Szukaj:Słowo(a): astrologii i sztuce przepowiadania

On 5 Apr 1998 20:02:09 GMT, "Krzysiek Porzezynski"

A np. sztuki artystycznej tez nie mozna traktowac powaznie?
A poezji tez nalezaloby unikac?



Sztuka artystyczna i poezja, to zupelnie cos innego. Nie sa to takze
nauki.

Widocznie nie natrafiles na zrodla, ktore przedstawilyby Ci astrologie
w odpowiednim swietle. Bo akurat dla mnie tzw. przepowienie astrologiczne
to niejako produkt uboczny. I uwierz, ze moze byc w tym piekno, jesli
tylko nie stosuje sie tylko zbyt doslownie.
Owszem - moze to byc i miecz obosieczny, tak jak i jedzeniem mozesz sie
zatruc, czy uprawiajac sport doznac kontuzji.

Krzysiek



Jesli przepowiadanie, to produkt uboczny, to co jest podstawa
astrologii? Tylko nie mow, ze nauka o kosmosie, bo tym zajmuje sie
astronomia.

Przemek Figura

ICQ UIN: 8572481

| A np. sztuki artystycznej tez nie mozna traktowac powaznie?
| A poezji tez nalezaloby unikac?

Sztuka artystyczna i poezja, to zupelnie cos innego. Nie sa to takze
nauki.



Wlasnie, ze nie tak zupelnie. W fizyce tez mozna widziec piekno,
jesli odpowiednio gleboko sie w to wejdzie.

Jesli przepowiadanie, to produkt uboczny, to co jest podstawa
astrologii? Tylko nie mow, ze nauka o kosmosie, bo tym zajmuje sie
astronomia.



A co sadzisz o psychologii?
Astrologie mozna traktowac jako psychologie czy dosc spojny system
psychologiczny. W poniedzialki jest cykl filmow o C.G.Jungu.
Symbole astrologiczne mozna przyrownac do archetypow, a samo

i zastosowanie.

Jakbys wszedl w to dostatecznie gleboko - to bys stwierdzil, ze astrologie
mozna traktowac jako sztuka dla sztuki. Charakterystyka faz zodiaku nie
jest
bynajmniej czyms przypadkowym. A nawet okolicznosci odkrywania nowych
planet (Uran, Neptun, Pluton) byly powiazane z trendami historycznymi.
W tym znaczeniu moznaby z astrologii zrobic cos w rodzaju filozofii.

Sprawdzalnosc horoskopow nie jest nawet potrzebna.
Ale mimo wszystko "cos" w tym jednak jest.
Tylko na przepowienie tez trzeba umiec spojrzec. Nie jest to z pewnoscia
nic sztywnego, a przynajmniej dobrze to traktowac z odpowiednim dystansem.

Jesli chcesz wiedziec wiecej co o tym sadze, to zapraszam na swoja strone,
choc nie ma tam narazie zbyt duzo.
http://free.polbox.pl/k/k040/

Przemek Figura

ICQ UIN: 8572481



Krzysiek

Czesc z Was moze juz zauwazyla, przegladajac moja galerie na deviantarcie, ze poza etnologia i fotografia moja pasja jest astrologia. Wbrew temu, co zdaje sie wynikac z niemadrych gazetowych "horoskopow", astrologia to calkiem powazna sprawa i piekna sztuka :). Niewiele ma tez wspolnego z przepowiadaniem bruneta wieczorowa pora. Zawiera sie raczej w tym, co powiedzial dzis zartem Piotr: "moj horoskop na dzis mowi >>oczekuj zmian i madrze wykorzystuj nadarzajace sie okazje<<".
No, ale nie bede Was nudzic teoria i filozofia ;).

Ciekawi mnie, jakie, z astrologicznego punktu widzenia, cechy przejawia "przecietny etnolog". Predyspozycje czlowieka zapisane sa w kole horoskopu urodzeniowego i mozna je odczytac przy pewnej wprawie w odcyfrowywaniu symboliki, ktora posluguje sie astrologia. Chcialabym przyjrzec sie Waszym horoskopom, jesli nie macie nic przeciwko temu. Do sporzadzenia kółka potrzebna mi jest dokladna data, godzina i miejsce Waszego urodzenia. Jesli bedziecie chcieli, to info przesylajcie na priv - etyka przestrzega przed podawaniem pelnych danych w miejscach publicznych.
Obserwacje zamieszcze za czas jakis. Moze byc naprawde ciekawie :).

Wszystkie pytania zwiazane z tematem piszcie oczywiscie tu, jestem tez otwarta na wszelka dyskusje, a nie watpie, ze znajda sie chetni do zawrocenia mnie z wariackiej sciezki ezoteryzmu ;).

Pozdrawiam,
PaniJazz
Kogo poślubię? Jak długo będę żyć? Ktory numer wygra? Czy to się będzie dobrze sprzedawać? Czy ten samolot się rozbije? Czy wygramy wojnę? Każdy, od zakochanego nastolatka po światowego przywódcę chciałby wiedzieć, co niesie przyszłość. To dlatego wróżbiarstwo - czyli sztuka przepowiadania przyszłości - w jakiejś postaci było obecne w każdej kulturze w historii. Dzisiaj niemal w każdym mieście można znależć przedstawicieli najbardziej popularnych form wróżbiarstwa: astrologii, tarota, wróżenia z kryształowej kuli, czytania z ręki, numerologii i wróżenia z fusów, a jest to tylko mizerna cząstka setek metod odczytywania przyszłości, jakie rozwinęły się przez wieki.
Wiele wróżbiarskich systemów zrodziło się w starożytnej Mezopotmii ponad 4 tysiące lat temu. Wróżeniem zajmowali się kapłani, którzy studiowali ruch gwiazd i planet oraz badali wnętrzności zwierząt ofiarnych, by odnaleźć wskazówki co do pomyślności króla i społeczności. Niektórzy wróżbici szukali znaków na przyszłość, wprawiając się w trans i prosząc o pomoc duchy. Inni znów odnajdywali je w przyrodzie. Zaćmienie, burza gradowa, narodziny bliźniąt albo sposób, w jaki dym unosi się w powietrze. Niemal wszystko mogło służyć jako zapowiedź tego, co ma nadejść.
Resztę opowiem wam jutro, ponieważ lekcja się kończy. Na zadanie domowe proszę zrobić zadania: 1 i 2. Dziękuję za lekcję.
Wróżenie jest sztuką bardzo starą. Jego praźródłem była chęć odkrycia największej tajemnicy – tajemnicy przyszłości. Sposoby przepowiadania nadchodzących zdarzeń były różne. Spoglądano w niebo, z zaciekawieniem śledząc ruchy ciał niebieskich (z czego wywodzą się astrologia i horoskopy), z uwagą przyglądano się zjawiskom przyrody, np. błyskawicom. Obserwowano zachowanie zwierząt, zwłaszcza ptaków (ornitomancja), wpatrywano się w strukturę połyskujących kamieni szlachetnych, zgłębiano zagadki liczb (numerologia). O tym, co może człowieka spotkać , mówiły również cechy jego ciała, np. dłoni (chiromancja). Interpretowano też sny, które często uważano za prorocze (onejromancja). Dziś nadal odczuwamy potrzebę spojrzenia w przyszłość. Ożywają i wracają do łask rożne, niekiedy prastare, systemy wróżebne, rosną szeregi tych, którzy przepowiadanie przyszłości uczynili, tak jak bywało przed wiekami, swoim zawodem.
W rozwijaniu talentu do głoszenia proroctw pomagali mu początkowo dziadkowie - obaj byli wykształconymi mężami epoki renesansu, którzy pracowali rzedtem jako nadworni lekarze króla - wolnomyśliciela Rene`Dobrego z Prowansji i jego syna, księcia Kalabrii.
Ich żądny wiedzy wnuczek wykazał wyjątkowe uzdolnienia w studiowaniu matematyki i astrologii.
Traktujący Michchela po ojcowsku dziadek uznał, że chłopiec może już studiować sztuki wyzwolone w Awinionie, papieskiej enklawie w Prowansji.
Tam wielokrotnie zdarzyło mu się rozgniewać swych duchowych nauczycieli, gdyż otwarcie wypowiadał się po stronie astronomii i bronił poglądów Kopernika. Ukończył następnie medycynę na Uniwersytecie w Montpellier[ 1525] W roku 1529 na tym Uniwersytecie otrzymał tytuł doktora nauk medycznych. Doskonaląc swe umiejętności wykorzystywał dla swych potrzeb wiedzę alchemików, żydowskich kabalistów i pogan.
Tuż za Nostradamusem, jak jego złowrogi cień podążała węsząca Inkwizycja.
Zarzutem, przeciw Nostradamusowi, była uczyniona przez niego uwaga, kiedy obserwując pracę robotnika wykonującego odlew z brązu Maryi Dziewicy, miał powiedzieć, że tamten "sporządza odlew demona" Dla nkwizycji uwaga ta była godna stosu.
Nostradamus, nie czekając na odwiedziny czcigodnych Ojców, spakował spiesznie kilka niezbędnych rzeczy, dosiadł muła i uciekł przed gniewem inkwizycji pod osłoną nocy...
Przepadł na 10 lat....Ponoć doskonalił się w sztukach tajemnych, a jego zdolność proroczego "widzenia" poczęła ujawniać się w całej pełni. Po wielu tajemnych przygodach, powrócił w 1544 roku do Prowansji, gdzie wybuchła jedna z najgorszych na przestrzeni wieków, epidemia dżumy.
Nostradamus wyleczył niemal w pojedynkę mieszkańców miast Aix i Salon. W tym ostatnim miasteczku poślubił zamożną wdowę i osiedlił się na skraju miasta. Tam już bez większych przeszkód mógł zagłębiać się w tajniki wiedzy okultystycznej. Tam też rozpoczął prowadzenie almanachu, w którym zawarł pierwsze, ostrożne jeszcze próby przepowiadania przyszłości....

[ Opracowane na podstawie "Księgi Proroctw Tysiąclecia" Johna Hoque. ]
Świętowałam dziś zakończenie sesji:
Gabriel Garcia Marquez "O miłości i innych demonach"
Dorothy Uhnak "Policjanci"
David Berlinski "O astrologii i sztuce przepowiadania"
W nadchodzącym roku znowu będzie głośno o bielskim Studiu Filmów Rysunkowych. Na ekrany kin wejdzie "Gwiazda Mikołaja". Opowieść o Mikołaju Koperniku to największa produkcja bielskiego studia od 22 lat.

Bohaterowie wymyśleni w bielskim Studiu Filmów Rysunkowych - zwłaszcza Bolek i Lolek oraz Reksio - zrobili furorę na całym świecie. Ostatnim pełnometrażowym filmem, który święcił triumfy, był "Bolek i Lolek na Dzikim Zachodzie" z 1986 roku. Od tego czasu fabryka najsłynniejszych polskich filmów dla dzieci nie zrealizowała żadnej dużej produkcji.

Teraz zła passa ma się odwrócić. W nadchodzącym roku o bielskim studiu znowu będzie głośno, bo na ekrany wejdzie nowy film - "Gwiazda Mikołaja". Bohaterem tej 90-minutowej produkcji będzie młody Mikołaj Kopernik.

Pomysłodawcy filmu - Zdzisław Kudła (dyrektor SFR, reżyserował m.in. "Porwanie w Tiutiurlistanie") i Andrzej Orzechowski (scenarzysta m.in. "Bolka i Lolka na Dzikim Zachodzie") - nieprzypadkowo wybrali Kopernika na bohatera swojej kreskówki. - To postać uniwersalna, znana na całym świecie. Liczymy, że film znajdzie odbiorców nie tylko w Polsce, dlatego od razu przygotowujemy wersję polską i angielską - mówi Kudła.

Prace nad filmem rozpoczęły się w 2006 roku i dobiegają końca. Animacje są już gotowe, trwa montaż filmu. Na początku roku zostaną jeszcze nagrane dialogi i muzyka.

Kilkudziesięciu rysowników, którzy pracowali przy filmie, musiało wykonać aż pół miliona rysunków animacyjnych, które złożą się na "Gwiazdę Mikołaja". - To wszystko klasyczna animacja, podobna do słynnego "Króla Lwa" - wyjaśnia Kudła.

Twórcy obiecują, że film nie będzie nudną biografią najsłynniejszego polskiego astronoma. To pasjonująca opowieść z elementami sensacyjnymi, komediowymi, a nawet melodramatycznymi. Historia o spełnianiu młodzieńczych marzeń zaczyna się, gdy Kopernik ma dziesięć lat, a w jego domu w Toruniu pojawia się niderlandzki astrolog Paul van de Volder i przepowiada mu wielką przyszłość. Chłopiec zaczyna się interesować gwiazdami, poznaje tajemnice nieba, studiuje i powoli dochodzi do swojego największego odkrycia. Cały czas trwa jednak walka o jego duszę.

"Gwiazdę Mikołaja" dofinansował Polski Instytut Sztuki Filmowej, a w produkcję zaangażowały się również Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych w Warszawie oraz Bank Spółdzielczy w Skoczowie. Dystrybutorem filmu będzie znana firma Kino Świat. Data premiery nie została jeszcze ustalona.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
Witam
Może faktycznie nie jest to najlepsze określenie, bo kojarzy się z jakimś prymitywizmem i odprawianiem rytuałów, choć może nie tak całkiem niesłusznie, przynajmniej przez zachodniego odbiorce.


