. Mówi się, że Sauron nigdy do końca nie był zadowolony ze swoich orków, więc zmodyfikował ich poprzez swoje potężne czary. Nowa rasa była mniej podatna na działanie światła słonecznego niż zwykli orkowie, którzy działać mogli praktycznie tylko w nocy.

Oddział Uruk-Hai został wysłany przez Sarumana z Isengardu w celu zdobycia Jedynego Pierścienia przenoszonego przez Drużynę Pierścienia w powieści Władca Pierścieni. Z ich ręki zginął Boromir, syn Denethora II Namiestnika Gondoru, a hobbici: Pippin i Merry zostali przez nich uprowadzeni. W wyniku tego zdarzenia rozbiciu uległa Drużyna Pierścienia.

Podczas tego zadania, dowodzącym wyprawą był Uglúk. Podczas powrotu do Isengardu Urukowie sprzymieżyli się z oddziałem goblinów pod dowództwem Grishnákha. Gdy pod ścianą lasu Fangorn spotkali wojowników Rohanu, zginęli wszyscy Uruk-hai i gobliny, w tym Uglúk - poległ on z ręki dowódcy Rohirrimów, Eomera.

Gdy Sarumanowi nie udało się pojmać hobbitów, aby nie wzbudzić podejrzeń u Saurona postanowił zniszczyć Rohan tworząc nowy kraj. Wtedy zaczęła się rywalizacja pomiędzy Białym Czarodziejem a Sauronem. Przy pomocy Uruk-hai palił i niszczył kolejne wioski, a król Rohanu Theoden zabrał cały swój lud do Helmowego Jaru dając szansę Sarumanowi zmiażdżyć wroga jednym uderzeniem, jednakże nie udało mu się.

Uruk-hai byli bez wątpienia najlepszymi orkami w całym Śródziemiu, nie znali strachu byli bardzo silni i szybcy, oraz doskonale wyposażeni.

Najbardziej znanymi z rasy Uruk-hai byli Lurtz, Ugluk i Shagrat - ten ostatni to czarny ork, czyli Uruk z Mordoru.

Większość Uruk-haii Sarumana zginęło podczas bitwy o Helmowy Jar. Ci, którzy uciekli, zostali zabici przez Entów i huornów, a te Uruki, które nie brały udziału w bitwie, uciekły w podziemia (Moria), w góry, lub do Saurona. Przy Morannonie (Czarna Brama Mordoru) pracowało podobno kilku Uruk-hai. Byli głównie poganiaczami trolli i uzbrajali je na bitwę z Gondorem.

Saruman próbował stworzyć orków jeszcze silniejszych poprzez skrzyżowanie orków z ludźmi, jednakże nie powiodło mu się. Jako że za najpodlejszy czyn Morgotha uważa się stworzenie orków, tak za najgorszy czyn Saurona bierze się stworzenie Uruk-hai.

W filmie Petera Jacksona to Saruman stworzył Uruk-hai poprzez skrzyżowanie orków z goblinami.


Portrety, cała
portret
photo
photo
photo
Pod siodłem
photo
photo
photo
Inne
lonża

Imię: *Grove
Pseudo: Grovka
Znaczenie imienia: ang. Zagajnik
Rasa: trakeńska
Matka: Nicotyna (SK Szumiące Topole)
Ojciec: Ozyr (SK Cavallo)
Licencja Klaczy Hodowlanej: Posiada
Bonitacja: 84 pkt
Rodowód: Posiada
Paszport: Posiada
Wysokość w kłębie: 168 cm
Wiek: 6 lat
Płeć: klacz
Maść: kasztanowata
Odmiany: gwiazdka i strzałka, skarpety na tyłach i prawym przodzie
Pochodzenie: SK Szumiące Topole
Ulubiony przysmak: jabłka
Lubi: tereny nad morzem
Nie lubi: samotności
Boi się: nieznanych jej rzeczy
Stan zdrowia: bdb
Kondycja: db
Przebyte choroby i kontuzje: brak
Szczepiony: tak (tężec, grypa, equine herpes virus, wścieklizna)
Odrobaczony: tak (pasożyty wewnętrzne i zewnętrzne)
Werkowany: tak
Kuty: na przody
Tarnikowane zęby: tak
Preferencje: ujeżdżenie (L-P), damskie siodło, hodowla

Opis:
Grovka to mała kopia swego półbrata Kruga. A przynajmniej kopia jeśli chodzi o budowę. Tak jak jej brat ma świetną budowę, typową dla konia trakeńskiego. Jej szlachetną budowę wyróżnia mała ale niezwykle wyrazista głowa, silna i długa szyja, skośne łopatki, głęboka kłoda, muskularny zad i długie, silne kończyny. Ruch jest dobry. Na szczególną uwagę zasługuje galop - okrągły, nieco krótki ale bardzo wyniosły. Grove jest koniem przeznaczonym głównie do hodowli, aczkolwiek sprawdza się także w małym sporcie. Swemu potomstwu przekazuje między innymi poprawny ruch, piękną kasztanowatą maść i świetną budowę.
Na szczęście Grovka nie jest podobna do swego półbrata pod względem charakteru. Właściwie jest jego przeciwieństwem. Klaczka bardzo ustatkowana i spokojna. Zdarza się jednak, że ma czasem gorsze dni i totalnie nie chce współpracować - jak to się babom zdarza. Na padoku nie próbuje sobie wszystkich podporządkowywać. Jest raczej uległa. Jest jednak zdecydowanie koniem stadnym - nie znosi samotności, a wypady na padok bez towarzystwa traktuje bardziej jako karę niż przyjemność. Lubi zarówno towarzystwo innych klaczy jak i wałaszków. Szczególnie dobrze dogaduje się z Rushem.
Jest nieco płochliwa i boi się nowych, nieznanych jej rzeczy. W terenie jest również nieco płochliwa ale nie doszukuje się w każdym listku czy foliowym woreczku niebezpieczeństwa. Bardzo lubi wodę - kąpiele, pławienie, dreptanie. Przepada za wyjazdami na plażę czy nad rzekę, a i zwykłą kałużą nie pogardzi. Jest wielkim łakomczuchem i pieszczochem. Uwielbia smakołyki, a najlepiej, by codziennie były różne - każdy o innym smaku. Przepada też za drapańskiem po kłębie i za uszami.
Również jako koń do małego sportu Grove spisuje się znakomicie. Chodzi dresaż niższych klas wraz ze swoją amazonką - Anią. A Grovka jest koniem bardzo chętnym do pracy. Jest przepuszczalna, ładnie się rusza. Trochę trzeba popracować nad rysunkiem, a szczególnie nad serpentynami o wielu zakrętach. Niepokonana jest natomiast w zatrzymaniach i ustępowaniach - za nie zawsze dostaje ósemki. Umie też elementy wyższych klas, a dokładniej lotne zmiany - potrafi nawet co dwa tempa. Chodzi też w damskim siodle. Zadziwiająco szybko je przyjęła i przestawiła się na nie. Na razie jednak zajmuje się głównie ujeżdżeniem.

