Szukaj:Słowo(a): Astrologia horoskop horoskopy
Zerknijcie na filmik... Randi bawi sie w astrologa :-)

Pokazuje mlodym ludziom w liceum horoskop rzekomo
profesjonalnie przygotowany specjalnie dla kazdego z nich
na podstawie danych dostarczonych przez uczniow dotyczacych
daty i miejsca urodzenia:
http://video.google.com/videoplay?docid=-2318284174532448607
Po przeczytaniu i zapoznaniu sie ze swoim horoskopem
Randi prosi aby kazdy uczen ocenil zgodnosc/sensownosc
horoskopu ktory otrzymal od astrologa ze swoim zyciem/sytacja.
Na skali od 1 do 5, gdzie 1 oznacza totalny bezsens
niepasujacy do osoby az do 5, ktora oznacza totalna
satysfakcje ze zgodnosci z otrzymanym horoskopem zaden
ze studentow nie ocenil horoskopu negatywnie. Wszyscy
ocenili otrzymany tekst na conajmniej 4, wiekszosc na 5
czyli calkowita zgodnosc z ich sytuacja, ich zyciem.

Co sie okazuje potem - Randi kaze podac uczniom swoj
horoskop koledze siedzacemu w lawce z tylu do przeczytania.
Nastepuje smiech na sali, bo jak sie okazuje WSZYSTKIE
horoskopy byly dokladnie takiej samej tresci...

Jak to mozliwe, ze dokladnie taki sam horoskop "trafil"
tak dokladnie w zycie i sytuacje calkowicie roznych ludzi?

Czyzby horoskopy byly celowo pisane ogolnikowo i bez
konkretow aby kazdy czlowiek, niezaleznie od swojego znaku
zodiaku, nie byl w stanie stwierdzic, ze to nie o niego
chodzi i ze to jakas bujda na resorach? :-))


| Bo z pytania wnioskuje, ze albo nie ogladales
| albo ogladales i nie zrozumiales o co chodzilo...

widziałem i mam wątpliwości co do tego astrologa który występował
razem z randim. czy ktoś niezależny weryfikował ich wyczyny?



Niezaleznie od astrologa "widownia" uznala gremialnie
ze horoskop ktory przeczytala (rzekomo specjalnie dla
nich przygotowany) swietnie pasowal do ich znaku zodiaku.
Mimo drobnego szczegolu, ze wszyscy niezaleznie od
znaku zodiaku i daty urodzenia dostali TAKI SAM TEKST
do przeczytania... :-)

Jeszcze raz podkreslam, ze doswiadczenie Randiego nie
ma byc dowodem tezy ze wszystkie horoskopy sa "fejk"
ale tylko tym, ze czlowiek, potencjalny odbiorca
tychze horoskopow, NIE JEST WSTANIE ODROZNIC tego
prawdziwego od falszywego...

A jesli tak, to cala zabawa w horoskopy trzymac sie
bedzie niezle i biznes sie bedzie krecil wiecznie skoro
konsument takiego produktu jest totalnie bezkrytyczny.

Podobnie zreszta jak z zagadnieniem channelingow.

A ja w horoskopy wierzyłem ale już nie wierzę. Dlaczego?
1. bo przy współpracy Brytyjskiego Towarzystwa Astrologicznego wykonano
szczegółowe badania przepowiedni astrologicznych, polegające na korelacji
wyników testów osobowości z datami urodzin. Wyniki, otrzymane przez
astrologów, nie odbiegały od przypadkowego zgadywania (Nature 1985).
2. Ludzie wiedzą o sobie bardzo mało. Najlepiej świadczą o tym wyniki testów
psychologicznych. W Horoskopach, przy użyciu metafor, można łatwo odnieść
swoje domniemane cechy charakteru do tego co piszą. I tyle.
Jest tylko jeden ciekawy element tej układanki. Autosugestia - czy wiecie,
że ludzie, którzy czytają swoje horoskopy najczęściej umierają na choroby,
które są charakterystyczne dla ich znaków? Im więcej o tym czytają tym
bardziej w to wierzą i w końcu ... umierają :-))

PS
jestem Wodnikiem [30-styczeń] (a według współczesnego ukłądu gwiazd - chyba
koziorożcem) i byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tych horos... ale już
NIE.
PA.

Pozdróka śle Tomfa.

|     Cześć. Nie jestem astrologiem, ale wierze, ze i gwiazdy i planety mają
w

Napiszcie do mnie   jeśli
| macie podobne lub inne spostrzeżenia. Hej
|
|


| Amatorów astrologii zapraszam na nowozałożoną listę mailowa "astrologia".