Skojarzenie to ma zasadne podstawy, jednak diabeł tkwi - jak zwykle - w szczegółach, dlatego wg mnie, szamanizm to nienajlepsze określenie dla ścieżek przyczyny.
W ramach ścieżki przyczyny /którą określa się mianem szamanizmu/ mamy następujący podział:

''1. W obrębie Szen Przepowiadania wyjaśnia się wróżenie /mo/, astrologię /rtsis/, rytuał /gto/ i sztukę diagnozy medycznej /sman dpyad/. W oparciu o wróżenie, możemy rozpoznać pierwotne i drugorzędne przyczyny pożytku lub szkody, w związku z fortuną, długim życiem i dobrobytem. Wykonywanie rytuałów może zneutralizować różne rodzaje powodujących problemy negatywnych sił. Dzięki diagnozie możemy zrozumieć pierwotne i drugorzędne przyczyny chorób, natomiast w kategoriach pożytku można je wyleczyć przy pomocy leków.
2. W Szen Widzialnych Przejawów za pomocą rytuałów takich jak przywołanie pomyślności i dobrego losu dla ludzi, a także rytuałów ochraniających siłę życiową i długie życie, przywołuje się dających ochronę bogów i odpędza demony, które powodują problemy.
3. W Szen Magicznej Mocy występuje magiczna aktywność tłumienia, palenia i odpędzania demonów, złych duchów i błędnych przewodników, którzy wyrządzają krzywdę żyjącym istotom i naukom.
4. W Szen Egzystencji prowadzi się zmarłego do szczęśliwej sfery odrodzenia i uniemożliwia złym duchom przeszkadzanie mu. [Praktykujący] angażuje się również w rytualne metody chwytania dobrego losu i zdrowia dla żywych.''
Jongdzin Tenzin Namdak Rinpocze

Warto pamiętać, że owe cztery ścieżki /w ramach ścieżki przyczyny/, nie prowadzą do wyzwolenia.

Pozdrawiam
kunzang
...mam nadzieję łe łamy tego tematu nie spłyną krwią..to opowiadanko to moj debiut więc bądźcie łagodni. Na razie daję wam rozdział pierwszy...
--ROZDZIAŁ 1--
"Zwyczaj przepowiadania przyszłości napodstawie herbacianych fusów (inaczej tasseomancja) zapoczątkowany został w Chinach prawdopodobnie w szóstym wieku.Do Europy herbata dotarła w połowie wieku siedemnastego a wróżenie z fusów
rozpowszechnione zostało już w wieku osiemnastym.Techniki interpretacji różnią
się jednak od siebie.."
Carrie jednak nie dowiedziała się dlaczego się od siebie różnią i kto się do tego przyczynił, gdyż już od dawna umysł dziewczyny absorbował jedynie brzęczenie muchy pod
sufitem i cienie rzucane przez drgający na wietrze plomień świecy.“Chyba już pora spać"-pomyślała kiedy opasłe tomisko "Historii Zachodniej Astrologii" Jima Testera prawie
wyślizgnęło jej się z rąk.
Carrie,a właściwie Carisma Elisabeth Lausworth siedziała na podłodze pomiędzy stosami podręczników i pergaminów ,opierając się o brzeg łóżka. Pod powiekami czuła
już lekkie kłucie, co niechybnie wskazywało, że jeśli za pięć minut nie zaśnie, jutro z powodu niewyspania będzie dla wszystkich tak miła i sympatyczna jak wszystkie plagi
egipskie razem wzięte.Odłożyła pergamin, zatkała kałamarz i oczyściła pióro
z prawie zaschniętego atramentu. Schowała przybory na miejsce i po raz tysięczny rozejrzała się krytycznym wzrokiem po swoim nowym pokoju. Wciąż wszędzie walały się papiery, nierozpakowane pudła, rachunki ze sklepów i świeżo wyprane szaty.
"Nowy dom"-pomyślała i parsknęła pogardliwie pod nosem. Nie widziała zbytniego sensu w rozpakowywaniu się i układaniu rzeczy w pokoju jeżeli i tak za tydzień miała to miejsce
opuścić.Zacznie się wrzesień,zacznie się szkoła...i co jeszcze?
Wstała, podeszła do okna skrytego za błękitnymi muślinowymi firankami. Wciągnęła nosem ciepłe, świeże powietrze. "W Nowym Jorku tego nie miałam..." odezwał się w jej głowie cichy, nieśmiały głosik. "Ale za to było tam wiele innych rzeczy
których teraz zabraknie..na przykład bezpieczeństwo i spokój.."Właściwie to Carrie nie wiedziała dlaczego matka chciała tu wrócić. Teraz,kiedy On powrócił. Zwłaszcza teraz.
Zmrużyła oczy bo ponownie poczuła w sercu ukłucie bólu, tęsknoty i głębokiego smutku. Pomyślała o ojcu który zniknął z jej życia na długo przed tym jak ona była w stanie wyryć
sobie w pamięci jego twarz. O ojcu który był odważnym i potężnym czarodziejem...którego Ten-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać skazał na powolną śmierć. Nigdy nie dowiedziała się za co, ale domyślała się prawdy. Była prawie pewna, że wie dlaczego to
się stało, dlaczego musiały z matką uciekać aż na drugi koniec świata, dlaczego nawet Dumbledore nie mógł im pomóc. Carrie podeszła do łóżka, spod którego wyjęła
niewielką, obitą aksamitem szkatułkę z magicznym zamkiem.Przyłożyła do niego pierścień który zawsze miała przy sobie na łańcuszku i rozległ się cichy klik puszczajacych
zasuwek. Podniosła wieko i delikatnie zaczęła przeglądać zawartosć. Były tu stare fotografie, pożółkłe listy, zioła które dawno temu utraciły swoją moc i najdawniejsza kolekcja kart z czekoladowych żab pamiętająca jeszcze czasy młodosci
jej dziadka, Augusta. I był także ten skarb. Ostroznie podniosła małą szklaną buteleczkę w której znajdował się gęsty, czarny jak smoła eliksir; obejrzała ją
pod światło, po raz tysięczny przeczytała ostrzeżenie na
etykiecie i obejrzała pieczęć przedstawiającą oko z pionową jak u
smoka ,pofalowaną źrenicą. Wzór tej pieczęci odnalazła kiedyś
w najbardziej zakazanej księdze sztuk czarnoksięskich, którą matka wręczyła jej wraz z testamentem ojca. Znak mówił ,że jest to czarna magia najwyższego stopnia. Nie odnalazła jednak w księdze receptury, nazwy czy nawet najbardziej błahej
wzmianki o dekokcie który posiada. Ojcu Carrie, Gavinowi Lausworth udało się stworzyć to tylko raz (i to jeszcze w czasach szkolnych). Dziewczyna wiedziała, że to ważniejsze i wartościowsze niz jakakolwiek rodowa pamiatka i bardzo pilnowała skarbu.Carisma odłożyła ostrożnie flakonik do szkatuły i wyjęła dobrze znany, złowrogo błyskający srebrnymi okuciami stary egzemplarz "Nekromantii". Otworzyć go mógł tylko ten,
kto znal procedurę, inaczej dostawał pomieszania zmysłów lub w łagodniejszym przypadku tylko tracił wzrok. Carrie nie zastanawiając się wykonała szereg czynnosci, po czym
zagłębiła się w lekturze. Zmęczenie znikło, oczy przestały piec ,a za oknem nieśmiało zaczynał się dzień.
Aurelius Audustinus, później święty Augustyn, jeden z najsławniejszych myślicieli i doktorów w historii Kościoła katolickiego. Urodził się 13 listopada 354 roku w Tagaście, jednym z miast Numidii (dzisiejsze Suk Ahras w zachodniej Algierii).Jego ojcem był Patrycjusz, poganin (przyjął chrzest dopiero krótko przed swoją śmiercią), a matką Monika, chrześcijanka (także święta).
Został gruntownie wykształcony w naukach świeckich, szczególnie był biegły we wszystkich tych sztukach, które są nazywane wyzwolonymi. Nauczał najpierw gramatyki w swoim rodzinnym mieście, następnie retoryki w Kartaginie, a w późniejszym czasie także za morzem – w Rzymie i Mediolanie, gdzie interesował się astrologią oraz zgłębianiem natury otaczającego nas świata, przyrody ziemskiej i kosmicznej.
Przez pierwszych trzydzieści lat swojego życia żył z dala od wiary chrześcijańskiej zwracając się raczej ku różnym filozofiom swego czasu, a w szczególności ku dualistycznej religii zwanej manicheizmem. To kazania biskupa Ambrożego, które tak go urzekły, ukazały mu drogę do Pisma Świętego – do Odwiecznej Prawdy.
W końcu po latach daremnego szukania prawdy, przy pomocy łaski, o którą prosiła dla niego matka (święta Monika), zrozumiał, że jedynie w Kościele katolickim znajdzie prawdę i spokój dla duszy . W wigilię Wielkanocy w 387 roku przyjął chrzest z rąk św. Ambrożego. Następnie święcenia kapłański w 391, a cztery lata później został jednomyślnie wybrany biskupem w Hipponie.
Augustyn jeszcze przez wiele lat uczestniczył w ludzkiej historii, prowadząc intensywną działalność duszpasterską przez przepowiadanie i pisma w obronie wiary.
Zmarł 29 sierpnia 430 roku w opinii świętości, pozostawiając po sobie duchowe dziedzictwo, zawarte w swych dziełach, które stanowią mądrość ponadczasową.

Przez kilka lat pilnie troszczył się o rozpoczynającą się świetną karierę. Kiedy zaś zrozumiał jej nicość, stał się egzystencjalistą oraz żarliwym i chaotycznym poszukiwaczem prawdy.

Na pożółkłych już kartkach „Wyznań” - bestsellerze od 15 wieków – możemy przeczytać:

„Późno Cię umiłowałem, Piękności tak dawna, a tak nowa,
późno Cię umiłowałem.
W głębi duszy byłaś, a ja się po świecie błąkałem i tam szukałem Ciebie,
bezładnie chwytając rzeczy piękne, które stworzyłaś.
Ze mną byłaś, a ja nie byłem z Tobą.
One mnie więziły z dala od Ciebie – rzeczy,
które by nie istniały, gdyby w Tobie nie były.
Zawołałaś, krzyknęłaś, rozdarłaś głuchotę moją.
Zabłysnęłaś, zajaśniałaś jak błyskawica, rozświetliłaś ślepotę moją.
Rozlałaś woń, odetchnąłem nią – i oto dyszę pragnieniem Ciebie.
Skosztowałem – i oto głodny jestem, i łaknę.
Dotknęłaś mnie – i zapłonąłem tęsknotą za pokojem Twoim(...)

Stworzyłeś nas bowiem jako skierowanych ku Tobie.
I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie(...)

Nie wychodź na zewnątrz, wróć do siebie samego:
to we wnętrzu człowieka mieszka prawda”.

Wezwanie to jest czymś niesłychanym dla dzisiejszego człowieka, zdolnego do bardzo długich podróży, ale nie zdolnego do poznania własnej krainy, która ukryta jest w nim samym – odkrycia jej głębi.
Przecież w każdym z nas istnieje takie miejsce przeznaczone Bogu i Jego jedynej, bezgranicznej miłości. Czasem, a nawet bardzo często, nie zdajemy sobie sprawy z istnienia tego miejsca. Zapominamy o tym, by poszukiwać go w sobie samym – bo tylko tam znajdziemy źródło prawdy i dobra, które zawsze wypłynie z siłą, jeśli będziemy natarczywi w poszukiwaniach.

Św. Augustyn prowadzi polemikę na temat grzechu pierworodnego z Julianem z Eklanum. Julian uważa seksualność za jednoznacznie dobrą, ponieważ została stworzona przez Boga. Uważał przy tym, że obecnie popęd seksualny jest w istocie taki sam jak w raju. Augustyn natomiast wychodził z założenia, że grzech pierworodny wprowadził nieporządek w sferze seksualnej. Św. Augustyn znał doświadczenie pożądliwości. W młodości przed swoim nawróceniem prowadził życie bogate w przygody seksualne. Przez 11 lat żył z kobietą i miał z nią dziecko. Znając zaślepiającą siłę zmysłów uważał, że akt seksualny w raju musiał przebiegać inaczej niż na ziemi. Wyobrażał więc go sobie jako w pełni poddany rozumowi i woli. Przebiegał więc „tylko za przyzwoleniem duszy”. Nie mógł więc zaakceptować poruszeń popędu płciowego, które nie poddają się rozumowi i woli. Były one dla niego oznaką buntu ciała przeciwko duszy.
Z powodu zajmowania się tą tematyką staje się bliski ludziom dążącym do dojrzałej miłości.

Św. Augustyn jest patronem teologów.
Wspomnienie liturgiczne obchodzimy 28 sierpnia.

Astrologia daje nam narzedzia do okreslania (przewidywania)
przejawow Losu, a te przejawy przezwyciezamy swiadomymi
wysikami Woli.