~Osiągnięcia~
* I miejsce w jeździe w damskim siodle na Hipodromie Perła Pustyni
Dyplom
* I miejsce w dresażu klasy L na H. Rainbow
* I miejsce w wystawie trakenów w innej dyscyplinie u Nimfy
* I miejsce w ujeżdżeniu P na H.Feniks
* I miejsce w crossie easy na PDK na H. Raibow
* I miejsce w dresażu L na H. Huzul
* I miejsce w dresażu P na H. Huzul
* I miejsce w wystawie klaczy trakeńskich na H. Huzul
* I miejsce w championacie klaczy trakeńskich na H. huzul
* I miejsce w wystawie "naj klacz trakeńska" na H. Huzul
* II miejsce w czempionacie trakenek na hipodromie Rainbow
* II miejsce w dresażu klasy L na PDK na H. Raibow
=> => => 12
0 x IV miejsce
0 x III miejsce
2 x II miejsce
10 x I miejsce
Witam.
Zostałam wywołana do odpowiedzi -to jestem i znów nie będę słodka i populistyczna .
Droga Joanno daję znać . Jako, że obiecałam spotkanie z P. Niciewicz tak i słowa dotrzymam .
Co do pytania w sprawie klubu nie było ono kierowane do Ciebie, bo twoje zdanie na ten temat dobrze znam .
Chciałam poznać opinie innych miłośników BOSa a nie tylko hasła pt. 'ale fajnie","podpisuje się rękami i łapami"
itd. itp.
Co do intencji Joasiu to chyba nie jestem aż tak głupia żeby ich nie zrozumieć zważywszy na to, że przegadałyśmy
na ten temat wiele godzin przez telefon.
Co do chęci pomocy i zaangażowania w sprawę to chyba nie można mi wiele zarzucić bo to ja dzwoniłam do Ciebie
poświęcając czas i pieniądze .

Ustawiłam się faktycznie w roli "stróża przepisów ZKwP" i mnie nikt nie będzie bił brawa ale trudno .
Bleblać , ciuciuruciać , i klaskać możemy sobie tak na wieki wieków tylko, że nic to nie da , a próby olania
przepisów skończą się totalną klęską i ja w to nie wchodzę . Nie będę też w takie historie wciągać uznanych
autorytetów kynologicznych bo nie wypada .
To prawda ,że w przepisach ZKwP poruszam się jak rybka w wodzie ale wiedza ta cudownie mi się nie objawiła .
Nie chciałam nikogo obrazić tylko uzmysłowić , że podstawowe informacje na ten temat są potrzebne i nie jest
to wiedza tajemna bo wystarczy przeczytać STATUT ZKwP. Moim zdaniem to ważne .
Do póki nie ma 100 osób chętnych do deklaracji członkowskiej w KLUBIE i oficjalnego zatwierdzenia przez Zarząd
Główny , każda próba założenia jakiejkolwiek formacji(bez względu na to czy nazwiemy ją amatorską czy inaczej) ,
która będzie skupiać hodowców psów będzie podstawą do wykluczenia jej członków ze ZKwP . Czy o to chodzi ?

Nic w zamian . Czy to prawda ?
Przedstawiłam Ci Joasiu również inne rozwiązanie tej kwestii , właśnie na zasadzie "kółka różańcowego" i
"małych kroczków" bo stwierdziłam , że jeżeli nie można być LWEM trzeba być LiSEM . Moim zdaniem to rozwiązanie
miało duże szanse powodzenia i gdyby się udało byłby to precedens w kynologii polskiej . Tobie się to nie
podobało . Nie będę jednak cytować co mi powiedziałaś .

W innych krajach działają kluby nie tylko BOSa ale i innych ras i też mam jakie takie pojęcie na ten temat .
Z dogadywaniem się w nich jest bardzo różnie ale to nie istotne . Istotna jest zupełnie inna sprawa i to
BARDZO ISTOTNA .
Jak widzę nikt nie wie , że struktury wewnętrzne organizacji kynologicznych w poszczególnych krajach członkowskich
FCI znacznie się od siebie różnią i każdy z nich rządzi się swoimi prawami . To prawda , że prawie we wszystkich
krajach kluby mają decydujący głos w sprawach dotyczących rasy czy ras , które są w nim zrzeszone ALE

NIE W POLSCE

w Polsce kluby nie mają do powiedzenia nic .
Decydujący głos tak czy owak ma Zarząd Główny .

Czy potrzebny jest klub aby prześwietlić psa na dysplazję sawow biodrowych czy łokciowych ( oczywiście z
wpisem do rodowodu ,inne badania są dla mnie nie ważne ) absolutnie nie . Każdy to może zrobić sam .
Czy potrzebny jest klub do przeprowadzenia testów psychicznych - nie ( nie wiem jak w innych oddziałach
ale w Łodzi na każdej wystawie czy majowej czy klubowej można zgłosić psa na takie testy ) trzeba tylko
chcieć ( informacje na ten temat są w każdym folderze ).
Jeżeli chodzi o przeglądy hodowlane , bonitacje i skierowania do krycia to już polska kynologia przerabiała .
Zostało to zlikwidowane z różnych względów . Jako skamielina kynologiczna mam jeszcze protokoły z
przeglądów hodowlanych .
Bonitacje i skierowania do krycia to był kij o dwóch końcach , który boleśnie uderzał w wielu właścicieli psów .

No dobra bo zanudziłam wszystkich na śmierć
Kilka ASÓW potrzymam jeszcze w rękawie .

Jak będziecie mnie chcieli ukamienować to fizycznie w realu jestem do dyspozycji na wystawie w Katowicach .

Pozdrawiam na zawsze Wasza 80-letnia babcia .

(Do siebie czyli do Beaty Z.)
I po co ci to było głupia babo ? Jak ci się chciało adrenaliny to było zafundować sobie skok na bandżi albo
na spadochronie .

Ps.
Ja tam swoich psów nie kocham , chyba w ogóle nawet ich nie lubię .
O ile przypadły mi do gustu te autorstwa Tolkiena, Sapkowskiego, część figurek z wczesnego Warhammera Battle czy też wysokie (i krwawe) elfy w Warcrafta III (kuszące wydają się też pomysły z Konfrontacji) to elfy z DnD, Nocne Elfy z WCIII czy te ze Spellforce totalnie mi nie pasują do niczego...



Spellforce nie znam ,ale nocne elfy z WCIII to IMO tragiczna pomyłka i jeden z najbardziej kalekich przypadków odejścia od Tolkienowskiego oryginału.

Co do elfów z D&D, to wygląda to tak jak wygląda z powodu szerokiego rozpowszechnienia wizerunku "drużyny pierścienia" stworzonej przez Tolkiena, przy jednoczesnym braku rozpowszechnienia znajomości szerszego kontekstu, np. obrazu z "Silmarillion" Tolkiena.