Jest mi szczerze szkoda ludzi wierzacych w horoskopy.....
Coz jest wart czlowiek, ktory cale swoje zycie powierza gwiazdom i ich
ukladom?



Uwazasz, ze ludzie zajmujacy sie astrologia, to tacy jak o nich piszesz ?
Jesli astrologie sprowadzasz do horoskopow, zapewne gazetowych, to i mnie
szkoda ludzi, co tak mysla...
Pewnie wiesz, ze astrologia jest jedna z najstarszych nauk ( tak, tak ) i
wykladana byla na uniwersytetach. Astrologiczna wiedza starozytnych jest
zdumiewajaca... Poczytaj sobie np. o Sumerach...

pozdrawiam
Czeslaw


W czym sie myle zle oceniajac astrologie?



Oceniasz wlasne wyobrazenie astrologii.
Identyfikujesz ja z horoskopami.
Nie wiesz, co to sa horoskopy (NIE SA to zadne przepowiednie)

Potrafisz to wyartykulowac, czy
nie?



Dlaczego mam tysiace razy pisac to samo, jak kolejny ktos "mundry"
bedzie sie dowartosciowywal i udowadnial, ze astrologia to bzdury, bo w
gazecie przeczytal horoskop, ze jutro wieksza gotowke dostanie :)))

Sugeruje wiec nie farmazolic o astrologii, tylko nieco o niej poczytac.
Oczywiscie nie wszystkie pozycje, jakie sie nawina :)))

Jas



--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany



| A po co komu horoskop?
| Gdyby moi rodzice się czymś takim kierowali to albo miałbym innych
starych,
| albo wogóle nie przyszedłbym na ten świat:)))

:) Jedni wierza w horoskopy, inni nie, jeszcze inni dobrze sie przynich
bawia. Poza tym odrzucasz mozliwosc widzenia / przewidywania przyszlosci?



Absolutnie nie, tylko że akurat astrologia zajmuje się określaniem mniej lub
bardziej korzystnych wpływów a nie  przewidywaniem konkretnych zdarzeń.
A gdy ktoś próbuje wykorzystać ja do tego celu to może sam takie wydarzenia
prowokować.
A to chyba jest sprzeczne z ideą przewidywania? :)))

Pozdrawiam

Mirek

Hi!


| HOROSKOPY TO LGARSTWO I KAZDY Z IQ70 MOZE JE TWORZYC I BEDA TAK SAMO DOBRE



Lekka przesada, trzeba mieć trochę większe, coby móc dobry horoskop
obliczyć.

tak, ksztaltuje ale nie w ten sposob. Atomy naszych cial powstaly w
znacznej mierze w  gwiazdach, to Slonce (gwiazda) daje nam zycie ale
ulozenie planet w dniu urodzin nie wplywa na nasze zycie (sproboj
powiedziec w jaki sposob bo w jaki sposob powstaly pierwiastki mniej
wiecej wiadomo)
Michal Matraszek



  Rozumiem, że zajmował się Pan kiedyś obliczaniem horoskopów i ich
analizą, skoro wydaje Pan tak kategoryczne stwierdzenia. Bo jeżeli nie
to jest to conajmniej śmieszne. Z tego, co mi wiadomo, tacy astronomowie
jak Kepler, Tycho de Brahe lub nawet Kopernik zabawiali się astrologią i
nie negowali jej wartości. W nowoczesnej astrologii humanistycznej istnieje
conajmniej jedna teoria dość interesująco opisująca wpływ położenia
planet w momencie narodzin człowieka. Proponuję aby Pan w ramach relaksu
poczytał którąś z ksiązek p. Weresa. Poza tym warto zapoznać się z
pracami Gauguelina (nie ręczę za pisownię), są bardzo ciekawe i dają wiele
do myślenia, zwłaszcza że są pozbawione tradycyjnej astrologicznej
nomenklatury i operują językiem naukowym.
Przepraszam za temat tego postu, który być może nie leży w zakresie
poruszanych na tej liście problemów, ale każdemu zdarza sie 'nie wyrobić' ;-)

Z poważaniem

T.

Hi!