Tak, ale wówczas zakładasz w tym wszystkim świadomość. Ja natomiast nie.
Uważam astrologię za jeden z możliwych, zaobserwowanych uogólniających
algorytmów, na którego podstawie można przewidywać określone aspekty
przyszłości (nie całą przyszłość, to nie nauka o faktach tylko o
predylekcjach i predyspozycjach). Jest do przyjęcia możliwość, że ten
algorytm istnieje tylko w naszych umysłach i pozwala jako tako
orientować si w chaosie zupełnie przypadkowego świata (takie znajdowanie
iteracji, wzorów w przypadkowych ruchach atomów etc...). Uważam, że
jeśli kto - często przytaczana przeze mnie wizja - potrafił nałożyć taki
algorytm na odległości między miejscem, w którym stanie a odległościami
i stosunkami drzew rosnących opodal i jakoś odpowiadał sobie na stawiane
przez siebie lub kogoś pytania, byłby równie dobry jak geomanta,
astrolog, chiromanta czy wieszczek, być może tylko widziałby nieco inne
zastosowania swojej właśnie wynalezionej teorii.

Rozpatrujac rozne zaleznosci tego trojkata mozemy wyroznic
rozne typy postepowania.
1. Wezmy ludzi, ktorzy nie widza Przeznaczenia, ich
   zycie bedzie uplywalo na walce Woli z Losem.
   Pasuje tu dewiza "raz na wozie raz pod wozem"



Fajnie to ujęte i nawet często się sprawdza, tylko nie bardzo wiem, co
to jest Wola i co to jest Los.

2. Ludzie, ktorzy z Losem zmagaja sie Wolą ale
   opromieniona wplywem Przeznaczenia.
   Taka droga jest najszybsza, tu astrolog bedzie
   mial pewien klopot w przepowiadaniu.



Niekoniecznie, albowiem jednymi z silniejszych w astrologii aspektów są
właśnie aspekty nazywane wolicjonalnymi. Człowiek rozpoczynający walkę
z - jak to nazywasz - Losem, ogranicza mozliwości swojego wyboru,
albowiem w każdej chwili podejmuje jakiś świadomy lub nie, wybór. Jeśli
jest świadomy, owszem, astrolog będzie miał większe trudności, mniejsze,
gdy wybory są podświadome i zależne od wszelkiego rodzaju egregorów,
wystarczy jednak spróbować dostrzec mechanizm wyboru, same wybory
przestają wówczas byc istotne.

3. Jest i taka droga gdy swiadomie przylaczamy
   Wole do przejawow Losu, ktory niepomyslnie
   ocenia Przeznaczenie, wtenczas realizacje okaza
   sie bardzo mocne, bardzo wyczuwalne, ale oddalaja
   od zasady Harmonii.



No tak, płynięcie z prądem. Tylko ja mam tu znowuż największe kłopoty z
ustaklaniem horoskopu, albowiem ktoś, kto świadomie płynie zgodnie z
duchem czasu, miejsca, czegokolwiek, wyłącza swoje możności.

Pytanie:
Czy astrologie mozna badac metodami naukowymi?
Tak.
W wielu przejawach wystepuje znaczaca korelacja, pomiedzy
zasadami zawartymi w astrologi a empirycznymi danymi.



Uważam, że nie mozna badać astrologii metodami naukowymi, przynajmniej
wedle takich prawideł, jakimi posługuje się współczesna nauka.

Albowiem:wszelkiego typu sztuki mantyczne, prekognicyjne etc.... odnoszą
się nie do poszczególnych zjawisk (nauka będzie badała wpływ ogólnej
koncepcji opozycji Urana z Neptunem na pewnego ogólnego człowieka i
próbowała wyciągnąć stąd wnioski, a to jest bez sensu) ale do zespołu :
sztukmistrz-technika-potrzebujący_pomocy. Horoskop zawsze robi się: dla
kogoś, w jakimś celu, ze względu na określone okoliczności. Korelacje
można badać jeno statystycznie, ale im więcej statystyki w astrologii
czy innej dziedzinie (znam tarocistów posługujących się wynalezionymi
przez siebie opasłymi aspektariuszami - mają problem, bo możliwości
układu w tariicoe jest duzo więcej niż zależności w mandali, no, chyba
że zacznie się rozdymać katalog obiektów astrologicznych do
nieodrzecznych rozmiarów) tym gorzej dla tejże dziedziny.

Po coz wiec tyle mowi sie o intuicji jaka ma cechowac
dobrego astrologa?



Ze względu właśnie na to, co powiedzialem wyżej. Albowiem mam pytanie:
siedzi człowiek przy mandali (a zasadą jest, że każdy aspekt musi być
jakoś potwierdzany przez przynajmniej kilka innych, no, czasem jeden,
ale tu się czasami juz w rutynę wpada) i widzi kilkanaście zbieżnych
aspektów, ale jeden mocno go uwiera. Jako że każdy aspekt ma swoje
skrajne interpretacje i neutralną środkową, teoretycznie powinienem
dopasować taką interpretację aspektu, która będzie zgodna z resztą.
Metoda naukowa odrzuci tu kilka rzeczy: na przykład, mamy rozstrzygnąć,
jaki będzie kolor pokoju, jeśli mamy sześć ścian, z kórych pięć
dopasowało się do koloru czerwonego, a szósta może byc czerwona, lub
niebieska ale ma możliwość adaptacji. W większości przypadków wiem, że
czy to naukowiec czy astrolog powie, że czerwony będzie pokój, przecież
ta ostatnia ściana się zaadaptuje. Prowadzi się badania i ta ściana
zawsze się adaptuje, no, 3% błędu. Tylko potem człowiek siedzi nad ta
mandalą i nagle - własnie - skąd wie - że ten aspekt ustawi się jako
niebieski i on właśnie zaważy, nie mogąc się zaadaptować akurat w tej
sytuacji. Przecież metoda naukowa powie mi, że to przypadek, wola Losu
etc....

Pzdr
Paweł

| Astrologia daje nam narzedzia do okreslania (przewidywania)
| przejawow Losu, a te przejawy przezwyciezamy swiadomymi
| wysikami Woli.

Tak, ale wówczas zakładasz w tym wszystkim świadomość. Ja natomiast nie.




Zgodze sie z tym, ze wplyw astrologiczny jest przekazywany przez
podswiadomosc i bedzie rodzil odpowiednie do wplywu emocje czy
checi. Ale wazne jest jak swiadomie do tego podejdziemy, czy
zrealizujemy te "zachcianki" czy swiadomie sie im sprzeciwimy.

Uważam astrologię za jeden z możliwych, zaobserwowanych uogólniających
algorytmów, na którego podstawie można przewidywać określone aspekty
przyszłości (nie całą przyszłość, to nie nauka o faktach tylko o
predylekcjach i predyspozycjach). Jest do przyjęcia możliwość, że ten
algorytm istnieje tylko w naszych umysłach i pozwala jako tako
orientować si w chaosie zupełnie przypadkowego świata (takie znajdowanie
iteracji, wzorów w przypadkowych ruchach atomów etc...). Uważam, że
jeśli kto - często przytaczana przeze mnie wizja - potrafił nałożyć taki
algorytm na odległości między miejscem, w którym stanie a odległościami
i stosunkami drzew rosnących opodal i jakoś odpowiadał sobie na stawiane
przez siebie lub kogoś pytania, byłby równie dobry jak geomanta,
astrolog, chiromanta czy wieszczek, być może tylko widziałby nieco inne
zastosowania swojej właśnie wynalezionej teorii.



Zgoda, taka jest przeciez dewiza astrologii;

"Jeżeli nie zamkniemy oczu na widowisko Natury,
a postaramy się w takowe wniknąć, zobaczymy wtedy na niebie światła,
astrologicznie ukazujące nam te prawa,
które dyktuje Libracja, przy pomocy warunków i Karmy,
a które analogicznie są zapisane nie tylko na gwiazdzistym niebie,
nie tylko wogromnym organiźmie Słonecznego Systemu
ale i w jakimkolwiek organiźmie nawet najmniejszych
amplitud przejawienia. "

| Rozpatrujac rozne zaleznosci tego trojkata mozemy wyroznic
| rozne typy postepowania.

| 1. Wezmy ludzi, ktorzy nie widza Przeznaczenia, ich
|    zycie bedzie uplywalo na walce Woli z Losem.
|    Pasuje tu dewiza "raz na wozie raz pod wozem"

Fajnie to ujęte i nawet często się sprawdza, tylko nie bardzo wiem, co
to jest Wola i co to jest Los.



Dla wyjasnienia Los = Fatum = Karma
Libracja - Wyzsza Sprawiedliwosc nieodlacznie zwiazana z Karma
Wola - kierunek swiadomego dzialania.

| 2. Ludzie, ktorzy z Losem zmagaja sie Wolą ale
|    opromieniona wplywem Przeznaczenia.
|    Taka droga jest najszybsza, tu astrolog bedzie
|    mial pewien klopot w przepowiadaniu.

Niekoniecznie, albowiem jednymi z silniejszych w astrologii aspektów są
właśnie aspekty nazywane wolicjonalnymi. Człowiek rozpoczynający walkę
z - jak to nazywasz - Losem, ogranicza mozliwości swojego wyboru,
albowiem w każdej chwili podejmuje jakiś świadomy lub nie, wybór. Jeśli
jest świadomy, owszem, astrolog będzie miał większe trudności, mniejsze,
gdy wybory są podświadome i zależne od wszelkiego rodzaju egregorów,
wystarczy jednak spróbować dostrzec mechanizm wyboru, same wybory
przestają wówczas byc istotne.



Ok. Zgoda na wolicjonalne aspekty. Moga one okreslic silna wole.
Ale wazny jest tez kierunek zastosowania tej woli.

Nie sptkales sie z dwoma bardzo podobnymi kosmogramami, z duza
iloscia niekorzystnych aspektow.
A jednak jest zasadnicza roznica w obu przypadkach;
- w jednym wypadku osobnik bedzie kopany, a w drugi
  osobnik sam bedzie kopal.

| 3. Jest i taka droga gdy swiadomie przylaczamy
|    Wole do przejawow Losu, ktory niepomyslnie
|    ocenia Przeznaczenie, wtenczas realizacje okaza
|    sie bardzo mocne, bardzo wyczuwalne, ale oddalaja
|    od zasady Harmonii.

No tak, płynięcie z prądem. Tylko ja mam tu znowuż największe kłopoty z
ustaklaniem horoskopu, albowiem ktoś, kto świadomie płynie zgodnie z
duchem czasu, miejsca, czegokolwiek, wyłącza swoje możności.

| Pytanie:
| Czy astrologie mozna badac metodami naukowymi?
| Tak.
| W wielu przejawach wystepuje znaczaca korelacja, pomiedzy
| zasadami zawartymi w astrologi a empirycznymi danymi.

Uważam, że nie mozna badać astrologii metodami naukowymi, przynajmniej
wedle takich prawideł, jakimi posługuje się współczesna nauka.

Albowiem:wszelkiego typu sztuki mantyczne, prekognicyjne etc.... odnoszą
się nie do poszczególnych zjawisk (nauka będzie badała wpływ ogólnej
koncepcji opozycji Urana z Neptunem na pewnego ogólnego człowieka i
próbowała wyciągnąć stąd wnioski, a to jest bez sensu) ale do zespołu :
sztukmistrz-technika-potrzebujący_pomocy. Horoskop zawsze robi się: dla
kogoś, w jakimś celu, ze względu na określone okoliczności. Korelacje
można badać jeno statystycznie, ale im więcej statystyki w astrologii
czy innej dziedzinie (znam tarocistów posługujących się wynalezionymi
przez siebie opasłymi aspektariuszami - mają problem, bo możliwości
układu w tariicoe jest duzo więcej niż zależności w mandali, no, chyba
że zacznie się rozdymać katalog obiektów astrologicznych do
nieodrzecznych rozmiarów) tym gorzej dla tejże dziedziny.



Ja jednak doceniam ogom pracy ktora wlozylo malzenstwo
Gauquelin'ow w naukowa weryfikacje zasad astrologicznych.
Nikt nastepny juz tego nie pwtorzyl.

| Po coz wiec tyle mowi sie o intuicji jaka ma cechowac
| dobrego astrologa?



[.....]

Twoja odpowiedz juz znalem wczesniej. Myslalem, ze jeszcze
ktos podejmie temat.