Ludzie po prostu chcieli naśladować drużynę pierścienia na zasadzie "dobra to ja będę krasnoludem i będę jak Gimli a Ty będziesz elfem jak Legolas" i D&D to odzwierciedla - elfy w D&D zostały "doprasowane" do równego poziomu z ludźmi i krasnoludami właśnie po to aby ładnie się z nimi komponowały w drużynie, aby nie były lepsze od "postaci kolegi".

Jest to de facto przykład poświęcenia oryginalnego rysu fabularnego w imię zaspokojenia chęci naśladowania znanych bohaterów przy jednoczesnym zachowaniu zasady równości.


Uczciwie mówiąc to zwyczajnie wizja leśnej, mądrej, proekologicznej rasy żyjącej z myślistwo - zbieractwa do mnie nie trafia .



"Silmarillion": "Zdarzyło się też, że murarze w plemienia Finwego pracując w kamieniołomie wśród gór w poszukiwaniu budulca - bo lubili wznosić wysokie wieże - pierwsi odkryli szlachetne kamienie i odtąd dobywali z ziemi niezliczone ich okazy i szlifowali na różne sposoby"

"To był bowiem ich gród i port ich okrętów, budowanych w kształcie łabędzi ze złotymi dziobami, z oczami ze złota i gagatu"

"Wraz z nim poszło na banicję siedmiu synów i w północnej części Valinoru zbudowali sobie w górach obronny zamek i skarbiec; tam, w Formenos, przechowywano mnóstwo klejnotów i oręż, a Silmarile zamknięte były w komnacie z żelaza"

<- Fragmenty o elfach.

Dużo bardziej przemawia do mnie wizja zakutych w stal, potężnych wojowników...


Ja osobiście w swoim S.A.M, którego ordynarną reklamę będę tu uprawiał uznałem ich za coś w rodzaju rasy nadludzi. Są wieczni, mają wyższą średnią inteligencję od ludzi, mają mniej problemów zdrowotnych (brak otyłości, kalet itd.) oraz potężną magię. Ich czas świetności przeminął już, lecz pomału zbierają się do powrotu... I ciągle mają jeszcze tysiące asów w rękawie.



I wydaje mi się że to bardziej pasuje do Tolkienowskiego kanonu niż elfy np. z D&D. A jeżeli ktoś chce od tego kanonu odchodzić, to niech przynajmniej czyni to w rozsądny sposób. (np. jak w Earthdawn)
Imię:Byakuya
Nazwisko:Kuchiki
Wiek:14
Rasa:Shinigami
Ranga:(Kapitan?)
Atut:
Poziom
Poziom Reiatsu:

Historia postaci:Kuchiki Byakuya jest najmłodszym kapitanem w Soul Society, nazywanym także "genialnym dzieckiem". Ma on krótkie, srebrne włosy, które zwracają na siebie uwagę, zwłaszcza w świecie żywych. Jego ubiór jest to standardowy uniform kapitana, bez żadnych dodatków. Jako jedyny shinigami nosi zanpakutō na plecach(podobnie jak Ichigo), zapewne dlatego że gdyby nosił go przy pasie miecz niemilosiernie szurał by po ziemi.Hitsugaya jest niezwykle dojrzały i poważny jak na swój wiek, nie cierpi wszystkiego co dziecinne.
Charakter:Dobry ,a czasem nieznośny pewny siebie ,małomówny
Wygląd:Charakterystyczny dla niego jest jasno-zielony szal i rękawiczki na obu dłoniach. Na głowie nosi porcelanowe nakładki wydzielające pasma włosów, z czego trzy opadają na lewy bok czoła, tworząc grzywkę.169cm wzrostu ,zanpakuto na plecach

Komenda Uwalniająca:
Ban-Kai: (Zazwyczaj kapitanowie)

Opis Zanpakuto w formie podstawowej:Nie różni się od innych katan ,jego rękojeść jest pokryta fioletowym materiałem ,rękojeść długa oraz ostrze też.
Opis w Shi-Kai:Zanpaktou Byakuyi ma imię Senbonzakura. Miecz wygląda jak zwykła katana. Gdy Byakuya wypowie słowa Scatter, Senbonzakura (Rozprosz się, Senbonzakura) ostrze rozpada się na 1000 mniejszych ostrzy, które odbijając światło tworzą iluzję 1000 płatków. Ostrza kierowane są przez rękojeść. Daje to potężną moc ataku Byakuyi, co widzimy np. gdy atakuje on Ganju przed Wieżą Skruchy.

Opis w Ban-Kai:Gdy Byakuya chcę aktywować formę Bankai swego Zanpaktou, wypusza miecz z ręki. Miecz "wnika" w ziemię, a z ziemi wyłania się 1000 mieczy wielkości mniej więcej Zangetsu. Byakuya wypowiada wtedy słowa Chire, Senbonzakura Kageyoshi, a miecze rozpadają się na niezliczoną ilość ostrzy z formy Shikai. Ostrza kierowane są myślami, jednak Byakuya może kontrolować je ruchami rąk przez co prędkość ostrzy podwaja się.
Jednak nie jest to prawdziwa forma Senbonzakury. Prawdziwa forma pozbywa się wszelkiej obrony stawiając na atak. Byakuya używa jej tylko wobec osób, którym przysiągł śmierć. Po wypowiedzeniu słów Senkei, Senbonzakura Kageyoshi ostrza tworzą kopułę nad Byakuyą i jego przeciwnikiem po czym formują się w 1000 mieczy wyglądających jak zwykła katana. Ostrza mogą zaatakować przeciwnika lub np. wbić mu się w nogę.
Gdy to zawiedzie, Byakuya ma w zanadrzu jeszcze jednego asa. Po wypowiedzeniu słów Shūkei, Hakuteiken, wszystkie miecze z Senkei łączą się w jeden z którego wychodzą jakby białe skrzydła układające się za nim. Widzimy tą formę tylko raz - podczas walki Byakuyi z Ichigo. Wiemy tylko, że to chyba najpotężniejszy atak Byakuyi. Kuchiki

Ataki: (Shikai-Rosproszenie Senbonzakury)(BanKai-Shūkei, Hakuteiken)(zwykłe-szybki cos mieczem,silny cios mieczem)
Kidou:#9 Bakudou no kyuu: Geki! #61 Bakudou no rokujuuichi - Rikujou Kourou! #4 Hadou no Yon: Byakurai!
Techniki Shinigami:(Przydziela upoważniona osoba)
Na wstępie piętnuję Michała 'Azję' Kułacha, bo mi swoim brawurowym opisem
autokaru 171 podciął skrzydła i wystraszył muzę. No i będzie na sucho
zamiast soczyście i zadzierżyście. Ale to tak na wstępie. A teraz po
kolei zapodam.