  Rozumiem, że zajmował się Pan kiedyś obliczaniem horoskopów i ich
analizą, skoro wydaje Pan tak kategoryczne stwierdzenia. Bo jeżeli nie
to jest to conajmniej śmieszne. Z tego, co mi wiadomo, tacy astronomowie
jak Kepler, Tycho de Brahe lub nawet Kopernik zabawiali się astrologią i
nie negowali jej wartości. W nowoczesnej astrologii humanistycznej istnieje



Jeden z nich (de Brahe czy może Kepler) pisał horoskopy dla króla!
Ale teraz naukowcy też robią różne takie rzczy: piszą książki
"popularnonaókowe", sprawozdania z badań itd. ;-)

(Jako zatwardziały przyziemniak nie czytałem dalej, na wszelki wypadek).

--Ł.R.
Nonsense. Space is blue and birds fly through it. [Heisenberg]

| Zdaniem Mariny Baj konsekwencją amerykańskiego eksperymentu mogą być takie
| zmiany - np. w położeniu ciał niebieskich - które przeszkadzać jej będą w
| wykonywaniu zajęcia astrologa, bowiem wypaczą horoskopy.
Niejednego idiote i idiotke ta Ziemia juz zrodzila....



To raczej naciągaczka. Myślałby kto, że skoro naturalne impakty (te
wszystkie kratery na komecie skądś się wzięły) nie stanowią problemu dla
astrologów, to tym bardziej impakt powszechnie ogłaszany, wraz z podaną
dokładną datą, miejscem, fotografiami, etc.

Innymi słowy, osądzenie tej sprawy jako idiotyzm jest możliwe
niezależnie od tego, jaki się ma pogląd na prawdziwość horoskopów. I tyle.


Cudzyslow nie jest tu odpowiedni. Astrologia - to _dokladnie_ znaczy
_nauka o gwiazdach_, analogicznie jak na przyklad geologia, psychologia,
zoologia.



Myślę, że jednak JEST potrzebny tu cudzysłów...

Jest to nauka praktyczna, i wielu ludzi z niej korzystalo i nadal
korzysta  -  podobnie jak z psychologii. Spore dochody ludzim daje
wrozenie z gwiazd i opracowywanie horoskopow. W przeciwienstwie do
astrologii - astronomia nie miala dla ludzi zadnego praktycznego
znaczenia - poza synchronizacja kalendarza i oznaczaniem daty niektorych
swiat koscielnych.



Kilka osób biorących udział w dyskusji pokazało jednak konkretne
zastosowanie astronomii. Astrologia _nie ma_ naukowego podejścia do
problemu... a astronomia tak. Psychologia ma podłoże naukowe, a astrologia
niet :) (może poza nielicznymi wyjątkami). Z tym chyba znacząca większość
przynajmniej, się zgodzi?

Chciałem nadmienić, że do astrologii zaliczam horoskopy, wróżenie,
generalnie wpływ położenia gwiazd na bezpośrednie życie człowieka (nie
mylić z odległością Słońce-Ziemia, aktywnością słoneczną itp. :) ).

pzdr.
km


| Dla mnie istotne jest to, że są ludzie, którzy wierzą w takie rzeczy. Z
| tego wynika, że są ludzie, którzy grają według takich prognoz.(...)
| Tutaj działa czysta psychologia - analiza techniczna i
| astrologia finansowa to tylko narzędzia opisujące ją. Wolę zatem nie
| walczyć z rynkiem, twierdząc, że astrologia jest absurdalna, tylko
| również wziąć ją pod uwagę.

| Pozdrawiam, argothiel

krotko ale tresciwie... imo bardzo trafne podsumowanie...  co ja moge
zrobic
bedac pchla i widzac ze to ogon lata za psem...

pzdr



To jest właśnie największe zagrożenie ze strony horoskopów, wróżb i innych
przesądów, że stają się samospełniającą się przepowiednią i brnąc w to dalej
stają się destrukcyjne.
Nie mówię już o giełdzie ale o codziennym życiu, bo na tym polega
niebezpieczeństwo życia pozbawionego własnej woli opierającego się na
oglądaniu się na np. horoskopy i wróżby - czyli co mam dziś zrobić, żeby
życie mi się udało a tak na prawdę stajemy się niewolnikami, żyjącymi wg
słów oszustów

Jak wy wszystko wiecie, zadziwiajace....



Zapewniam Cie, ze ja nie ruskij towariszcz, i nie musisz do mnie mowic przez
"wy".

Naiwnoscia jest czytanie ksiazek, zadziwiajace...
Nie znacie czlowieka, a wszystko o nim wiecie, zadziwiajace....