Pzdr
Paweł



Pozdr. Noriel

Bansenshukai [Morze zmieszania dziesięciu tysięcy rzek] to wielotomowy sekretnie spisany przekaz [densho] Ninjutsu Iga i Koga. Zebrany został przez Fujibayashi Yasutake (także Yasuyoshi) z Iga, w XVII wieku [1676].
Bansenshukai tworzy:
- jeden rozdzial wprowadzenia, sekcja pytań i odpowiedzi oraz spis treści;
- dwa rozdziały dotyczące filozofii;
- cztery rozdziały o sztuce przewodzenia;
- trzy rozdziały Yo [In/Yo czyli Ying/Yang];
- pięć rozdziałów In;
- dwa dotyczące astrologii;
- pięć dotyczących broni.
Wszystkie te zagadnienia są opisane swoiście dla i identyfikowane z Ninjutsu.
Wersja Koga zawiera się w dwudziestu dwóch rozdziałach tworzących dziesięć tomów plus jeden dodatkowy.
Wersja Iga to dwadzieścia dwa rozdziały w dwunastu tomach plus dodatkowe cztery rozdziały tworzące dwa dodatkowe tomy.
Bansenshukai jest napisany archaicznym japońskim, który jest raczej formą zjaponizowanego języka chińskiego nazywanego kanbun.
źródło

„Dokument ten pisany jest z perspektywy XVII wieku i rozumienia ninjutsu jako sztuki wojennej - zapis sam w sobie jest dosc adekwatnym zapisem wiedzy o tej sztuce w danym okresie historii - jest interesujacym ewenementem bo niewiele tego oficjalnie wydrukowano...
[Jednak tekst] zawiera tylko i wylacznie opinie jednego autora - ktory nie koniecznie znal te sztuke – [prawdopodobnie] - pisarz byl strategiem wojskowym wywodzacym sie z rodziny o rodowodzie ninja. Podejrzewam ze bazowal silnie na zwojach rodzinnych, choc takze zaczerpnal wiele z chinskich traktatow wojennych.
Najciekawsze czesci tej publikacji nie sa przetlumaczone niestety - jezyk w ktorym jest to pisane jest bardzo trudna stara forma... nie wiem czemu wlasnie taka forme wybral autor - podejrzewam ze uwazal ze dodanie staroswieckiej formy przyblizy temat do prawdy o ninjutsu : ).”
Remi Pulwer

„Bansenshukai nie było przeznaczone do masowej publikacji. Pisma te nie były nawet znane do około XX w. kiedy to badacz odnalazł je i dokonał reprodukcji prawdopodobnie po Drugiej Wojnie Światowej. (...)
Bansenshukai ma bardzo bogatą zawartość, ale brakujące fragmenty to Kuden. To wspaniałe źródło jeśli szukasz informacji w jaki sposób w tamte dni wiedza była przekazywana. Dziś to tylko materiał to badań.”
Christopher Moon
źródło

~~~

SPIS TREŚCI BANSENSHUKAI [wersja Koga jak mniemam, bo krótsza]

Tom I JO
Prolog
Filozofia prowadząca do odniesienia sukcesu w Sztuce wojennej
Przykłady historyczne
Spis zawartości
Pytania i Odpowiedzi

Tom II SEISHIN – ‘Właściwe’ Serce
Szczerość, Motywacja i Moralna Siła Intencji
Prawidłowe podejście do Życia i Śmierci

Tom III SHOCHI – Mądrość przywódcy
Metody prowadzenia Organizacji Ninja [-.^]
‘Używanie’ wojowników Ninja z powodzeniem
Rozważania jak zatrzymać agentów wroga
Metody by przedostać się do bazy wroga

Tom IV YO-NIN Lśnienie [Jasność]
Różnorakie metody by obserwować intencje wroga:
Obserwacja ciągła przez agentów na czasy pokoju
Lokalizacja agentów gdy wybucha wojna
Obserwacja położenie geograficznego terytorium wroga
Obserwacja liczebności wroga, jego możliwości i innych sił
Obserwacja strategii i manewrów wroga

Tomy V-VII IN-NIN Cień
Shinobi Yochi – Atakowanie w nocy
Goto – Techniki zmylenia i napaści [?] Mugging and Assailent Techniques]

Metody:

Skradania się
Podstępu
Wprowadzania zamętu
Ataków z zaskoczenia
Stosowania przebrań
Wkradania się
Chwytania nieprzyjaciół
Zdrady [Zwodzenia]
Walki indywidualnej
Uderzeń grupą i w rozproszeniu

Tom VIII TENJI - Stategia Nieba
Tentoki [Czas Nieba], Tenmon [Wrota Niebios]
Metody interpretowania warunków 'środowiskowych'

Przepowiadanie pogody [w sensie przewidywania -.^]
Przypływy
Fazy Księżyca
Okreslanie kierunku i polożenia poprzez obserwację gwiazd
Wróżenie
Przewidywanie przyszłych zdarzeń i tendencji

Tom IX NINKI – Prawdy Ninja [Bronie i Akcesoria]
Toki – akcesoria wspinaczkowe
Suiki – akcesoria wodne
Kaiki – akcesoria służące do wchodzenia, przekraczania [?] Entering Gear]

Tom X Dodatkowy
Kaki – akcesoria ‘ogniowe’
Materiały wybuchowe
Bomby dymne
Lekarstwa
Trucizny
Środki nasenne
Formuły

źródło

~~~

Fragmenty poszczególnych tomów Bansenshukai :

* Tom I
* Tom II
* Tom III
* Tom IV
* Tom V
* Tom VI
* Tom VII
* Tom VIII
* Tom IX

* Bansenshukai w oryginale [HTML lub PDF]
,,Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, przepowiednie, magię i czary (...)(Pwt 18,9).

Okultyzm

Magia jest jednym z czterech wymiarów okultyzmu, w których mamy do czynienia ze zjawiskami nadprzyrodzonymi i paranormalnymi, ale należy je jednoznacznie oddzielić od zjawisk nadprzyrodzonych, czy charyzmatycznych mających związek z chrześcijaństwem.

Najogólniej termin okultyzmu (łac. ocultus - tajemny, ukryty) określa się wiarę w tajemne moce i uprawianie tajemnych nauk.

Do okultyzmu obok magii zalicza się:
- wróżbiarstwo czyli przepowiadanie przyszłości
- spirytyzm (o spirytyzmie pisaliśmy w poprzednim artykule)
- medycynę okultystyczną i magiczną (świadome lub nieświadome użycie złych mocy w celu leczenia)

Jednak centralnym aspektem okultyzmu jest właśnie magia, która korzystając z pomocy duchów (spirytyzm) uprawia wróżbiarstwo czy uzdrowicielstwo. Zaś siłą napędową magii jest demonologia czyli satanizm. Jest to więc wszystko tak ściśle ze sobą sprzężone, iż trudno poszczególne elementy od siebie oddzielić.

Co to jest magia?

Etymologia tego słowa wywodzi się od magów, tj. członków kasty kapłańskiej wywodzących się od Medów i Persów, którzy podobno odznaczali się znajomością astrologii i wróżbiarstwa.

Pojęcie magii definiuje się jako świadome działanie na odległość przy pomocy woli, rozumu i czucia na ukryte siły przyrody. Do tego celu wykorzystuje się specjalne obrzędy i zaklęcia, które pozwolą osiągnąć panowanie nad żywiołami czy ludźmi. Inaczej mówiąc chodzi o zdobycie władzy nad mocą stanowiącą o jedności wszechświata.

Do podstawowych form magii zalicza się: powodowanie czyjejś choroby lub uzdrowienia; magię miłości lub nienawiści; magię prześladowczą lub obronną; rzucanie i odwoływanie zaklęć; magię śmierci.

Początki...

Pierwsze wzmianki na temat magii pochodzą z roku 870 przed narodzeniem Chrystusa. Kult zła i jego bożków znany był już w starożytności. Wierzono, że pod bogami np. nieba, ziemi, wody są także duchy przyrody, czyli żywioły. Swój udział w tworzeniu historii magii mają również Żydzi. Stworzyli system magiczny, który zawarli w tzw. ;talmudzie babilońskim;. Niektórzy uważają, że wyspa Atlantyda, której istnienie jest do dzisiaj dyskusyjne, była właśnie takim centrum okultyzmu. Podobno pito tam czarną krew z byka aby wywołać demoniczne siły. W średniowieczu wierzono z kolei, że każdym człowiekiem rządzi potężny demon, jeden z siedmiu ;duchów planetarnych;. Mag poprzez ceremonie i zaklęcia może zjednać sobie przychylność i współdziałanie demona, a tym samym mieć magiczny wpływ na konkretnego człowieka. Zjawisko magii rozpowszechniło się bardzo szybko w średniowieczu, ogarniając swym zasięgiem Azję, Afrykę i Europę.

Rodzaje magii

Istnieje wiele klasyfikacji magii jako takiej. Zasadniczy podział mówi o magii białej (dobroczynnej) i magii czarnej (niszczycielskiej).

Magia biała jest praktykowana zazwyczaj dla osiągnięcia dobrego celu, czasami niesie pomoc ludziom i światu w ogóle. Co nie oznacza, że wszystko co jest robione w obrębie tejże magii jest dobre i dopuszczalne od strony wiary chrześcijańskiej. Jeżeli rzecz będzie dotyczyć wykonywania niezwykłych sztuczek, ale z pomocą naturalnych metod jak np.: kuglarstwo czy iluzja, to będzie to zupełnie nieszkodliwe. Chyba że mielibyśmy do czynienia z nieuczciwością czy szkodliwymi skutkami tego zjawiska. Inaczej jest w przypadku, gdy magię białą stosuje się w celu uzdrawiania,;naprawiania; miłości czy poprawiania sytuacji finansowej, wykorzystując jako wzmocnienia amulety, fetysze, talizmany czy układanie kart. Wtedy mówimy o zabobonie, który jak mówi Katechizm Kościoła Katolickiego;jest wypaczeniem postawy religijnej oraz praktyk, jakie ona nakłada. Uważa się nawet, że uprawianie tego rodzaju magii nie tylko przeciwstawia się samej wierze, ale również jest niebezpieczny dla osobowości i życia moralnego.

Dużo bardziej groźna w skutkach, wręcz naganna moralnie, jest magia czarna. Jak sama nazwa wskazuje nawiązuje do ciemnej strony ludzkiego charakteru i księcia ciemności. Jest ona wykorzystywana do egoistycznych czy wręcz niegodziwych celów. Trzeba przy tym wyraźnie zaznaczyć, że jest poważnym wykroczeniem przeciwko pierwszemu przykazaniu, a więc grzechem ciężkim.

Ludzie parający się tego typu magią pośrednio lub bezpośrednio zwracają się do mocy diabelskich czy wręcz stają się sługami szatana, tylko po to, aby powodować złowrogie czyny jak: choroby, śmierć, nieszczęścia. W ten sposób osiągają dla siebie korzyści osobiste, zaszczyty czy bogactwa. Rytuały, za pomocą których próbuje się wywołać zło mają czysto satanistyczny charakter i odbywają się głównie na tzw. czarnych mszach.

Oprócz tego podziału wszelką magię białą i czarną dzieli się na wysoką& niską.

Magia niska nie wymaga żadnego wykształcenia czy szczególnej inteligencji. Dotyczy zazwyczaj przekazu ustnego, eksperymentów mających charakter zamawiań, rzucania uroków itp.

Magia wysoka wymaga długiego przygotowania i nauki. Jest sztuką spekulatywną. Nie każdy może zostać magiem, trzeba mieć specjalne zadatki czy predyspozycje. Zdolności magiczne u ludzi są najczęściej wynikiem: dziedziczenia, oddawania czci szatanowi, eksperymentów okultystycznych oraz przekazywania zdolności okultystycznych z jednej osoby na drugą.

Przyczyny i ekspansja zjawiska

Przyczyn rozpowszechniania magii zarówno białej jak i czarnej jest wiele. Wśród nich najczęściej wymienia się następujące:
- niedojrzałość emocjonalna, społeczna, osobowościowa, która prowadzi do zaburzeń w sferze psychiki

- potrzeba wyzwolenia się od cierpienia, bólu, strachu przed śmiercią

- szukanie najkrótszej drogi przy rozwiązywaniu trudności i problemów życiowych

- chęć przezwyciężenia niepokoju duchowego spowodowanego niepewnością i strachem o jutro, poprzez szukanie możliwości rozwiązujących ten problem

- niezaspokojone oczekiwania społeczne co powoduje niekiedy ucieczkę w świat złudzeń, autosugestii, przesądów

- trwanie przez dłuższy czas w grzechu ciężkim, a więc wpływ szatana; mówi się nawet o przypadkach opętania

Zaskakujący jest fakt, że w dobie tak wielkich przemian społecznych, kulturowych, osiągnięć cywilizacji, zjawisko to ciągle narasta. Obecnie jego największy “rozkwit” obserwuje się w krajach Europy zachodniej i południowej skąd przenika również na grunt polski.

Wykorzystując naiwność ludzi, ich zagubienie, magowie czy mistyfikatorzy oferują swoją pomoc przy rozwiązywaniu złożonych problemów życiowych. W zamian za zaufanie obiecują szczęście w miłości, zdrowie czy bogactwo. Prezentacje tego typu ofert możemy coraz częściej spotkać w naszej brukowej prasie czy nawet telewizji.

Zainteresowanie tą sferą wiedzy tajemnej kończy się najczęściej ślepą uliczką, na końcu której albo czyha na nas sekta albo naciągacze. Trzeba bowiem zaznaczyć, że wśród działających sekt znaczną liczbę stanowią te, które posługują się właśnie magią.

Stanowisko Kościoła

Biblia wyraźnie zabrania praktyk okultystycznych, o czym świadczą chociażby wybrane fragmenty Starego Testamentu: “Nie będziecie uprawiać czarów” (Kpł. 19,26) lub “Ja, Pan, tylko Ja istnieję i poza mną nie ma żadnego zbawcy” (Iz 43,11).

Od magii zdecydowanie odcinali się Ojcowie Kościoła, poszczególne Sobory, a także teologowie chrześcijańscy uważając to za sztukę szatańską.

Z kolei jej zwolennicy nigdy nie ukrywali swoich antyreligijnych dążeń. Wręcz przeciwnie, np. A. Crowley, znany okultysta XX wieku, twierdził, że Jezus i Allach to “niewolniczy bogowie”, władający ludzkością, ale ich obalenie jest tylko kwestią czasu. Praktykujący magię próbowali podporządkować sobie świat, odwołując się przy tym do sił demonicznych.