Czyta sobie człowiek z nudów różne głupoty, z których wynika, że
20/40/60/80% Polaków, to analfabeci funkcjonalni. Znaczy się, nie kojarzą
kompletnie ozzzochoziii. Kwitancji wypełnić nie potrafią, nie rozumieją
większości prostych komunikatów prasowych/radiowych/telewizyjnych i takie
tam. No i ja mianowicie wcale w to nie wierzyłem, bo to przecież
niemożliwe. Ostatnimi miesiącami jednakże, przed oczętami memi modremi,
przewinęło się całe stado umów ubezpieczeniowych i korespondencji
klientów jednego z funduszy emerytalnych z tymże. I stwierdzam, że
statystyki te wcale nie są przesadzone. Dziennie 'przekąszam' jakieś
150-250 dokumentów różnych. W większości gryzmolonych przez owych
klientów. I zgroza mnie ogarnia. No bo zdawałoby się, że rubryki typu:
imię, drugie imię, nazwisko, data urodzenia, NIP, PESEL, adres
zamieszkania, data zawarcia umowy i jej numer, podpis, oraz data
położenia danych w kwit, nie są przesadnie trudne do wypełnienia. I tu
jest pies pogrzebany. Rasy aryjskiej. Jak wskazuje praktyka, są
zawiesiście trudne do wypełnienia. W rubryce imię: nazwisko. W rubryce
drugie imię: imię. W rubryce nazwisko: imię i nazwisko. W polu miasto:
pełny adres, czyli kod, miasto, ulica, numer domu i mieszkania. A w
rubrykach szczegółowych to samo, rozbite na kawałki. Albo pustka. 12 albo
nawet 13 cyfr w PESELu, 11-12 w NIPie, daty zawarcia umowy z przyszłości,
pierwsze 6 cyfr PESELa nie zgadza się z datą urodzenia (albo data źle
wpisana - tego nie zgadnę). A także zapiski na marginesach, mankietach i
pudełku zapałek. To już nawet nie jest śmieszne - to zgroza czysta.
Gramatyka na poziomie 5-cio latka, ortografia ponura niczym II Wojna
Światowa, o interpunkcji można zapomnieć. Charakter pisma - OK, rozumiem,
że ludzie bazgrzą jak kura pazurem i poradzić na to nie mogą. Ale
wydawało mi się, że jeżeli chodzi o pieniądze, to można się postarać i
wydziargać dane literami dużymi i wyraźnymi, czyli jak to się mówi:
drukowanymi. Niestety nie: zmuszony jestem podziwiać wielce kunsztowny i
wymyślny, rokokowo zdobiony, rzekłbym 'handwriting'. I w chwili obecnej
dyplomowani grafolodzy mogliby brać u mnie korepetycje. 'Murwa jego w
kadź, to a czy o? A może e?' 'A to to jest i czy y?' 'Ona się naprawde
nazywa Cipa? Ups, sorry - Cicha' 'A to 5, 6 czy 8?' I takie tam dylematy
śmieszne a żartobliwe wielce. Albo odkrywcze stwierdzenia: zmiana adresu
zamieszkania z: Warszawa, ul. Marszałkowska 56/12 na Warszawa, ul.
Marszałkowska 56/12[1] A ja, naiwny, myślałem, że wypełnienie
formularzyka danymi z dowodu osobistego to bułka z masłem. Otóż nie -
jest to dla sporej części obywateli coś tak trudnego, jak marsz przez
pole minowe.

Przemiany strukturalne i recesję polecę cuzamen do kupy. Stałej pracy
znaleźć nie mogę bo albo za małe kwalifikacje (w porządku - to jest jasne
postawienie sprawy, i pretensyji nie wnoszę) albo za dużo chcę - no
przepraszam, ale jeżeli 1500 na rękę za stanowisko koordynatora działu
logistyki to za dużo, to ja się pytam: ale o co chodzi? I tak się
zastanawiam, czy dalej szukać, czy może udać się za chlebem na wyspę
Jersey lub do Irlandii?

Koncesje to sobie walnąłem tak dla krotochwili, ale o czymś innym chcę

na ciężarówki, rejestrowaniu ich na firmę i korzystaniu z wypływających z
tego faktu korzyści. A tu nagle niespodzianka: trzeba zwracać pieniążki i
krzyk się podniósł, że to skandal i że wszyscy zbankrutują. I żebyśmy się
źle nie zrozumieli - niektórym chciało się udać do ASO, zamontować owe
nieszczęsne kratki i załatwić sobie homologację na auto ciężarowe po czym
przerejestrować auto na ciężarowe. Natomiast cwane gapy, które wciskały
kratki na tylne szyby maluchów, tico czy innych cinquecentów, tępiłbym
bez litości. Bo nikt nie przekona mnie, że te gówna na kółkach mogą
pełnić jakiekolwiek funkcje samochodu ciężarowego. EOT.

Autobusy. O tak, z racji częstych ostatnio przejazdów z i do pracy,
naogląda się człowiek ile tylko. O starszych osobach, wymuszających na
innych ustąpienie im miejsca, pisać nie zamierzam, bo mam taki fason, że
w 97 przypadkach na 100 ustępuje miejsca, nie bacząc czy starsza osoba
sapie, stęka czy udaje. Tak mnie chowano i nie ma kwestii. 3 przypadki,
kiedy nie ustępuje, mają miejsce gdy: 1 - jestem nawalony tak, że nie
ustałbym na nogach. 2 - jestem tak zmęczony, że gdybym stanął, to bym
zemdlał. 3 - włożyłem nieopatrznie nowe, nierozchodzone podróbki
martensów, przez co moje nogi uległy masakrze i stać po prostu nie dałem
rady - tak, ten przypadek miał miejsce w dniu dzisiejszym - musiałem
siedzieć, bo ze stóp lała mi się po prostu krew (z miejsc, w których
blacha przerżnęła skórę, fantastyczne uczucie). Natomiast bulwers łapię z
innych powodów. A mianowicie coraz częstszych ostatnio 'wycieczek
szkolnych'. Do autobusu wpada horda rozwrzeszczanych i rozwydrzonych
bachorów, które to gnoje czynią jazdę autobusem mocno denerwującą. A
panie nauczycielki nie są w stanie, niestety, zapanować nad tłuszczą
powierzoną ich opiece. A ja tylko zagryzam zęby, bo przecież delikatna
konstrukcja psychiczna dziecka, mogłaby nie przetrwać bez uszczerbku
mojej słownej reprymendy. A dzieci, jak wiadomo, som przyszłościom ziemi
naszej. I soli. I chleba powszedniego. Amen. Ponadto Rysiów wszelakich
bym chciał rózeczką wysmagać. Otóż do domu wracam z reguły autobusem o
godzinie 21:33 albo 21:53. I nie ma bata - zawsze w autokarze musi jechać
chamstwo w dresach. Albo młodociane, albo starsze. I nie masz większego
mastafaka, niźli ci młodziankowie. Słuchanie o tym, 'jakią pannę, stary,
kurwa wczoraj, kurwa pierdoliłem' albo 'słuchaj, kurwa, stary, jakżeśmy
kurwa przed tym pierdolonym cieciem spierdalali, kurwa to nawet nie
wiesz. Bo wiesz, kurwa, chodzimy benzynę, kurwa, spuszczać ze zbiorników'
tudzież 'ależeśmy kurwa temu gościowi zajebali, kurwa' powoduje u mnie
gwałtowne skoki adrenaliny i przemożną chęć wytarcia takim gnojem, co to
ma 170 wzrostu i waży tyle, co moja prawa noga, podłogi autobusu. Ale
pacyfizm mię cechuje, więc chwilowo zdzierżam. Z tym, że nie wiem jak
długo jeszcze zdzieżać zdołam. I tak co wieczór. A dzisiaj jeden taki
mikry dresik, wysiadając z autobusu, zaczepił wsiadającego chłopaka (nie
wiem o co poszło, pewnie tamten go lekko trącił i poszło) i zaczął go
prać. Ale trafiła kosa na kamień, bo prany zamiast dać się zlać, odpłacił
dresikowi pięknym za nadobne. W dwójnasób. Nawet nie trzeba było dawać mu
wsparcia a kupdegras, czyli kop, którym wyekspediował Rysia za drzwi, był
przedniej urody. W sumie szkoda, że dresa wykopał, bo jakby go zaczął
kopcić w autobusie, to dałby Bóg, mieliby pasażerowie darmowy 'show'. O
tym, że wraz ze wzrostem temperatury na dworze (dla krakusów - na polu),
wzrósł też poziom stężenia smrodu niemytych ciał bliźnich, wspominać nie
mam zamiaru, bo to przecież oczywiste.