A wy wsio poniamajetie, towariszcz Czeslaw?

Jak latwo osadza sie innych....



Nigdy nie osadzam czlowieka. Wylacznie poglady. A to nie to samo. Poglady sa
bowiem czesto zmienne.

A jesli horoskop mowi o np. spotkaniu partnera na zycie, wygraniu w
loterii,
radosnych niespodziankach...
Dlaczego w tych przykladach opierac sie na nieszczesciu ?
Wiecej optymizmu panowie.



Apelujesz do astrologow, aby produkowali optymistyczne horoskopy?
Hahahahahaha.....

| Zachowywal sie wiec dokladnie odwrotnie od wspolczesnych szarlatanow New
| Age.

U ktoregos sie leczyles osobiscie ?



To ma byc zlosliwosc? Czesto takimi pomowieniami obdarzasz swoich rozmowcow?

CZeslaw;-)



Pozdrawiam
Pawel PETERKA


| W praktyce coś na kształt wróżb - i nie mów, że nie.
| W jakiej praktyce? Znasz astrologa jakiegos?
 A do czego zaliczysz wszelkie wróżby, horoskopy itd.?



Do jakichs przepowiedni...

 Czy nie do astrologii?



Wrozb nigdy nie zalicze do astrologii, a horoskop tylko w okreslonym
znaczeniu.

| Na zasadzie przewidywania pogody...
 Tylko, że prognozy pogody się nawet dobrze sprawdzają, a horoskopy już nie.



Podaj mi wiec prognoze pogody na 19 sierpnia.

        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany

Mi się akurat sporo zgadza z moimi profilami horoskopowymi - ryby. W sumie w horoskopach galijskich czy chińskich i innych numerologiach też tyle o ile się zgadzało. Aczkolwiek nie wiem ile w tym faktycznego zgadzania się, a ile sugestii: wiedząc, że jestem ryba i czytając horoskop celowo wyszukiwałam wszelakie podobieństwa. Chociaż fakt, że jest tych podobieństw chyba więcej, niż z innymi znakami.

Ale to wcale nie znaczy, że w to wszystko wierzę. Ogółem mało mnie to interesuje - etap fascynacji astrologią mam za sobą. A już horoskopy codzienne/comiesięczne itp. uważam za bzdurę. Tym bardziej, że w większości są tak układane, żeby pasowały cokolwiek by się nie stało.
Znajomy mojej cioci pracuje w gazecie. Pewnego dnia w owej gazecie nie ukazał się horoskop. Zapytany dlaczego, owy znajomy odpowiedział i zapomniał WYMYŚLIĆ. Tak wymyślić. Bo... tak między Bogiem a prawdą: Ile pism zatrudnia astrologów tudzież innych szarlatanów mogących napisać "profesjonalny" horoskop?

A tak prywatnie totalnie nie wierzę w te horoskopy, bo nasze życie zależy od Boga, ewentualnie od nas, od przeznaczenia, powołania, czy jak chcemy to inaczej nazwać, ale na pewno nie od daty narodzin... głupota.
Horoskopy publikowane w rubrykach wróżbiarskich pism traktuję wyłącznie jako dość osobliwy rodzaj gatunku literackiego. Horoskopy te przecież są pisane/wymyślane przez zwykłych ludzi (choć czasem, niestety, także przez astrologów) tylko dlatego, że chcą to czytać ludzie i nakład pism znacząco spada, jak tego nie ma. Najlepiej jak to jest jeszcze dowcipnie napisane, wtedy lepiej się sprzedaje. Nie sądzę, by czytanie takich horoskopów niosło zagrożenia duchowe, co często się akcentuje w mediach katolickich, inaczej podobnych zagrożeń należałoby się spodziewać także po czytaniu fraszek, dowcipów, wierszy itp. Kto ma odpowiednie skłonności to może mu zaszkodzić i na złą drogę zwieść zwyczajne gotowanie zupy itp.