Tak więc magia jest uważana za poważny grzech duchowy, który odcina człowieka od Boga gdyż bazuje na niezależności od Boga czy wręcz jest manipulacją Bogiem. Każdy kto ucieka się do takich metod rozwiązywania problemów, pomija osobowego Boga wiary i Jego opatrzność nad światem. Zwraca się natomiast do sił tajemnych, nadludzkich. Grzech magii przejawia się w prowokowaniu Boga do działania, wystawania go na próbę w słowach i uczynkach. Dochodzi również do profanacji Sakramentów, czynności liturgicznych, a także osób, miejsc i rzeczy poświęconych Bogu.

Magia nie jest wytworem ludzkiej fantazji, czy też jak niektórzy twierdzą “odkryciem” chrześcijaństwa, lecz realnym zagrożeniem i siłą. Nie musimy się jednak tak bardzo lękać, jeśli żyjemy zgodnie z zasadami wiary, korzystając przy tym z dobrodziejstwa Sakramentów. W Księdze Jeremiasza znajdziemy słowa otuchy skierowane także do nas, które pozwolą nam ze spokojem patrzeć w przyszłość: “Nie przyswajajcie sobie postępowania narodów ani nie obawiajcie się znaków niebieskich, mimo że obawiają się ich narody. Albowiem to co wzbudza lęk u narodów jest niczym (...). Nie bójcie się ich, gdyż nie mogą mu zaszkodzić, ani są zdolne czynić dobrze.(...) Są one nicością, tworem śmiesznym, zginą gdy nadejdzie czas obrachunku z nimi, bo bogowie, którzy nie uczynili nieba i ziemi, znikną z ziemi i spod tego nieba.”

oprac. Krystyna Potyrała
Jak miałem jeszcze swoją stronę, to miałem tam tego typu rzeczy. Może komuś się to przyda (przepisywałem to z książek, więc przepraszam za błędy typu literówki )

Alchemia – dyscyplina łącząca elementy chemii i OKULTYZMU. Jej celem było odnalezienie kamienia filozoficznego, czyli eliksiru życia, tajemniczej substancji przemieniającej ołów w złoto i zapewniającej nieśmiertelność. W cywilizacji zachodniej, alchemicy uważali, że świat tworzą cztery żywioły: ziemia, powietrze, ogień i woda oraz cztery właściwości: suchość, wilgoć, gorąco i chłód. Wierzyli, że każdą substancję można przekształcić w inną, zmieniając w niej proporcje żywiołów. Alchemia w krajach Wschodu związana była z taoizmem i poszukiwaniem eliksiru nieśmiertelności.

Anioł – istota niematerialna, w religii chrześcijańskiej pośrednicząca między bogiem a człowiekiem. Aniołami określa się też zwykłych ludzi, którzy skłaniają innych do działania, nadprzyrodzonych posłanników lub pomocników, a nawet zjawiska pozbawione ludzkiej postaci, na przykład wiatr.

Anomalia – zjawisko o cechach odbiegających od powszechnie przyjętej normy.

Aport – przedmiot, który materializuje się lub pojawia podczas SEANSU SPIRYTYSTYCZNEGO, przeniesiony mocami nadprzyrodzonymi z innego wymiaru egzystencji.

Astrologia - dziedzina nauki zajmująca się badaniem gwiazd i innych ciał niebieskich w celu ustalenia ich wpływu na wydarzenia zachodzące na Ziemi. W świecie Zachodu, astrologia opiera się na astrologii hellenistycznej, która dzieli tor pozornego ruchu Słońca wokół Ziemi na 12 części. Każda z nich odpowiada jednemu znakowi zodiaku, powiązanemu z planetą i żywiołem.
Obecność danej planety w konkretnym znaku zodiaku w chwili narodzin człowieka wyznacza jego horoskop, los i przeznaczenie. Chińska astrologia opiera się na cyklu 60-letnim i przemianach kolejnych faz Księżyca.
Poszczególnym latom kalendarzowym patronuje jedno z 12 zwierząt, na przykład szczur lub pies oraz jeden z pięciu chińskich żywiołów.

Aura – zazwyczaj niewidzialna, wielobarwna aureola otaczająca rzekomo przedmioty i żywe istoty. Niektórzy ludzie twierdzą, że potrafią na jej podstawie ustalić stan psychiczny i emocjonalny danej osoby. Aurę widać na FOTOGRAFIACH KIRLIANOWSKICH.

Automatyzm - forma rzekomego kontaktu z DUCHEM osoby zmarłej za pośrednictwem osoby żyjącej, zwanej MEDIUM, która bezwiednie zapisuje słowa lub kompozycje muzyczne, bądź też tworzy dzieła sztuki.

Bezcielesność – stan istnienia niematerialnego w formie DUCHA.

Biała magia – forma MAGII uprawiana w szlachetnych celach. W średniowiecznej Europie uważano, że zajmujące się białą magią znachorki, chronią ludzi, plony i inwentarz, zapewniają udane zbiory, swatają kochanków, odnajdują zaginione osoby, rzeczy i skarby oraz przeciwdziałają KL!TWOM rzucanym przez wyznawców CZARNEJ MAGII.

Bilokacja – pojawienie się danej osoby w dwóch miejscach jednocześnie. Bilokacja wiąże się ze zjawiskiem CIALA ASTRALNEGO lub DOPPELGANGERA.

Chiromancja – starożytna, okultystyczna forma WRó?BIARSTWA, polegająca na odczytywaniu charakteru i przyszłości danej osoby na podstawie interpretacji linii i wypukłości wewnętrznej strony jej dłoni.

Ciało astralne – niematerialny odpowiednik materialnego ciała człowieka. Potrafi ono chwilowo opuścić ciało materialne, na przykład w trakcie snu lub doświadczeń pozacielesnych, lub definitywnie, w momencie śmierci. Według pewnych teorii jest ono połączone z ciałem materialnym „srebrną nicią”. Jego istnieniem tłumaczy się często zjawisko DOPPELGANGERA.

Cud – niezwykłe, najczęściej pożądane zjawisko, które zdaje się przeczyć wszelkim prawom przyrody, przez co przypisywane jest mocy nadprzyrodzonej.

Czarna magia – forma MAGII, wykorzystująca KL!TWY i amulety w celu szkodzenia człowiekowi i lub zniszczenia przedmiotu.

Czarownicy i czarownice – wyznawcy MAGII. W Europie od XV do XVII wieku uważano, że czarownicami są głównie starsze kobiety, które zawarły pakt z DIABLEM, obejmujący pożycie z szatanem i składanie ofiar z noworodków.

Czynnik psi – ogólny termin stosowany w PARAPSYCHOLOGII dla określenia ZJAWISK NADPRZYRODZONYCH oraz zdolności ludzi i zwierząt.

Demon – istota nadprzyrodzona, rozsiewająca zło. Twierdzi się, że demon potrafi zawładnąć umysłem i ciałem człowieka. Magicy i CZAROWNICY wywołują demony, by osiągnąć swój cel.

Deseczka samopisząca – urządzenie wykorzystywane podczas SEANSóW SPIRYTYSTYCZNYCH do komunikowania się z DUCHAMI. Deseczka samopisząca ma kształt serca i spoczywa na dwóch kółkach. Na jej szczycie znajduje się otwór na ołówek. Kiedy jedna lub więcej osób dotyka deseczki koniuszkami palców, porusza się ona, a ołówek kreśli na papierze litery lub rysunki.

Diabeł – pierwotnie bóg zła (współistniejący z bogiem dobra) w dualistycznej teologii zoroastryzmu, starożytnej perskiej religii. Przeklęty przez teologię chrześcijańską i islamską, w których zwany jest szatanem. Jest on postacią nadprzyrodzoną, odwiecznym wrogiem Boga, Jahwe lub Allaha i ich wyznawców. Diabeł jest też symbolem najwyższego zła i mocy destrukcyjnych człowieka lub przyrody.

Doppelganger – zjawa żywej osoby. Zazwyczaj pojawia się tylko człowiekowi, którego przedstawia, by ostrzec go przed niebezpieczeństwem lub ukazać mu przyszłość; czasami widzą ją też inni.

Doświadczenie bliskości śmierci – zjawisko doświadczane przez osoby znajdujące się w stanie śmierci klinicznej lub na progu śmierci, które później niespodziewanie wracają do życia. Cechami typowymi dla tego zjawiska jest poczucie spokoju, opuszczania własnego ciała, obserwowane tego, co dzieje się wokół niego( co później można zweryfikować), wrażenie przechodzenia przez ciemny tunel, na końcu którego widać jasne światło, a następnie wchodzenia w to światło. Często osoby doświadczające bliskości śmierci, dokonują przeglądu całego życia, spoglądając na nie z pozycji wyższej świadomości. Następnie odczuwają miłość i obecność istoty niematerialnej, spotykają też swych bliskich. Zdarza się, że osoby te po odzyskaniu przytomności trafnie przewidują przyszłość.

Drugi wzrok – związana z JASNOWIDZENIEM zdolność przewidywania zdarzeń zachodzących w odległych miejscach lub w przyszłości.

Duch – istota bezcielesna, często uważana za ZJAWę osoby zmarłej. Może być związana z konkretnym miejscem i widywana wielokrotnie przez więcej niż jednego świadka. Termin ten określa również byt o naturze nadprzyrodzonej.

Duch kontrolny (opiekuńczy) – DUCH zmarłej osoby, który kieruje mową i działaniem MEDIUM znajdującego się w TRANSIE. Duch kontrolny może powodować WIROWANIE STOLIKóW lub dokonywać MATERIALIZACJI. Spirytyści często twierdzą, że pozostają w regularnym kontakcie z jednym, konkretnym duchem kontrolnym.

Dzikie łowy – w folklorze europejskim określenie to dotyczy zjaw psów, myśliwych i koni. Zjawy te rzekomo polowały na ludzkie dusze. Uważano je za posłańców śmierci.

Ektoplazma – kleista, zazwyczaj biała substancja, będąca rzekomo wydzieliną z ciała MEDIUM, znajdującego się w TRANSIE. Dzięki ektoplazmie DYCHY zmarłych dokonują MATERIALIZACJI.

Elektroniczne zjawiska głosowe – słabe głosy należące rzekomo do duchów zmarłych, zarejestrowane na czystej taśmie magnetycznej.

Ezoteryzm – wiedza dostępna tylko dla wtajemniczonych, dla wybranych.

Fakir – świątobliwy mąż, zwany w Indiach sadhu, uprawiający różne formy ascezy, MAGII i umartwiania się , takie jak LEWITACJA i leżenie na łożu najeżonym gwoździami. Za pomocą MEDYTACJI, autohipnozy dyscypliny umysłowej, fakirzy są w stanie kontrolować różne funkcje swojego organizmu, między innymi tętno i ciśnienie krwi; wprowadzają się także w TRANS, podczas którego nie odczuwają bólu.

Feng shui – chiński system geomancji, czyli takiego planowania i ustalania lokalizacji grobów, pomieszczeń i budynków i miast, które zapewniłyby pomyślność osobom z nimi związanym. Feng shui opiera się na zasadzie, która mówi, że wszystko, co zaokrąglone, wywiera pozytywny wpływ, linie proste natomiast kierują niepomyślność na struktury, które przecinają.

Fizjonomika – metoda określania charakteru osoby i przewidywania jej przyszłości na podstawie cech fizycznych twarzy i ciała.

Fotografia kirlianowska – metoda obrazowania za pomocą wysokiego napięcia, wynaleziona przez Siemiona Dawidowicza Kirliana. Pozwala ona rejestrować na kliszy „aurę” wywołaną przez jonizację powietrza wokół człowieka lub przedmiotu.

Fotografie duchów – zdjęcia, na których zarejestrowano wizerunki DUCHóW osób zmarłych, niewidocznych dla obserwatora w trakcie fotografowania.

Grimoire – rodzaj „czarnej księgi” magii, popularnej w czasach średniowiecza. Grimoire zawierają informacje o licznych DEMONACH i podają wskazówki dotyczące rytuałów magicznych, odprawianych w celu przywołania sił nadprzyrodzonych i wykorzystania ich do uzyskania władzy i bogactwa lub dokonania zemsty.

Halucynacje – słyszenie, widzenie lub czucie dotykiem obiektu, który nie istnieje lub znajduje się poza zasięgiem normalnej percepcji zmysłowej człowieka. Określenie to odnosi się też do percepcji, która nie jest zgodna z powszechnym postrzeganiem rzeczywistości. Halucynacje mają charakter zbiorowy, gdy doświadcza ich jednocześnie więcej niż jedna osoba.

Haruspikowie – etruscy wróżbici, którzy uzyskiwali informacje dotyczące przyszłości, badając wnętrzności zwierząt, głównie ich wątroby.

Higroskopia – wywodząca się z czasów starożytnych technika odczytywania OMENóW na podstawie wyglądu wnętrzności zwierzęcych,
takich jak płuca i wątroba.

Hipnoza – sztucznie osiągnięty stan relaksacji i koncentracji, podobny do snu, choć o odmiennej naturze, w którym łatwiej jest dotrzeć do głębokich obszarów umysłu. Osoba w hipnozie jest wyjątkowo podatna na sugestie, może na przykład wykonywać po przebudzeniu pewne polecenia lub nie odczuwać bólu.

Histeria – stan pobudzenia emocjonalnego, niezgodny z konwencjonalnym zachowaniem społecznym. W niektórych kulturach histeria jest okazjonalnie tolerowana jako forma zwalczania stresu. W najostrzejszej postaci jest stanem chorobowym. Histeria zbiorowa czyli przejawianie podobnych, histerycznych zachowań przez grupę ludzi, może występować w stresujących sytuacjach i środowiskach. Najczęściej dochodzi do niej w zamkniętych społecznościach, na przykład w małych wioskach, fabrykach, sierocińcach i zakonach.