To tyle.

Radek

PS. Głupi byłem - u brata leżały kasety pewnego zespołu, a ja nie
chciałem go słuchać, bo 'za ostro pewnie grają'. Ale niedawno posłuchałem
i teraz przestać nie mogę. Wazelina wielka dla Biohazard i dla ich płyty
'Urban Discipline', bo to kawał świetnej muzyki jest i basta.

[1] dane wzięte oczywiście z księżyca dla potrzeb przykładu

Witam,
Konfig jak ponizej, ASA 5510, soft ver 8.0(3)
Podczas podlaczania sie VPN Clientem do tej ASA nie ustawia mi w polaczeniu sieciowym
serwera DNS :/ mimo ze mam dodany atrybut "dns-server value 192.168.3.10".
Samo polaczenie sie slicznie zestawia i wsio dziala, brak tylko tego serwera DNS :/
Probowalem z VPN clientem ver 4.8 oraz z najnowszym 5.0.03.0560.
OS na klientach to windowsy Vista Sp1, XP SP2 oraz XP SP3, probowalem na kilku
kompach z roznymi wersjami VPN Clientow. Wykluczam wiec tym samym blad OS oraz
VPNClienta, cos jest nie tak po stronie ASA, ale nie mam juz pojecia co.
Dobija mnie fakt ze w innej lokalizacji wydaje mi sie ze na identycznym konfigu jest OK :/


: Saved
:
ASA Version 8.0(3)
!
hostname ASA
enable password * encrypted
names
name 192.168.5.0 inside-network-opa
dns-guard
!
interface Ethernet0/0
 nameif outside
 security-level 0
 ip address * 255.255.255.248
!
interface Ethernet0/1
 nameif inside
 security-level 100
 ip address 192.168.3.254 255.255.255.0
!
interface Ethernet0/2
 nameif dmz
 security-level 50
 ip address 192.168.2.1 255.255.255.0
!
interface Ethernet0/3
 nameif outside-dsl
 security-level 0
 ip address ** 255.255.255.248
!
interface Management0/0
 shutdown
 nameif management
 security-level 100
 no ip address
 management-only
!
passwd 2KFQnbNIdI.2KYOU encrypted
ftp mode passive
same-security-traffic permit inter-interface
same-security-traffic permit intra-interface
object-group network DM_INLINE_NETWORK_1
 network-object 192.168.2.0 255.255.255.0
 network-object 192.168.3.0 255.255.255.0
access-list outside-in extended permit ip *** 255.255.255.240 any
access-list outside-in extended permit tcp any host **** eq smtp
access-list outside-in extended permit tcp any host **** eq www
access-list outside-in extended permit tcp any host **** eq https
access-list outside-in extended permit tcp any host **** eq ssh
access-list outside-in extended permit udp any host **** eq domain
access-list outside-in extended permit tcp any host **** eq ftp
access-list outside-in extended permit tcp any host **** eq ftp-data
access-list inside-in extended permit ip interface inside interface dmz
access-list inside-in extended permit udp host 192.168.3.10 any eq domain
access-list inside-in extended permit tcp host 192.168.3.19 any eq www
access-list inside-in extended permit tcp host 192.168.3.19 any eq https
access-list inside-in extended permit udp host 192.168.3.19 any eq domain
access-list VPNClinetGroup_splitTunnelAcl standard permit 192.168.3.0 255.255.255.0
access-list VPNClinetGroup_splitTunnelAcl standard permit 192.168.2.0 255.255.255.0
access-list inside_nat0_outbound extended permit ip 192.168.3.0 255.255.255.0 192.168.100.0 255.255.255.0
access-list inside_nat0_outbound extended permit ip 192.168.2.0 255.255.255.0 192.168.100.0 255.255.255.0
access-list inside_nat0_outbound extended permit ip object-group DM_INLINE_NETWORK_1 inside-network-opa 255.255.255.0
access-list outside_1_cryptomap extended permit ip object-group DM_INLINE_NETWORK_1 inside-network-opa 255.255.255.0
pager lines 24
logging enable
logging timestamp
logging buffer-size 64000
logging buffered debugging
logging trap debugging
logging asdm informational
logging facility 19
logging host inside 192.168.3.10
mtu outside 1500
mtu inside 1500
mtu dmz 1500
mtu outside-dsl 1500
mtu management 1500
ip local pool VPNClientPool 192.168.100.1-192.168.100.254 mask 255.255.255.0
icmp unreachable rate-limit 1 burst-size 1
asdm image disk0:/asdm-603.bin
no asdm history enable
arp timeout 14400
global (outside) 101 interface
global (outside-dsl) 101 interface
nat (inside) 0 access-list inside_nat0_outbound
nat (inside) 101 192.168.3.10 255.255.255.255
nat (inside) 101 192.168.3.19 255.255.255.255
nat (inside) 101 0.0.0.0 0.0.0.0
static (inside,outside) tcp interface 1111 192.168.3.16 www netmask 255.255.255.255
static (dmz,outside) * 192.168.2.2 netmask 255.255.255.255
access-group outside-in in interface outside
access-group inside-in in interface inside
route outside 0.0.0.0 0.0.0.0 85.128.59.73 1
timeout xlate 3:00:00
timeout conn 1:00:00 half-closed 0:10:00 udp 0:02:00 icmp 0:00:02
timeout sunrpc 0:10:00 h323 0:05:00 h225 1:00:00 mgcp 0:05:00 mgcp-pat 0:05:00
timeout sip 0:30:00 sip_media 0:02:00 sip-invite 0:03:00 sip-disconnect 0:02:00
timeout uauth 0:05:00 absolute
dynamic-access-policy-record DfltAccessPolicy
aaa authentication ssh console LOCAL
http server enable
http 192.168.3.0 255.255.255.0 inside
http ** 255.255.255.224 outside
http ** 255.255.255.224 outside-dsl
no snmp-server location
no snmp-server contact
snmp-server enable traps snmp authentication linkup linkdown coldstart
crypto ipsec transform-set ESP-3DES-SHA esp-3des esp-sha-hmac
crypto dynamic-map outside_dyn_map 10 set transform-set ESP-3DES-SHA
crypto dynamic-map outside_dyn_map 10 set security-association lifetime seconds 288000
crypto dynamic-map outside_dyn_map 10 set reverse-route
crypto map outside_map 1 match address outside_1_cryptomap
crypto map outside_map 1 set pfs
crypto map outside_map 1 set peer ++++
crypto map outside_map 1 set transform-set ESP-3DES-SHA
crypto map outside_map 10 ipsec-isakmp dynamic outside_dyn_map
crypto map outside_map interface outside
crypto isakmp enable outside
crypto isakmp policy 10
 authentication pre-share
 encryption 3des
 hash sha
 group 2
 lifetime 86400
telnet timeout 5
ssh ** 255.255.255.224 outside
ssh 192.168.3.0 255.255.255.0 inside
ssh ** 255.255.255.224 outside-dsl
ssh timeout 60
ssh version 2
console timeout 0
management-access inside
threat-detection basic-threat
threat-detection statistics access-list
group-policy VPNClinetGroup internal
group-policy VPNClinetGroup attributes
 dns-server value 192.168.3.10
 vpn-tunnel-protocol IPSec
username + password ++ encrypted privilege 15
username ++ password ++ encrypted privilege 15
tunnel-group VPNClinetGroup type remote-access
tunnel-group VPNClinetGroup general-attributes
 address-pool VPNClientPool
tunnel-group VPNClinetGroup ipsec-attributes
 pre-shared-key *
tunnel-group +++ type ipsec-l2l
tunnel-group +++ ipsec-attributes
 pre-shared-key *
!
class-map inspection_default
 match default-inspection-traffic
!
!
policy-map type inspect dns migrated_dns_map_1
 parameters
  message-length maximum 512
policy-map global_policy
 class inspection_default
  inspect dns migrated_dns_map_1
  inspect ftp
  inspect h323 h225
  inspect h323 ras
  inspect rsh
  inspect rtsp
  inspect esmtp
  inspect sqlnet
  inspect skinny
  inspect sunrpc
  inspect xdmcp
  inspect sip
  inspect netbios
  inspect tftp
  inspect icmp
!
service-policy global_policy global
prompt hostname context