Ja tutaj nie mógłbym wybrać żadnej z opcji, bo choć zdarza mi się czytanie (częściej słuchanie), to i tak nie pamiętam za godzinę co tam było napisane i nie mogę powiedzieć, że mi się coś sprawdza lub nie. Jak zauważyłem - wiele osób podobnie zachowuje się po lekturze takich utworów literackich. Poza tym to forum jest (chyba) forum katolickim, więc ściśle przestrzegający zakazów katolicy zapewne nawet nie zaglądają tu.
Hehe, chcecie wiedzieć, jak ludzie układają horoskopy? :P To jest coś w stylu "No dobra, co by tu jeszcze napisać... Kot mi się zrzygał, więc wodnik będzie musiał się mieć na baczności, bo ktoś mu źle życzy..." Znam ludzi, którym proponowali pracę w takich horoskopach :P
W astrologię w ogóle nie wierzę- to po prostu kopalnia forsy dla ludzi, którzy bez zahamowań wykorzystują naiwność frajerów.
Ale duzo jest treraz ludzi, dla ktoryzhc astrologia to kilk kilk na ekranie kompa


Może tak mały eksperyment?
Nie znasz czasem jakiegoś adresu w sieci? Zrobilibyśmy sobie horoskopy na najbliższy rok i we wrześniu 2006 byśmy zobaczyli, co się komu spełniło... Gdyby była przewaga trafnych przepowiedni nad chybionymi?
Niektórzy pewnie zmieniliby zdanie

EDIT
astorlogai to nie jest rpzeiwdywanie przyszlosci:)



(też cytat :P)
Prawdziwa astrologia nie służy do wróżenia. Tę funkcję wymusiło na niej życie, ponieważ ludzi, którzy są w stanie zrozumieć, a zwłaszcza zastosować w życiu mądrość zawartą w horoskopie jest niewielu, wielu natomiast chce natychmiast poznać swoją przyszłość. Nie interesuje ich po co żyją, ani jaką misję mają do spełnienia na tej planecie; oni chcą wiedzieć tylko, co ich czeka.

W takiej rzeczywistości astrolodzy pomarliby z głodu, gdyby się nie ugięli. I dlatego zaczęli wróżyć. Niektórym nawet szło to całkiem nieźle i ich sława rozniosła się po świecie.
A ja słyszałam, jak się układa takie horoskopy w niektórych gazetach. Kto pojawi się pierwszy w pracy na tego wypada ułożenie horoskopu na dany dzień. Jeśli ludzie zawierzają swój los przypadkowej osobie, która na poczekanie wymyśla te astrologiczne pierdoły, no to sorry...


No dokładnie tak jest jak mówisz. Będąc niedawno w kiosku po żonę zrobiłem mały eksperyment - wziąłem wszytskie te ogłupiające kolorowe gazetki i z każdej przeczytałem horoskop dla swojego znaku. Cóż, każdy był całkiem inny:)

Ale właśnie - jako, że juz taki temat się pojawił - chciałbym spytać o jedną rzecz - jak się ma wiara w "zabobony" do wyznawania religii chrześcijańskiej?
Pytam dlatego, że moja rodzina mimo swojej "ultra-religijności" wierzy też w różne takie głupotki np "w piątek - zły początek", "jak się wrócisz to musisz usiąć na chwilę", "nie mów w złą godzinę" i tym podobne mnóstwo rzeczy których spamiętać nie sposób, niektóre całkiem dziwaczne. Ja im mówię przy każdej okazji, że grzech popełniają wierząc w to i jednocześnie chodząc do kościoła.
Jak to się ma do religii?
Witam
hmm nie wiem czy w dobry miejscu to umieściłem jak w złym to przepraszam i proszę o przeniesienie do odpowiedniego działu

Mam pytanko czy wierzycie w takie wróżki, taroty, przepowiednie , horoskop itp.? Czy Sprawdziło sie coś komu ? Ja osobiście nie wierze w takie rzeczy jak astrologia, tarot itp. -nie mogę sobie wyobrazić aby na przykład jakiś układ gwiazd itp. mógł mieć wpływ na nasze życie, nasze zdarzenia itp.Według mnie te wszystkie wróżenia, Horoskopy w gazetkach itp. to tylko tzw. Bzdety - oczywiście szanuje ludzi którzy w to wierzą -Moja siostra pamiętam kiedyś to czytała
Ciekaw jestem waszych opinii
Pozdrawiam
Nie jestem namiętną czytaczką horoskopów i nie kieruje się nimi idąc przez kolejne dni.
Zasada: będzie co ma być.
Jednak znak zodiaku ma wpływ na to jakimi jestesmy osobami. A horoskopy to typowa rozrywka. Małe takie gazetowe wydania nie sa godne polecenia. Jednak te duże układane przez astrologów (takie np. jak co roku na kolejny Nowy rok) po części sie sprawdzają. Nie mówię, że trzeba koniecznie w nie wierzyć, ale przeczytanie z samej ciekawości nie zaszkodzi. Akurat horoskopy dla mojego znaku w polowie są tak naprawdę o mnie samej, bo wiem jaka jestem. Niewiem, czy ktos tak celnie trafia, czy może (jak to mówi jeden z moich znajomych) zawsze można sytuacje przypasować, niezależnie co komu powiedziane.
W ogóle to horoskopy od iluś tam tysięcy lat są nieaktualne Był kiedyś taki artykuł w "Wiedzy i Życiu" bodajże, że wskutek obrotu osi ziemskiej słońce przechodzi przez kolejne gwiazdozbiory zodiaku w inne dni niż to jest przyporządkowane, poza tym zahacza o trzynastą konstelację - Wężownika. No i jeszcze jeden fakt, na który jakoś adepci astrologii nie zwracają uwagi - gwiazdozbiory(które zresztą są tworami całkowicie umownymi) mają różną wielkość, a każdy ma w horoskopie taki sam okres czasu przeznaczony. No, to był taki zawoalowany sposób powiedzenia, że horoskopy to bzdury 8)