Iluzja – fałszywa percepcja obiektów i wydarzeń. W psychologii termin ten oznacza postrzeganie, które nie odzwierciedla rzeczywistości i które uległo zmianom w umyśle osoby doświadczającej iluzji.

Intuicja – odczuwane przeświadczenie, nie pozyskane drogą procesu myślowego lub percepcji zmysłowej.

Jasnosłyszenie – zdolność do odbierania pozornie za pomocą zmysłu słuchu, dźwięków, których źródło znajduje się poza zasięgiem normalnej percepcji słuchowej człowieka. Jasnosłyszenie jest formą PERCEPCJI POZAZMYSLOWEJ.

Jasnowidzenie – zdolność do postrzegania, umysłem lub zmysłami, wydarzeń i zjawisk znajdujących się poza zasięgiem normalnej percepcji zmysłowej człowieka. W odróżnieniu od TELEPATII, w tej formie PERCEPCJI POZAZMYSLOWEJ informacje odbierane są bezpośrednio z zewnętrznego źródła fizycznego, a nie za pośrednictwem umysłu innej osoby.

Jin i Jang – dwie przeciwstawne i dopełniające się siły, które według chińskiej filozofii tworzą wszechświat. Jang (światłość) to pierwiastek pozytywny, męski, suchy, słoneczny, wzniosły i niebiański, natomiast jin (cień) to pierwiastek negatywny, żeński, ciemny, mokry, księżycowy, niski i przyziemny. Uważa się, że każde wydarzenie jest wynikiem oddziaływania na siebie dwóch sił.
Klątwa
• formuła o magicznej mocy,
• odwołanie się do sił nadprzyrodzonych, w formie mówionej lub pisanej w celu przyniesienia szkody człowiekowi lub rzeczy.

Kryptomnezja – ukryte w nieświadomości wspomnienia, których okruchy docierają do świadomości, dzięki czemu człowiek pamięta pewne szczegóły, wydarzenia lub doświadczenia, nie mając świadomości, że są one wspomnieniem. Często kryptomnezją można tłumaczyć zjawiska z pozoru uważane za nadprzyrodzone.

Kule światła – tajemnicze światła o nadprzyrodzonym pochodzeniu, poruszające się w sposób celowy. W różnych kulturach uważa się je za zjawiska religijne lub mistyczne. Nazywane też błędnymi ognikami lub światłami min min.

Leczenie duchowe – leczenie i uzdrawianie wiarą w siły nadprzyrodzone. U ludów prymitywnych do leczenia duchowego należą magiczne praktyki szamańskie.

Lewitacja – zjawisko polegające na unoszeniu się w powietrzu ludzi i przedmiotów, wbrew prawu ciążenia. W krajach Wschodu lewitację osiąga się dzięki technikom oddychania i wizualizacji.

Likantropia (wilkołactwo) – choroba psychiczna, w trakcie której pacjentowi wydaje się, że zamienia się w wilka lub inną dziką bestię. Pacjent taki może wyć, nawiedzać cmentarze, jeść surowe mięso zwierząt i pożądać ludzkiego. Badania dowodzą, iż światło księżyca ma wysoki wpływ na zachowanie pacjenta.

Magia
sztuka oddziaływania na bieg spraw za pomocą technik okultystycznych lub odwoływania się do DUCHA, na przykład przez rzucanie KL!TWY lub odprawianie czarów,
• zespół działań okultystycznych, wykorzystujących zaklęcia oraz PERCEPCJę POZAZMYSLOW! w celu wpłynięcia na bieg wydarzeń i uzyskania mocy nadprzyrodzonych.

Materializacja – chwilowe przyjęcie widocznej, fizycznej formy przez DUCHA KONTROLNEGO. Dzięki EKTOPLAZMIE może on przybrać taką postać, jaką miał za życia.

Medium – osoba, która komunikuje się regularnie, w mniejszym lub większym stopniu dobrowolnie, z DUCHAMI zmarłych, zazwyczaj będąc w transie, i przez którą duch kontaktuje się z ludźmi. Medium umysłowe przekazuje żywym informacje od zmarłych, w formie pisemnej lub ustnej, na przykład za pomocą PISMA AUTOMATYCZNEGO. Medium fizycznie zazwyczaj działa w obecności innych osób. Przy jego udziale dochodzi do ZJAWISK NADPRZYRODZONYCH, takich jak WIROWANIE STOLIKóW lub MATERIALIZACJA.

Medytacja – kompletowanie zagadnień duchowych. Istnieje wiele technik medytacji. Większość z nich polega na osiąganiu spokoju umysłu, dzięki któremu osoba medytująca skupia się na dotarciu do wyższego stanu świadomości własnej jaźni i natury świata rzeczywistego. Medytacja transcendetalna opiera się na powtarzaniu mantry – formuły religijnej, która może być słowem lub sylabą – w celu osiągnięcia stanu wyższej świadomości, w którym wszelka aktywność myślowa przekracza granice umysłu.

Mesmeryzm – metoda uzdrawiania dotykiem i „magnetyzmem”, opracowana w XVIII wieku przez austriackiego fizyka Franza Mesmera. Dzięki niej niektórzy ludzie stawali się odporni na ból. Mesmeryzm zapoczątkował badania nad hipnozą.

Mówienie językami – zjawisko polegające na tym, że osoby znajdujące się w TRANSIE mówią nieistniejącymi językami (glossolalia) lub takimi, których same nie znają (ksenolalia), zazwyczaj w kontekście religijnym.

Myślografia – zjawisko polegające na przenoszeniu obrazów istniejących w umyśle na kliszę fotograficzną.

Myślokształty – widzialne, czasami fizycznie obecne postaci lub przedmioty, stworzone przez wyobraźnię.

Nekromancja – technika wróżbiarska, polegająca na wezwaniu DUCHA zmarłej osoby w celu poznania, za jego pośrednictwem, przyszłości.

Okultyzm – wszelkie doktryny ezoteryczne, zazwyczaj znane jedynie nielicznym. Termin ten odnosi się też do praktyk, które mają na celu zdobycie „ukrytych” mocy nadprzyrodzonych i które wymagają wiedzy ezoterycznej oraz znajomości nadprzyrodzonych sił sprawczych.

Omen – obiekt lub wydarzenie przepowiadające przyszłe zdarzenia, zarówno złe, jak i dobre. W tradycji europejskiej widok ptaka lub psa, a także schnącego drzewa lub takiego, z którego opadają gałęzie, może być omenem śmierci.

Opętanie – zjawisko, w którym istota bezcielesna (boska, demoniczna lub inna) przejmuje kontrolę nad ciałem człowiek, zastępując też w dużym stopniu jego osobowość swoją własną. W wielu cywilizacjach wyznawcy danego bóstwa łączą się z nim w trakcie rytuałów. Poprzez taniec i śpiewy wprawiają się w trans, podczas którego są podatni na opętanie. Również MEDIUM może zostać opętane przez DUCHA, przekazując od niego wiadomości.

Opuszczanie własnego ciała – spontaniczne lub celowo wywołane wrażenie opuszczania ciała przez jaźń, która spogląda na nie z pewnej odległości, a nierzadko też widzi, słyszy i zapamiętuje ludzi, obiekty i miejsca czasami odbywając nawet podróże w odległe miejsca i do innych światów. Skutkiem takich doświadczeń jest podniesienie świadomości percepcji.

Ornitomancja – forma WRó?BIARSTWA, stosowana w starożytnym Rzymie, polegająca na obserwowaniu ptaków. Początkowo wolę bogów odczytywano lotu z ptaków, później ze sposobu, w jaki jedzą one karmę.

Parapsychologia – naukowe badanie zachowań i innych zjawisk, których nie można wytłumaczyć opierając się na konwencjonalnej psychologii i nauce.

Percepcja dermooptyczna - zdolność rozróżniania barw i „widzenia” przedmiotów oraz obraz dotykiem, bez udziału wzroku. Nazywana też bywa widzeniem skórnym lub bezwzrokowym.

Percepcja pozazmysłowa (ESP) – wykazywana przez niektórych ludzi zdolność uzyskiwania informacji o świecie zewnętrznym, przeszłości, teraźniejszości lub przyszłość i sposobami innymi niż za pośrednictwem pięciu zmysłów.

Pismo automatyczne - forma kontaktu DUCHA osoby zmarłej za pośrednictwem osoby żyjącej, zwanej MEDIUM, która bezwiednie zapisuje słowa, bezpośrednio lub za pomocą DESECZKI SAMOPISZ!CEJ lub TABLICZKI OUIJA. Zdarza się, że osoby, które nigdy wcześniej nie przejawiały takich zdolności, nagle zaczynają pisać automatycznie. Twierdzi się, że niekiedy źródłem tekstów pisanych automatycznie jest podświadomość żyjącego, a nie duch osoby zmarłej.

Podróż w czasie – fizyczne przeniesienie człowieka w przeszłość lub, rzadziej, w przyszłość.

Poltergeist – zjawisko polegające na PSYCHOKINEZIE przedmiotów i ich niszczeniu, dawniej przypisywane „hałaśliwym duchom”. Często występuje w obecności dzieci lub nastolatków, przeżywających silny stres.

Prekognicja – znajomość konkretnych, przyszłych wydarzeń, których nie można przewidzieć zwykłymi metodami. Sześćdziesiąt procent wszystkich przypadków prekognicji ma miejsce podczas snu.

Przeczucie – ogólne wrażenie, że ma nastąpić jakieś bliżej nieokreślone zdarzenie, najczęściej katastrofalne, choć żadne informacje na jego temat nie są dostępne z normalnych źródeł. Przeczucia dotyczą zazwyczaj tragedii pociągających za sobą wiele ofiar śmiertelnych, często wśród dzieci.

Przepowiadaniesztuka przewidywania przyszłości.

Psychokineza – przemieszczanie się materii i energii w przestrzeni i czasie, wywoływane wyłącznie siłami psychicznymi danej osoby, działającej świadomie lub nieświadomie, bez udziału naturalnych sił fizycznych.

Reinkarnacja – przekonanie, że po śmierci fizycznej człowieka jego dusza odradza się w coraz to nowej postaci cielesnej (człowieka, zwierzęcia lub rośliny). Wspomnienia dotyczące życia w poprzednim wcieleniu mogą ujawniać się spontanicznie
lub pod wpływem regresji stosowanej w trakcie HIPNOZY.

Retrokognicja – rzadko występujące zjawisko pozazmysłowe, polegające na uzyskiwaniu wiedzy na temat zdarzeń z przeszłości, których nie można poznać za pomocą dostępnych sposobów. Retrognicja ma zazwyczaj formę wyraźniej, realistycznej WIZJI, której czasami towarzyszą inne doznania.

Różdżkarstwo – znana id czasów starożytnych forma WRóZBIARSTWA, służąca odnajdywaniu podziemnych źródeł wody i złóż mineralnych. Wykorzystywana też przy wykrywaniu zbrodni. Różdżkarze używają zazwyczaj różdżek w kształcie litery Y lub wahadełek, które poruszają się w określony sposób, kiedy znajdą się nad poszukiwanym obiektem.

Sabat – odbywające się o północy spotkanie CZAROWNIKóW i CZAROWNIC z DIABLEM, połączone z oddawaniem mu czci, relacjonowaniem swych dokonań, otrzymywaniem poleceń, ucztowaniem, tańcami i orgiami.
Czarownice czarownicy przylatują na sabat na plecach DEMONóW lub przedmiotów posmarowanych magiczną maścią.

Samoistna konserwacja ciała – zjawisko polegające na tym, że zwłoki nie ulegają rozkładowi, nawet w wiele lat po śmierci.

Samospalenie ciała – spalenie się ludzkiego ciała, rzekomo wywołane reakcjami chemicznymi, zachodzącymi w organizmie. W niektórych wypadkach pewne części ciała ofiary i jej ubrania oraz znajdujące się w bezpośredniej jej bliskości przedmioty pozostają nietknięte podczas gdy reszta uległa nawet spopieleniu.

Satanizm – kult szatana, zazwyczaj związany z bluźnierczymi parodiami chrześcijańskich i innymi formami oddawania czci.

Seans spirytystyczny – spotkanie, zazwyczaj z udziałem MEDIUM, w celu nawiązania kontaktu z DUCHAMI osób zmarłych.

Spirytyzm – na wpół religijny kult, oparty na wierze w to, że życie w pewnej formie istnieje nadal po śmierci ciała oraz że możliwa jest komunikacja ze światem DUCHóW, zazwyczaj za pośrednictwem MEDIUM. Spirytyzm narodził się po wydarzeniach w Hydesville w 1848 roku, kiedy to Amerykańskie siostry Fox ogłosiły, że nawiązały kontakt z istotami z zaświatów.

Stygmaty – bolesne, krwawiące rany, pojawiające się na ciele osób głęboko wierzących; ich umiejscowienie odpowiada ranom ukrzyżowana Chrystusa. Niektórzy stygmatycy cierpią bezustannie, inni tylko od czasu do czasu, na przykład w święta chrześcijańskie lub podczas TRANSU, w którego przebiegu doświadczają też WIZJI ukrzyżowania. Stygmatycy są uważani za MEDIUM.