asa5505# sh run
: Saved
:
ASA Version 8.0(2)
!
hostname asa5505
domain-name default.domain.invalid
enable password QDPD2hcBxxO4OvGk encrypted
names
!
interface Vlan1
 nameif inside
 security-level 100
 ip address 192.168.0.10 255.255.255.0
!
interface Vlan2
 nameif outside
 security-level 0
 ip address 87.105.xxx.xxx 255.255.255.224
!
interface Ethernet0/0
 switchport access vlan 2
!
interface Ethernet0/1
!
interface Ethernet0/2
!
interface Ethernet0/3
!
interface Ethernet0/4
!
interface Ethernet0/5
!
interface Ethernet0/6
!
interface Ethernet0/7
!
passwd 2KFQnbNIdI.2KYOU encrypted
boot system disk0:/asa802-k8.bin
ftp mode passive
clock timezone GMT 0
dns domain-lookup outside
dns server-group DefaultDNS
 name-server 62.87.178.194
 domain-name default.domain.invalid
same-security-traffic permit intra-interface
access-list seco1_splitTunnelAcl standard permit 192.168.0.0 255.255.255.0
access-list inside_nat0_outbound extended permit ip 192.168.0.0 255.255.255.0 10.0.0.0 255.255.255.240
pager lines 24
logging enable
logging asdm informational
mtu inside 1500
mtu outside 1500
ip local pool pool1 10.0.0.1-10.0.0.10
icmp unreachable rate-limit 1 burst-size 1
asdm image disk0:/asdm-602.bin
no asdm history enable
arp timeout 14400
global (outside) 1 interface
nat (inside) 0 access-list inside_nat0_outbound
nat (inside) 1 0.0.0.0 0.0.0.0
route outside 0.0.0.0 0.0.0.0 87.105.153.129 1
timeout xlate 3:00:00
timeout conn 1:00:00 half-closed 0:10:00 udp 0:02:00 icmp 0:00:02
timeout sunrpc 0:10:00 h323 0:05:00 h225 1:00:00 mgcp 0:05:00 mgcp-pat 0:05:00
timeout sip 0:30:00 sip_media 0:02:00 sip-invite 0:03:00 sip-disconnect 0:02:00
timeout uauth 0:05:00 absolute
dynamic-access-policy-record DfltAccessPolicy
aaa-server IAS protocol radius
aaa-server IAS host 192.168.128.1
 timeout 5
 key Ias2007
aaa authentication ssh console LOCAL
http server enable
http 192.168.128.0 255.255.255.0 inside
http 62.87.178.196 255.255.255.255 outside
no snmp-server location
no snmp-server contact
snmp-server enable traps snmp authentication linkup linkdown coldstart
crypto ipsec transform-set ESP-DES-SHA esp-des esp-sha-hmac
crypto ipsec transform-set ESP-DES-MD5 esp-des esp-md5-hmac
crypto dynamic-map SYSTEM_DEFAULT_CRYPTO_MAP 65535 set pfs
crypto dynamic-map SYSTEM_DEFAULT_CRYPTO_MAP 65535 set transform-set ESP-DES-SHA ESP-DES-MD5
crypto map outside_map 65535 ipsec-isakmp dynamic SYSTEM_DEFAULT_CRYPTO_MAP
crypto map outside_map interface outside
crypto isakmp enable outside
crypto isakmp policy 10
 authentication pre-share
 encryption des
 hash md5
 group 2
 lifetime 86400
crypto isakmp policy 30
 authentication pre-share
 encryption des
 hash sha
 group 2
 lifetime 86400
telnet timeout 5
ssh 192.168.128.0 255.255.255.0 inside
ssh 83.15.174.122 255.255.255.255 outside
ssh 87.105.153.160 255.255.255.224 outside
ssh 80.55.80.0 255.255.255.0 outside
ssh 213.76.149.0 255.255.255.0 outside
ssh 80.55.90.82 255.255.255.255 outside
ssh 62.87.178.196 255.255.255.255 outside
ssh timeout 5
console timeout 0