A poza tym to ja wolę się własnym rozumkiem kierować w życiu, i nie wiedzieć, co czeka za kolejnym zakrętem 8)
Astrologia , tarot , chiromancja ... Zależy kto i jak do tych spraw podchodzi . Astrologia jest znana od wiekow i wiele pokoleń opieralo się na przepowiedniach z gwiazd . Dla tych , ktorzy podchodzą do tego z niedowierzaniem chcę podkreślić i wprost zmusić do zastanowienia się jak taka mała planetka jak Księżyc oddzialowuje na Ziemię . ( Przypływy i odpływy morza , lunatyzm u ludzi , itp. ) . Dlaczego więc wątpimy w wpływ energii planetarnch na samopoczucie czlowieka i jego nastawienie do zycia . Przecież udowodnione jest , że zaklocony jest odbior radia i telewizji w czasie gdy planety układają się w opozycje i kwadratury względem siebie . Czyżbyśmy mu jako ludzie byli mniej wrażliwi na pewne fale ? Przecież też jesteśmy częścią natury . A może zdaje się nam , że przerośliśmy naturę ? To największy bląd ! Na pewno bzdurą są wszelkie horoskopy gazetowe i inne robione jednakowo dla 1/12 populacji ludzkiej . Prawdziwy horoskop robiony jest indywidualnie dla kazdego człowieka z uwzględnieniem godziny i miejsca urodzenia . Nawet rożnica 1 godziny daje wielkie rożnice w horoskopie . Co do Tarota . Oddzialowuje tu siła intuicji . Popatrzcie na to z tej strony , a wiele rzeczy wyda się normalnych . Człowiek jest indywidualnością , nie może więc być jeden horoskop dla tysięcy istnień . Po za tym wierzymy w wiele innych przepowiedni . Np. prognoza pogody . Dlaczego więc nie możemy choć trochę zaufać gwiazdom ? Przyda się trochę romantyzmu w zyciu .
No bo człowiek wierzący w horoskopy (te astrologiczne) uznaje, że to gwiazdy decydują o tym jaki jest.


czy decydują? trudno powiedzieć - ja skłaniał bym raczej do użycia słowa "mówią".
A jeśli to co można zobaczyć w horoskopie na temat danej osoby jest prawdziwe, to też jest to złe? Złe dlatego, że dowiadujemy się tego o sobie z takiego właśnie źródła a nie z jak napisałaś "relacji z Panem Bogiem"?
Trzeba zwrócić uwagę na to, czy kiedy mówimy "wróżki" i "horoskopy", mamy do czynienia tak jak powiedział Konserwa77 z tanimi zapychaczami stron, które piszą początkujący dziennikarze, czy może mamy do czynienia z twardą arytmetyką popartą konkretną wiedzą o astrologii.
W społeczeństwie aktualnym wykształcił się obraz horoskopów jako, (ak przytoczyli użytkownicy wyżej, tekścikach o zakochanych brunetach i innych generalizowanych banałach i to jest jak najbardziej słuszny osąd, gdyż do prawdziwych konkretnych horoskopów, mają dostęp tylko hobbyści.
Ktoś miał może styczność z takim prawdziwym horoskopem? (Bez obrazy, ale moje pytanie jest trochę naiwne:x)