Synchroniczność – termin zastosowany po raz pierwszy w 1952 roku przez psychiatrę Carla Junga na określenie występujących w tym samym czasie dwóch lub więcej zdarzeń o podobnym znaczeniu, lecz niezwiązanych ze sobą przyczynowo.

Szamanizm – zespół wierzeń i praktyk, opierający się na założeniu, że we wszechświecie istnieją bóstwa i duchy które porozumiewają się z ludźmi. Szaman, autorytet duchowy, wprowadza się w TRANS pod wpływem bicia w bębny, śpiewów, tańca lub środków halucynogennych. Podczas transu doznaje wizji w której poszukuje DUCHóW w niebie lub w krainie podziemi. Szamani dążą do podporządkowania sobie dobrych i złych duchów, które praktykują LECZENIE DUCHOWE oraz przewidują przyszłość.

|więty Graal – legendarne naczynie o niesprecyzowanym kształcie i pochodzeniu, symbolizujące czystość, doskonałość i najwyższe ideały duchowe. Według wczesnej poezji średniowiecznej Graal był własnością króla, który bezskutecznie poszukiwał sposobu uzdrowienia siebie samego i uratowania swego zniszczonego kraju.

Tabliczka ouija - deseczka z wypisanymi wokół krawędzi literami alfabetu i innymi znakami, używana podczas SEANSóW SPIRYTYSTYCZNYCH do komunikowania się z DUCHAMI zmarłych. Uczestnicy seansu dotykają koniuszkami palców wskaźnika, którym może być na przykład odwrócony kieliszek lub talerzyk. Przesuwając się po tabliczce wskazuje on rzekomo kolejne litery wiadomości od zmarłego lub odpowiedzi na zadane mu pytanie.

Taniec ekstatyczny – taniec, którego uczestnicy wprowadzają się w TRANS, by wejść w kontakt z DUCHEM lub bogiem. Niektórzy uważają ten stan za OPęTANIE, dzięki któremu tancerz uzyskuje cudowne moce, na przykład zdolność przepowiadania przyszłości i przekazywania ostrzeżeń uzyskanych od bóstw.

Tarot – karty pochodzące ze starożytności, które przedstawiają znaki i wizerunki symbolizujące na przykład Głupca, Sprawiedliwość czy Koło Fortuny, wykorzystywane we WRó?BIARSTWIE.

Telepatia – bezpośrednia komunikacja między ludźmi za pomocą myśli, uczuć, wizji i idei, odbywająca się bez udziału języka i zmysłów, nie dająca się wytłumaczyć w sposób naukowy. Jest ona formą PERCEPCJI POZAZMYSLOWEJ.

Teleportacja – znikanie przedmiotów lub ludzi i jednoczesne pojawienie się ich w innym, nawet bardzo odległym miejscu, lub też ich przenikanie przez inne obiekty.

Trans – odmienny stan świadomości, polegający na częściowym lub całkowitym oddzieleniu od własnej jaźni, utracie poczucia czasu i miejsca, a nawet własnej tożsamości i być może również opętaniu przez inną istotę. Osoba znajdująca się w transie bywa podatna na sugestie, podobnie jak w stanie HIPNOZY, lub na pewne wzorce zachowań, jak na przykład w VOODOO. Trans polega na silnej ekstazie lub głębokim przeżyciu mistycznym, jakiego doznają szamani.

Transmigracja – przechodzenie duszy człowieka w momencie jego śmierci, do innego ciała.

Triskaidekafobia – chorobliwy lęk przed liczbą „13”.

Tropienie zmysłem psi – zjawisko polegające na odnajdywaniu przez zwierzę swoich opiekunów będących w nieznanym mu, odległym miejscu. Przypuszcza się, że jest to możliwe dzięki intuicyjnej zdolności zwanej ZWIERZęCYM PSI, a nie tropieniu zmysłami.

UFO (Unidentified Flying Object – niezidentyfikowany obiekt latający) – światło lub obiekt widoczny na niebie, którego istnienia nie można wyjaśnić. UFO uważane są często za statki kosmiczne przybyszów z innych planet.

Voodoo – religia wyznawana głównie na Haiti oraz w pewnych rejonach Ameryki Północnej i Południowej, w której czcią darzy się boginię-matkę, pomniejsze bóstwa i liczne DUCHY. Rytuały voodoo obejmują szalone tańce i śpiewy, w trakcie których bóstwa wcielają się w swych kapłanów i wyznawców, zapewniając im w zamian opiekę, uzdrowienie i wizje przyszłości. Ponoć dzięki rytuałom voodoo możliwe jest zidentyfikowanie wrogów i innych źródeł nieszczęścia, przed którymi można się bronić za pomocą zaklęć i amuletów.

Wampir – według podań ludowych, ciało zmarłego człowieka, które każdej nocy powstaje z grobu, by pić ludzką krew. W ten sposób wampir odzyskuje siły witalne, pozbawiając ich jednocześnie swej ofiary, czyniąc ją wampirem i rozsiewając choroby.
Wilkołak – mityczna istota, zmieniająca postać z ludzkiej na zwierzęcą, najczęściej wilka, świadomie lub w wyniku rzucenia KL!TWY. W europejskich podaniach ludowych wilkołaki zjadają ludzi. Jeśli wilkołak odniesie obrażenia jako zwierzę, ich ślady są widoczne także wtedy, gdy wróci do ludzkiej postaci. Kiedy natomiast zostanie zabity w ciele wilka, jego ludzkie ciało również ginie. Na terenach, gdzie wilki nie występują, istnieją również legendy o drapieżnych jaguarołakach (Ameryk Północna) i liołakach (Japonia).

Wizja – mistyczne, religijne i czasami prorocze doświadczenie, polegające na widzeniu istoty lub wydarzenia o charakterze nadprzyrodzonym. Wizja może mieć charakter halucynacji i wystąpić podczas TRANSU lub we śnie.

Wrażliwość roślin – zjawisko zarejestrowane po raz pierwszy przez Cleve’a Backstera, który podłączył rośliny do ligrafu (wykrywacz kłamstw) i zauważył, że ich reakcje na sytuacje zagrożenia dla nich samych lub innych form życia podobne są do reakcji emocjonalnych człowieka.

Wróżbiarstwo – zdobywanie informacji na temat przyszłości lub czegoś niewiadomego, przy odwołaniu się do zjawisk nadnaturalnych. Wróżbici czasem wprawiają się w TRANS i otrzymują od bóstwa lub DUCHA, za pomocą różnych środków, informacje dotyczące przyszłości.

Wróżka – nadprzyrodzona istota, mająca ludzką postać, obdarzona magicznymi mocami, zdolna odmienić los człowieka.

Wyrocznia – w świecie starożytnym miejsce, w którym za pośrednictwem kapłanów lub wieszczków szukano porady bóstwa. W Grecji wyrocznia znajdowała się między innymi w sanktuarium w Delfach.

Zdalne widzenie – zdolność uzyskiwania drogą JASNOWIDZENIA informacji o osobach, obiektach lub wydarzeniach, znajdujących się lub zachodzących daleko.

Zdolności parapsychologiczne – przejawiane przez niektórych ludzi zdolności, których nie można wyjaśnić empirycznie. Do zdolności takich należy TELEPATIA i JASNOWIDZENIE.

Zjawa – pojawiające się nagle i nieoczekiwanie postaci osób lub zwierząt znajdujących się poza zasięgiem wzroku obserwatora. Mogą im towarzyszyć nie wytłumaczalne dźwięki i zapachy, zmiany temperatury i ruchy przedmiotów. Obserwator widzi zjawę zazwyczaj jednorazowo, przez chwilę, w jej ludzkiej postaci i współczesnym jej ubraniu. Zjawy mogą przedstawiać zarówno żywych jak i zmarłych (zjawy zmarłych nazywane są DUCHAMI). Większość zjaw ostrzega obserwatora przed niebezpieczeństwem, pociesza go lub przekazuje mu istotne wiadomości.

Zjawa kryzysowa – zjawa, często kogoś bliskiego ale przebywającego daleko, ukazująca się osobie, która znajduj się w dramatycznej sytuacji, na przykład na progu śmierci.

Zjawiska nadprzyrodzone – zjawiska związane z tajemniczymi siłami, których nie można wytłumaczyć empirycznie.

Złe spojrzenie – zdolność rzucania uroku na innych za pomocą spojrzenia, nawet przelotnego, zarówno świadomie jak i nieświadomie.
Zombi – w religii voodoo ciała pozbawione duszy, przywrócone do życia przez kapłanów, którzy wykradają
je z grobów, zanim zgniją i czynią z nich swoich niewolników.

Zwierzęcie psi (anpsi) – hipotetyczna paranormalna zdolność zwierząt do odczuwania zjawisk nie uznawanych przez naukę. Uważa się na przykład, że niektóre zwierzęta potrafię ostrzegać przed klęskami żywiołowymi, takimi jak trzęsienia ziemi.


Wciąż niewiele wiemy o początkach astrologii w świecie starożytnym. Czy stworzyli ją magowie Egiptu czy chaldejscy kapłani? I jaki udział w jej rozwoju miały kultury Grecji i Rzymu?

Podstawy wiary we wpływ ciał niebieskich na życie ludzkie wydają się oczywiste: w najdawniejszych religiach, kształtujących stosunek człowieka do świata, gwiazdy i planety, a zwłaszcza Słońce i Księżyc, były utożsamiane z bóstwami, i to najważniejszymi. Bogowie zaś mieli niemal nieograniczoną władzę nad losem mieszkańca Ziemi. Poza tym to bogowie stworzyli ten świat, razem z jego światłami dziennymi i nocnymi, pismo nieba musiało więc zawierać ważny przekaz.



Ów przekaz minione pokolenia odczytywały na różne sposoby. W kolejnych cywilizacjach, kształtujących oblicze krain nad Eufratem i Tygrysem, rozwinął się system interpretacji omenów niebieskich, pozwalający snuć prognozy na temat losów władców i ich włości. Nad Nilem śledzenie dramatycznej wędrówki boga Słońca Re przez Świat Podziemny zaowocowało oryginalnymi metodami pomiaru czasu.

Egipt czy Babilon?

Starożytność klasyczna, ukształtowana przez kulturę Grecji, a później imperium rzymskiego, spierała się, czy astrologia narodziła się w Mezopotamii czy w Egipcie. Grecki historyk Herodot, żyjący w V wieku p.n.e., pisał w swoich "Dziejach":

"Dalej to także jest wynalazkiem Egipcjan: któremu z bogów każdy miesiąc i każdy dzień jest poświęcony; jaki los spotka każdego wedle dnia jego urodzin; jak on skończy życie i jaki będzie miał charakter. A z tego zrobili użytek ci z Hellenów, którzy zajmowali się poezją. Cudownych znaków więcej u nich wykryto niż u wszystkich innych ludów. Kiedy bowiem zdarzy się cudowny znak, obserwują wynik i zapisują go, a jeżeli kiedy później zdarzy się podobny do tego, sądzą, że będzie on miał taki sam wynik" (tłum. S. Hammer).



Pliniusz Starszy, rzymski encyklopedysta z I wieku n.e., przytoczył w "Historii naturalnej" opinię Babilończyka Berossosa, który twierdził, że obserwacje ciał niebieskich były prowadzone w Mezopotamii od 490 tys. lat. Podaną przez Pliniusza liczbę lat znał już wcześniej Diodor Sycylijski, kiedy spisywał w I wieku p.n.e. 40 ksiąg swojej "Biblioteki". Ten grecki autor z kolei wierzył, że biegli w sztuce wróżenia z gwiazd Chaldejczycy, jak określano w starożytności Babilończyków, byli egipskimi kolonistami, którzy dotarli do Międzyrzecza w zamierzchłych czasach.

Europa nowożytna przez długi czas brała świadectwa klasycznego antyku za dobrą monetę. Trudno się temu dziwić, skoro właściwie do XIX stulecia kultura i nauka Zachodu miały kontakt z dawnymi tekstami Mezopotamii i Egiptu wyłącznie za pośrednictwem autorów greckich. Sytuacja zmieniła się za sprawą Jeana François Champolliona, który rozwikłał zagadkę pisma hieroglificznego, publikując w 1822 roku w Paryżu słynny "List do Pana Daciera, dotyczący alfabetu hieroglifów fonetycznych".

Za drugi przełomowy moment można uznać pewne majowe spotkanie roku 1857, kiedy powołana przez Królewskie Towarzystwo Azjatyckie Wielkiej Brytanii i Irlandii komisja rozstrzygnęła, że cztery przekłady pewnego asyryjskiego tekstu klinowego, wykonane niezależnie przez czterech ekspertów, wykazują uderzające podobieństwo pod względem znaczenia całości i poszczególnych słów. Teraz należało tylko wydobyć na światło dzienne przysypane piaskiem biblioteki Międzyrzecza oraz krainy faraonów i zasiąść do mozolnej lektury.

Ze źródeł odczytywanych przez asyriologów i egiptologów wyłonił się nowy obraz dziejów poznawania przez człowieka wszechświata. Okazało się, że tajemna wiedza kapłanów Egiptu i Babilonu w swojej najbardziej podstawowej warstwie zawiera błyskotliwe odkrycia matematyczne oraz uporządkowane systemy astronomiczne, łączące wielowiekowe obserwacje nieba z praktycznymi w obsłudze metodami rachunkowymi. Tylko astrologia gdzieś się w tym wszystkim zapodziała.