threat-detection basic-threat
threat-detection statistics access-list
!
class-map inspection_default
 match default-inspection-traffic
!
!
policy-map type inspect dns preset_dns_map
 parameters
  message-length maximum 512
policy-map global_policy
 class inspection_default
  inspect dns preset_dns_map
  inspect ftp
  inspect h323 h225
  inspect h323 ras
  inspect rsh
  inspect rtsp
  inspect esmtp
  inspect sqlnet
  inspect skinny
  inspect sunrpc
  inspect xdmcp
  inspect sip
  inspect netbios
  inspect tftp
  inspect icmp
!
service-policy global_policy global
ntp server 149.156.4.11 source outside prefer
group-policy seco1 internal
group-policy seco1 attributes
 vpn-tunnel-protocol IPSec
 split-tunnel-policy tunnelspecified
 split-tunnel-network-list value seco1_splitTunnelAcl
group-policy SecoGroupPolicy internal
username nieca password BoqCmNQ4QYaFUddx encrypted privilege 15
username krzysiekj password f4D/frWJnLqM1qkL encrypted
username robert password yXUoa8oHzS0Ncp2O encrypted privilege 15
tunnel-group seco1 type remote-access
tunnel-group seco1 general-attributes
 address-pool pool1
 default-group-policy seco1
tunnel-group seco1 ipsec-attributes
 pre-shared-key *
prompt hostname context
Cryptochecksum:98af06ab351ec609ca19331a390d2ce7
: end



po polaczeniu sie tunelem VPNowym z ASA5505 nie moge przegladac zasobow LANu po stronie ASA.

niestety ten sam problem na kolejnym urzadzeniu i nadal nie mam rozwiazania
zestawialem juz kilkanascie roznych konfiguracji i nadal jest to samo - tunel jest zestawiany ale nie mozna przegladac zasobow LANu...
proszę o pomoc.
To są moje naprawdę świetne dowody pokazujące błędy logiczne(: i dlatego miażdżące te nauki , bo logika jest nie do zaprzeczenia) i inne rodzaje błędów tych niektórych nauk (głównie z dziedziny (głównie astro)fizyki) co widzę że sprzeciwiają się Pismu Świętemu i/albo (Przede wszystkim: ) Istnieniu BOGA. I one pochodzą z tej strony, gdzie ja też troszkę więcej jeszcze o tych rzeczach pisałem jak ktoś chce czytać więcej (ale to nie tylko w tamtym temacie),: http://forum.wiara.pl/vie...11107&start=945 : [tamten temat ma na imię "Dowody na istnienie Boga-Koniec Ateizmu".] I ja wiem że ten post jest bardzo, bardzo długi, ale on pokazuje niesamowitą rzecz: 100% pewne oszustwo niektórych z głównych dzisiejszych nauk

Wpierw to ja pomyślałem że ja odpowiem na wasze pytania/twierdzenia (fałszywe), bo zauważyłem że ateiści (nie tylko wy, ale ogólnie z tego co wiem) używają naukę jako tarczę przeciwko wierze chrześcijańskiej, a w tym przypadku w szczególności przeciwko wierze że BÓG Istnieje. Ta tarcza, przeciwko mieczu wiary (“ 12 Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. 13 “ (Hbr 4)), (co jest waszą główną obroną w odparciu wiary w BOGA zauważyłem: ), ta tarcza (: co chroni waszą niewiarę) składa chyba się głównie z tych czterech części/: naukowo/ateistycznych teorii: np. teorii Wielkiego Wybuchu (: jako sprzeciwienie się Stworzenia Świata Przez BOGA), teorii względności Einsteina (: jako że mówicie np. że nie było czasu przed Wielkim Wybuchem, i dlatego też nie Było Potrzeby Pierwszej PRZYCZYNY, a to jest możliwe wg. wasz chyba dlatego bo czas i przestrzeń jest względna), teorii kwant fizyki (: jako że nie wszystko musi mieć powód wtedy na Świecie, i nawet Wszechświat nie musiał wtedy mieć Powodu, i jeszcze że ewolucja całego Wszechświata jest rządzona przez przypadek, a nie Przez Rękę BOGA) i teorii ewolucji (: jako sprzeciwienie się Stworzenia Świata (ożywionego) Przez BOGA, i wyższości ludzi nad zwierzętami) = Że chyba najpierw teraz to byłoby dobrze tą tarczę wam zepsuć, żeby ten miecz Słowa BOŻEGO, który ja i inni zresztą już przedstawili (chociaż że ja naokoło chce jeszcze więcej o tym napisać dalej w tym liście) mógł Uderzyć w waszą niewiarę. Że tu spróbuje wam zepsuć tą tarczę nauki (: co używacie do obrony przed wiarą), żeby mogła przepuścić miecz Słowa BOŻEGO, i żeby ten miecz zabił waszą niewiarę :biggrin: : Wpierw chce napisać przeciwko tej tarczy( niewiary) nauki( ateistycznej), że my już jak może pamiętacie mieliśmy argumentację nauka versus religia(:/podstawowe reguły umysłu) troszeczkę wcześniej w tym temacie, i ja uważam że ja ją wygrałem. To było głównie z _Big_Mac_, ale on dobrych argumentów przeciwko moim dowodom o podstawowych regułach myślenia nie mógł przedstawić. Ale, chociaż że ja już tą rozmowę tak naprawdę wygrałem (i mógłbym może odpoczywać na laurach i czekać do pojawienia się nowych i lepszych argumentów od wasz) to to i tak chce pokazać wam więcej argumentów na rzecz wiary z powodu mojego, można może powiedzieć, miłosierdzia do wasz.