Pozdrawiam
tak jak w temacie czyli: interesuje was ta zacna i stara jak świat nauka? Wierzycie w horoskopy? ale te prawdziwe, nie te z gazet Jaki macie stosunek do tej nauki i ludzi studiujących astrologię, gdyż są oni czasem pokręceni na swój sposób I jaki jest stosunek do tej nauki kościoła? (gdyż jest taki cytat: "Człowiek nie znający swego horoskopu jest jak kapitan statku, który wyrzuca za burtę mapy i woła: "Boże, prowadź!" )
No pewnie,że nie wierze w horoskopy! Ale tylko w te, które piszą o mnie coś złego, oczywiście!
Chciałabym być taką horoskopową rybką, ale to inni chyba lepiej oceniają, a nie ja.
Jakbym miała czytać wszystkie horoskopy, dostałabym rozdwojenia jaźni, co astrolog, to horoskop.
ale i tak w horoskopy nie wierzę.



Cóż... A zetknęłaś się ze specjalistycznym horoskopem? Z tego co pamiętam z lekcji astrologii horoskop to dość trudna rzecz. Trzeba uwzględnić przede wszystkim datę urodzenia i godzinę narodzin (co do minuty), czyli np. horoskop dla osoby, która urodziła się 22 lipca o godzinie 11.20 będzie inny niż dla osoby, która urodziła się tego samego dnia, ale 30 minut później. I to tylko JEDEN czynnik, który trzeba wziać pod uwagę.Tak więc horoskopy w gazetach to bujda na kółkach. Co innego, gdy jest stawiany przez specjalistę, który posiadł arkana stawiania horoskopów.
1. Czy wierzę w horoskopy gazetowe?

A kto w pełni sił umysłowych w nie wierzy? Mogę sobie dla poprawienia humoru przeczytać, że w przyszłym miesiącu czeka mnie gorący seks z tajemniczym nieznajomym i przechodzę na tym do porządku dziennego.

2. Czy wiara katolicka stoi w sprzeczności z astrologią.

Imo tak. Wiara i magia nie idą ze sobą w parze.

3. Czy gazetowe horoskopy to astrologia?

Imo nie. Wyjątek stanowią ludzie, którzy traktują takie rzeczy śmiertelnie poważnie. Ale trzeba im to wybaczyć.

Ja co prawda niewierząca i nie mnie o zdanie pytano, ale tak na chłopski rozum z powyższego wywodu tak jakoś mi się widzi, że są znacznie poważniejsze grzechy niż czytanie horoskopów.

A że pogaństwo się szerzy w narodzie, to inna sprawa. Zawsze można spróbować wytłumaczyć tej czy innej babci, że nie zawiesi się czerwonej wstążeczki na wózku dziecięcym - najwyżej się wyjdzie na wyrodną matkę
Wiem, ze ta sa zupelnie dwie inne sprawy, ale mysle, ze dla niektorych zasada dzialania jedna. Dlatego tez nie traktowalbym czytania horoskopow, czy nawet interesowania sie astrologia w konteksie sprzecznosci z wiara, gdyz uwazam, ze dla wiekszosci robiacych to osob jest to rozrywka i jezeli nie wierza w magie, to nie ma to dla nich znaczenia, wiec tez nie jest grzechem, tak samo jak dla osoby niewierzacej wykonywanie czynnosci zwiazanych z religia nie ma zadnego znaczenia, ani konsekwencji w kontekscie Kosciola, Boga itp.


Late, wybacz, ale to tylko świadczy o Twojej niewiedzy w zakresie nauk kościoła...

Kościół zajmuje pod tym względem zupełnie jednoznaczną postawę - to nie jest rzecz akceptowalna u katolika, to jest grzech...

I tutaj podpisuję się pod Kajko... kwestia "bo robię to dla zabawy" jest kwestią "grzeszę dla zabawy". "Robię bo inni też robią" jest kwestią "grzeszę bo inni grzeszą". A postawa "są gorsze grzechy" jest postawą "mogłabym mordować, a ja grzeszę "tylko" w ten sposób..."

A najbardziej w tym wszystkim zaskakujące jest to, jak wielu zażartych katolików nie orientuje się, że horoskopy, wróżby, taroty i inne takie są grzechem...