Na styku kultur

Dziś historycy nauki skłaniają się ku opinii, że astrologia, która stała się tak popularna w świecie grecko-rzymskim, a później w średniowieczu i epoce odrodzenia, ukształtowała się w greckiej kulturze naukowej. Przy tym jej początków szuka się między IV a II wiekiem p.n.e., kiedy powstawała grecka astronomia matematyczna, której ostatecznym triumfem był precyzyjny kosmos geocentryczny Arystotelesa i Klaudiusza Ptolemeusza. Nie oznacza to jednak, że głosy greckich i rzymskich autorów, szukających ojczyzny astrologii u ujścia Nilu do Morza Śródziemnego lub na Bliskim Wschodzie, należy uznać za całkowicie niepoważne. Historia astrologii starożytnej jest znana zbyt fragmentarycznie, by rozsądne było formułowanie kategorycznych stwierdzeń na jej temat.



Przez astrologię klasyczną rozumiemy zbiór różnych metod, które prowadzą, po pierwsze, do ustalenia położeń ciał niebieskich na wybrany moment; po drugie, do interpretacji tego układu; i po trzecie, do sformułowania na tej podstawie diagnozy lub prognoz dotyczących losów pojedynczej osoby, jakiegoś przedsięwzięcia czy całych krain. Kluczowym elementem jest w tym wypadku zamrożenie obrotu nieba względem horyzontu. Uzyskaną w ten sposób mapę nazywamy horoskopem, a jej wewnętrzna struktura jest zdeterminowana przez punkt zodiaku wschodzący w chwili, dla której obliczamy horoskop - przez ascendent (po grecku horoscopos). Na tak powstałej mapie możemy umieścić planety i punkty, które astrologia uważa za ważne.

Tak rozumiana astrologia rzeczywiście przynależy do sfery nauki greckiej, ale wiele wskazuje na to, że ukształtowała się nie bez wpływów astronomii babilońskiej. Sprzyjały temu intensywne kontakty Grecji ze Wschodem, których kulminacją były czasy Aleksandra Wielkiego (356-323 p.n.e.), wyznaczające w basenie Morza Śródziemnego początek ery hellenistycznej. Oto garść przykładów.

W tekstach klinowych znad Eufratu i Tygrysu, podających położenia ciał niebieskich, występują "sekretne miejsca planet" - obszary na niebie, które w jakiś sposób zwiększały znaczenie planety w formułowanych przez babilońskich pisarzy i kapłanów przepowiedniach. Tradycja ta sięga prawdopodobnie II tysiąclecia p.n.e. Później Babilończycy przypisali te "sekretne" miejsca planet znakom wymyślonego przez siebie zodiaku. Tymczasem w astrologii greckiej odnajdujemy wywyższenia - miejsca w zodiaku, które potęgują działanie planety w horoskopie. Tak się składa, że greckie wywyższenia wypadają w tych samych znakach co babilońskie sekretne miejsca planet. A zatem Grecy wraz z zodiakiem astronomicznym przejęli od Babilończyków pewne jego wróżebne zastosowania.

Astrologia świata grecko-rzymskiego posługiwała się prostymi tablicami, które pozwalały uzyskać podstawowe elementy horoskopu na wybrany moment dnia w roku. Analiza zachowanych greckich horoskopów z I wieku p.n.e. i późniejszych stuleci wskazuje, że do ich obliczania wykorzystywano metody arytmetyczne, wymyślone znacznie wcześniej w astronomii babilońskiej, której głównym zajęciem było właśnie wytwarzanie jak najdokładniejszych tablic położeń ciał niebieskich na różne okazje. Ba, greccy astrolodzy posługiwali się tymi sposobami nawet wówczas, gdy ich koledzy astronomowie opracowali dokładniejsze metody geometryczne, umożliwiające rozwiązywanie trójkątów na sferze niebieskiej.



Ten fragment dziejów astrologii pozwala lepiej zrozumieć uwagę, którą Horacy zawarł w swojej słynnej pieśni 11 z księgi pierwszej, powstałej około 25 roku p.n.e.: "Nie pytaj, bo wiedzieć nie trzeba, jaki mnie, jaki tobie / kres bogowie zgotują, Leukonoe, ni babilońskich / nie badaj liczb" (tłum. A. Lam). Nawiasem mówiąc, to bodaj jedyny poprawny polski przekład tego fragmentu; olbrzymia większość tłumaczy zamiast "babilońskich liczb", stanowiących podstawę rachunków greckich i rzymskich astrologów, wprowadza tu po prostu "babilońskich wróżbiarzy" czy "babilońską magię".

Wiemy na pewno, że jeden z twórców geometrycznych modeli ruchów planet, Hipparch z Nikai, pracujący w II wieku p.n.e. na wyspie Rodos, korzystał z zasobów astronomii babilońskiej. Miał dostęp do zbiorów babilońskich danych obserwacyjnych, dotyczących na przykład zaćmień Słońca i Księżyca, dysponował również parametrami liczbowymi, które służyły astronomom z Mezopotamii do prognozowania ruchów planet. Następca Hipparcha, Klaudiusz Ptolemeusz, tworzący w II wieku n.e. w Aleksandrii, wykorzystał w swoich rozważaniach opis przebiegu zaćmienia Księżyca, sporządzony w Babilonie 19 marca 721 roku p.n.e.

To nie wszystkie przykłady, jakie można by przytoczyć, uzasadniając przepływ praktycznej wiedzy astronomicznej ze Wschodu ku ośrodkom greckim, choć przykładów tych nie jest znowu aż tak wiele - historycy nauki byliby szczęśliwi, gdyby ów proces zostawił wyraźniejszy ślad w zachowanych źródłach. Jednocześnie w zgromadzonych do tej pory przez archeologów zbiorach tabliczek klinowych nie znajdziemy tekstów, które są horoskopami w klasycznym tego słowa znaczeniu. Znaki niebieskie, omeny, a później ruchy planet na tle gwiazdozbiorów zodiaku stanowiły w Mezopotamii ważny element sztuki odczytywania możliwego biegu przyszłych wydarzeń, ale sztuka ta nie przekształciła się w klasyczną astrologię, pozostając raczej omenologią. Transformacja najwyraźniej dokonała się w obszarze myśli greckiej epoki hellenistycznej.

Od znaków nieba do horoskopów

Nie oznacza to jednak, że wróżenie z ruchów ciał niebieskich rodem z Mezopotamii nie zaczęło zaprzątać głowy greckich myślicieli wcześniej. Na przykład Ktezjasz, grecki lekarz i dziejopis z drugiej połowy V wieku p.n.e., w swojej "Historii perskiej" wyraził podziw dla zdumiewającej dokładności, z jaką chaldejscy kapłani potrafią przewidywać przyszłość na podstawie znaków nieba. A w słynnym micie o żołnierzu Er z dialogu "Państwo" Platon (V/IV wiek p.n.e.) przydziela planetom kolory w taki sposób, w jaki czyniono to w babilońskich zbiorach omenów astronomicznych.

Przypadek Platona jest interesujący z jeszcze innego powodu. W jego kosmologicznym dialogu "Timajos" znajdujemy następujący fragment:

"Lecz rozprawiać o ruchach kołowych tych gwiazd [planet], o ich spotkaniach i nawrotach, o ich wzajemnych położeniach blisko horyzontu, wykazywać, kiedy się one wzajemnie wyprzedzają, opisywać, jakimi są one w koniunkcjach i opozycjach, które z nich przechodzą poza drugimi i mogą w ten sposób ukryć się przed nami, by znów na nowo się zjawić i wprawiać w trwogę lub oznajmiać przyszłe wydarzenia ludziom niezdolnym do myślenia - opowiadać to wszystko, mówię, byłoby stratą czasu, o ile nie robiłoby się jakichś modeli celem naśladowania tych zjawisk" (tłum. P. Siwek).

Platon uchwycił tu istotę astronomii babilońskiej, opisującej prostymi metodami rachunkowymi zjawiska związane z ruchami planet (pętle, wschody i zachody) oraz zaćmienia. Fragmentowi temu pejoratywny wydźwięk nadaje fraza ludziom niezdolnym do myślenia. Angielski badacz antyku Robin Waterfield argumentuje jednak, że w niemal wszystkich zachowanych greckich rękopisach nie występuje w tym miejscu przeczenie. Innymi słowy, Platon mógł pisać o "ludziach zdolnych do myślenia", uprawiających wieszczenie na podstawie zachowania się ciał niebieskich, z aprobatą.



Istnieje jeszcze jeden rodzaj źródeł, pozwalający snuć rozważania na temat możliwych aliansów między astrologią świata grecko-rzymskiego i babilońską omenologią. Najbliższe koncepcji astrologii klasycznej są tak zwane babilońskie horoskopy. "Tak zwane", gdyż nie są horoskopami w dosłownym rozumieniu tego terminu. Znamy niespełna 30 takich tekstów; powstały one w okresie od 410 do 69 roku p.n.e. Najstarsze greckie horoskopy, jakie dotrwały do naszych czasów, pochodzą z końca I wieku p.n.e. W sumie badaczom udało się zgromadzić około 300 greckich horoskopów. Jeśli chodzi o czas ich powstania, rozkładają się one w miarę równomiernie na przestrzeni kolejnych stuleci aż po erę islamu. Innymi słowy, według twardych dowodów grecka astrologia horoskopowa zaczyna się kilkadziesiąt lat po tym, jak przestała istnieć najbardziej wyrafinowana postać babilońskiej astronomii w służbie wróżbiarstwa.

Robiąc ukłon w kierunku starożytnych autorów, wypadałoby się zapytać o miejsce Egiptu w tej astrologicznej mozaice. Kraj nad Nilem dostał się pod panowanie dynastii Achemenidów, władającej także Babilonią, pod koniec VI wieku p.n.e. Oczywiście, nie były to pierwsze kontakty Egiptu z Mezopotamią, ale w czasie sprawowania władzy przez dynastię perską wymiana między ośrodkami wiedzy zyskała niespotykaną wcześniej intensywność. Z tamtego okresu pochodzi zapewne egipski tekst, który prognozował losy sąsiednich krain (Kreta, Syria, ziemie Żydów i Amorytów) na podstawie zaćmień Słońca i Księżyca, w zależności od miesiąca, w którym wystąpią, miejsca na niebie, gdzie będą obserwowane, oraz godziny dnia lub nocy. Podobieństwo do pewnego rodzaju zbiorów omenów niebieskich, funkcjonujących w Mezopotamii, jest nieodparte.

Niemniej wspomniany przez Herodota egipski wynalazek, polegający na umiejętności przepowiadania, "jaki los spotka każdego wedle dnia jego urodzin", odnosił się raczej do popularnego w Egipcie kalendarzowego systemu dni szczęśliwych i nieszczęśliwych, który był w użyciu nad Nilem co najmniej od połowy II wieku p.n.e. Astrologia horoskopowa zyskała w końcu w Egipcie dużą popularność, ale wyrosła na gruncie kultury hellenistycznej i była w istocie astrologią świata grecko-rzymskiego. Inna rzecz, że egipska szkoła astrologiczna wniosła własny wkład do klasycznej doktryny, chociażby poprzez system dekanów. Dawał on dodatkowy podział każdego znaku zodiaku na trzy równe części, czyli pozwalał wyróżnić 36 dekanów w całym zodiaku (patrz "Tajemnice nieba Egiptu", "WiŻ" 9/2007). Rzymski astrolog Firmicus Maternus pisał w IV wieku n.e., że dekany mają nieskończoną moc i swobodę w decydowaniu o losach człowieka. W średniowiecznej Europie dekany pośrednio sprowokowały dyskusję o horoskopie Jezusa. A ich najpiękniejszym przedstawieniem do dziś są XV-wieczne freski w pałacu Schifanoia w Ferrarze.

Dlaczego astrologia?

W świecie grecko-rzymskim astrologia nie była jedyną propozycją, jaka pozwalała zainteresowanym zmniejszyć poczucie niepewności co do przyszłych losów ich samych, członków rodziny lub podejmowanych przedsięwzięć. Z astrologami konkurowali magowie, wróżbici różnego autoramentu, czytający przyszłość z dłoni, z wnętrzności zwierząt, z lotu ptaków, ze snów, czy wreszcie poważne wyrocznie. Dlaczego astrologia zdobyła tak ważną pozycję w świecie późnego antyku?



Kwestii tej nie da się rozstrzygnąć w kilku zdaniach. Być może przyczynił się do tego kosmiczny charakter astrologii - o wyniku przepowiedni decydował, przynajmniej z punktu widzenia petenta, cały uporządkowany wszechświat, a stosowane metody, czerpiące z matematyki i astronomii, miały certyfikat najwyższej ścisłości. Niewykluczone, że tak autorytatywna postać przewidywania przyszłości zajęła miejsce, zwalniane w tym czasie przez innego prestiżowego udziałowca na rynku - świątynne wyrocznie. Pod koniec I wieku n.e. przybytki te najwyraźniej traciły swój autorytet w takim tempie, że Plutarch z Cheronei postanowił przedyskutować przyczyny tego zjawiska w dialogu "O zamilknięciu wyroczni". A rzymski poeta Juwenalis w satyrze opublikowanej około 120 roku n.e. i skierowanej przeciwko instytucji małżeństwa żalił się, że kobiety łatwo ulegają namowom astrologów, ponieważ w czasach, kiedy zamilkła wyrocznia w Delfach, człowiek jest skazany na niewiedzę o swojej przyszłości.

Jarosław Włodarczyk

>