(1/4 : ) Na początek spróbuje rozbić dla wasz tą część waszej tarczy (do ochrony waszej niewiary) która składa się z teorii ewolucji, ale, dlatego bo ja już dużo na ten temat pisałem na takim forum naukowym, to nie widzę dużo sensu w powtarzaniu tej dyskusji, ale żebyście mieli chociaż jakiś punkt odniesienia do niej; oprócz tylko samego linku (do tamtego forum), to ja wkleję (i poprawie) mój pierwszy post z tego forum http://forum.servis.pl/vi...?t=6318&start=0 , ale ten post jest też dobry w ten sposób że on pokazuje wady kilka naukowych teori na raz=
[[[ To coś więcej przeciwko teorii ewolucji/Big Bang... . Bo jak teoria o Wielkim Wybuchu i ewolucji według Darwina jest do końca prawdziwa to BÓG (chociaż taki jaki jest opisany w Pismie Św.) nie Istnieje!!! Bo Wszystko, Wszechświat, zwierzęta i w końcu my ludzie też, jesteśmy wytłumaczeni wtedy przez prawa fizyki... I nie można powiedzieć nawet, co to i tak byłoby za mało... , że BÓG chociaż, przynajmniej Stworzył prawa fizyki i w ten sposób Wyliczył że za kilka miliardów lat od powstania Wielkiego Wybuchu (który ON Sam Spowodował wtedy) powstaną ludzie (: a to jest, myślę że bardzo niestety, dzisiejsze stanowisko papieża Benedykta XVI, czytałem niedawno)... Bo według kwant fizyki wszystko jest naokoło przypadkiem, że ludzkość wcale nie musiałaby powstać według praw dzisiejszej fizyki, my byliśmy po prostu przypadkiem w ewolucji Wszechświata według praw dzisiejszej fizyki... (: czytałem zresztą że szansa że życie miałoby powstać na ziemi było gdzieś 0,000001 coś, nie pamiętam już, ale coś takiego). Jak teoria Big Bang i ewolucji jest prawdziwa (=100% naokoło, ze PAN (BÓG) wszystkich wtedy nie Pomagał w ewolucji) to chyba wszystkie religie na świecie, Islam, Hinduizm, wszystkie, są fałszywe !!!!!!! Bo ja wierzę w ewolucję tylko do części, taką kierowaną przez Rękę BOGA = " 6 Czyż nie sprzedają pięciu wróbli za dwa asy? A przecież żaden z nich nie jest zapomniany w oczach Bożych. 7 U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. " (Św. Łk. 12) i jeszcze " 26 Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? " (Św. Mt. 6) = To Dowody z Pisma Świętego na Rękę\Działanie BOGA w ewolucji (zwierząt i ludzi) !!! " ]]].
I tu jeszcze jeden bardzo dobry kawałek (co ja trochę dużo poprawiłem teraz) z tej samej strony=
[[[ Bo ja wierzę że BÓG Stworzył Wszechświat, tak jak jest opisane w pierwszej Księdze Pisma Świętego. Ten opis Stworzenia Wszechświata jest też Potwierdzony Przez Samego JEZUSA (BOGA Na Ziemi), patrzcie na to np.= " 4 On odpowiedział: Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? 5 I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. 6 A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela. " (Dobra Nowina według Świętego Mateusza 19)= Widocznie JEZUS w żaden sposób nie Podważa opis Stworzenia Wszechświata zawarty w Księdze Rodzaju, odwrotnie, Odwołuje się do niego żeby Pokazać skąd pochodzi małżeństwo. A czy teraz ktoś będzie twierdził że JEZUSOWI Zabrakło wiedzy, że ON Był złym naukowcem, i że przez Twierdzenie rzeczy na których Się, tak naprawdę, nie Znał w tak stanowczy sposób jak to Robił: że ON Był kłamcą " 17 Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje! 18 " (Dobra Nowina wg. Św. Jana 21) = Nasza pierwsza Skała (papież) twierdzi że JEZUS "wszystko Wie", czy on się myli/kłamie I jeszcze jeden przykład gdzie JEZUS potwierdza Naukę Starego Przymierza (starego Testamentu)= " 17 Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. 18 Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. 19 Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. 20 Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. " (Mt 5, tytuł/nagłówek: "Jezus a Prawo") = a to wytłumacza czemu my musimy być lepszymi od księży i teologów (dzisiejszych: faryzeuszów i uczonych w Piśmie?), i zaprzeczać teorii ewolucji kiedy oni potwierdzają ją I ja wierzę tak: wpierw BÓG Stworzył Wszystko według Pisma Świętego, a potem dopiero ON Pozwolił ewolucji działacz pod SWOIM i naszym Kierownictwem= " abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi. " (Księga Rodzaju 1,28 ) i " 15 Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał. " (Rdz 2). Bo przecież my mocno kierujemy n.p. ewolucją psów, i ja słyszałem (w takim dokumencie o Arce Noego na górze Ararat) że wszystkie psy na świecie pochodzą od jednej pary wilków (i ja też słyszałem w takim nowym dokumencie dla National Geographic, "Extreme fenomenas": że wszyscy ludzie dzisiaj na ziemi pochodzą z jednego człowieka, co jest na pewno udowodnione genetycznie (ten człowiek był jakimś wczesnym homo sapiens, albo raczej pierwszym homo sapiens sapiens, a wszyscy przed nim byli tylko homo sapiens, ale z punktu widzenia wiary to nie był jakiś przodek małp, ale Adam z raju Eden)), i (z źródła: magazynu National Geographic) że do dzisiaj, nawet najdziwniejsze (najdalej poddane ewolucji z ludzkiej ręki) psy dalej mogą być zapładniane (rodzić ich dzieci...) przez wilki, bo one są dalej wilkami, tylko inaczej wyglądają, i w taką ewolucję wewnątrz ras ja wierzę, ale nie między rasami, bo to jest za dziwne/nielogiczne (= np. człowiek od małpy, albo ptak od dinozaura: bo jak ??: np. dinozaur tylko ze skrzydłem do połowy gotowym przez ewolucję miał mieć przewagę genetyczną? Bo ani łapać dobrze rękami wtedy nie potrafi, ani fruwać też, że brakuje mu wtedy obydwu tych przywilejów, jest jakby w pośrodku między nimi; z może bezużytecznymi rękami/(i)skrzydłami ). ]]]
I zresztą to ja tu też ja prowadziłem ciekawą dyskusję przeciwko teorii ewolucji: http://dyskusje.katolik.p...=asc&start=1410 .
I też każde zwierzę i roślina są niesamowicie dobrze dostosowane do siebie, to się widzi jak się patrzy na dokumenty przyrodnicze; i wtedy nie da sie prawie wierzyć że ta niesamowita jakby współpraca różnych zwierząt i roślin powstała przez czysty przypadek: Bo to wszystko jest za piękne i jakby dobrze Wymyślone. I jeszcze wg. teorii ewolucji powinniśmy chyba widzieć dużo jakichś dziwacznych, niepotrzebnych mutantów, bo wg. niej to tylko niektóre mutacje są korzystne i stwarzają nowe, dobre gatunki: ale gdzie są wtedy gatunki co są źle zmutowane z niepotrzebnymi częściami ciała i podobnymi takimi wadami? Np. u ludzi chyba twierdzono że wyrostek robaczkowy jest niepotrzebny, ale ja czytałem że ciało używa go do budowy jakichś przeciwciał, że wydaje się, z bardzo dużo powodów, że człowiek ma naokoło doskonałą budowę ciała, i że wtedy raczej na pewno nie jest stworzony przez jakiś ślepy przypadek.

(2/4 : ) Co do rozwalenia tej waszej części tarczy (dla ateizmu) która jest zrobiona z kwant fizyki, to po pierwsze to ja mam link do dyskusji którą ja już kiedyś prowadziłem przeciwko kwant fizyce (to co ja sam napisałem tam jest bardzo ciekawe, wypowiedzi reszty użytkowników nie są szczególnie ważne, i też bardzo niestety, bo niesprawiedliwie, ten temat został zamknięty, i wyrzucony do śmietnika): http://forum.servis.pl/pr...?t=6319&start=0 . Ale ja też postanowiłem użyć pytanie tego użytkownika na dole do pokazania fałszu kwant fizyki, bo pytania, jak są chociaż jako tako dobrze stawione (co nie wszystkie w tym temacie, do mnie np., są niestety), jednak może domagają się jakoś odpowiedzi.

>