Przy okazji - jestem również przeciwniczką brania ślubu kościelnego "dla tradycji", "dla rodziny" i dla "białej sukienki", znoszenia nauk przedślubnych i kłamania przy protokole przedślubnym...
I chrztu dziecia z powodu tradycji a nie wiary...
1
Nie wierzę we wróżki (i to nie ze względu na religię) Nigdy nie wierzę horoskopom (co nie znaczy, że z nudów nie przeczytam, ot tak dla śmiechu ) Mam znajomą, która jeszcze do jakiegoś czasu bardzo wierzyła w horoskopy..."bo się sprawdziło". Zaczęła się interesowac astrologią i parę razy była u wróżki. Jednak przestała do mich chodzic, gdy jedna z wróżek powiedziała jej, że jej chłopak "zbłądził" i kogoś ma, ale ona (wróżka) pomoże mojej znajomej i da jej (uwaga ) eliksir, który trzeba będzie podac w jakiś tam dawkach chłopakowi i on jak już to wszystko to wypije zrozumie, że źle zrobił i do niej wróci. Wszystko było by fajnie, gdyby moja znajoma miała wtedy kogoś ;P To co mówią wróżki może się sprawdzic, ale tylko przez przypadek... To tak samo jakbym ja powiedziała ci, że jutro przydarzy Ci się wielkie szczęście, może się tak stac i wtedy będę wróżką
1
Nie wierzę we wróżki (i to nie ze względu na religię) Nigdy nie wierzę horoskopom (co nie znaczy, że z nudów nie przeczytam, ot tak dla śmiechu ) Mam znajomą, która jeszcze do jakiegoś czasu bardzo wierzyła w horoskopy..."bo się sprawdziło". Zaczęła się interesowac astrologią i parę razy była u wróżki. Jednak przestała do mich chodzic, gdy jedna z wróżek powiedziała jej, że jej chłopak "zbłądził" i kogoś ma, ale ona (wróżka) pomoże mojej znajomej i da jej (uwaga ) eliksir, który trzeba będzie podac w jakiś tam dawkach chłopakowi i on jak już to wszystko to wypije zrozumie, że źle zrobił i do niej wróci. Wszystko było by fajnie, gdyby moja znajoma miała wtedy kogoś ;P To co mówią wróżki może się sprawdzic, ale tylko przez przypadek... To tak samo jakbym ja powiedziała ci, że jutro przydarzy Ci się wielkie szczęście, może się tak stac i wtedy będę wróżką

to co przydarzyło się Twojej koleżance nie oznacza, że wszytskie wróżki są złe. To tak jakby jeden lekarz źle ci odlał gips ręki, to od razu wszyscy tacy są. Trzeba mieć zafanych informatorów, a nie łazić gdzie popadnie
Jak już wcześniej pisałem to znalazłem dawnych znajomych i to nie tylko ze szkoły.Później wszedłem w profile wirtualne...na samym początku w klany rodzinne.Odnowiłem kontakty z dawnymi krewnymi , a później dodałem miasta,z którymi mnie coś łączy.Wszedłem też w horoskopy, chociaż astrologię taktuję jako pseudonaukę, lecz gdy znalazłem trygon powietrze,który to tworzą waga,wodnik i bliźnięta zapisałem się tam gdyż żona jest wodnikiem , córka - bliźnięta ja wagą.Natomiast z horoskopu chińskiego jestem smokiem,dla którego żywiołami są powietrze i ogień.
Jeszcze znalazłem dużo znajomych lecz do niektórych muszę napisać z pozdrowieniani o tych co nie posiadają komputera a prosili mnie o to.Tą sprawę odłożyłem na później gdyż
Teraz biorę się za wyszukiwanie użytkowników BF


Ja nie musiałem wyszukiwać lecz od dnia dzisiejszego zaprosiłem do swojego grona znajomych użytkowników z Blueforum.I tu nie chodzi o nabijanie listy tylko dam się lepiej poznać ,chyba że mnie nie przyjmą... ale nie obrażę się.
po co komu astrologia?


Dzisiejsza astronomia wyrosła z astrologii - warto o tym pamiętać. Ale to zamierzchłe czasy.
skoro tak wiele osob potrzebuje przepowiedni, horoskopow to ta nauka sie bedzie dobrze rozwijała


Nie, dzisiejsza astrologia nie jest nauką.
czemu mówicie że przepowiednie nie mówią prawdy?! Podajcie sensowny argument


Bo gwiazdy i planety wpływają na losy poszczególnych ludzi w taki mniej więcej sposób jak ruchy kretów w żyznych glebach Patagonii. Wystarczy podstawowa znajomość prawdziwych nauk, żeby wiedzieć cokolwiek o oddziaływaniach w przyrodzie i móc ocenić, jak np. taki Jowisz oddziałuje na mnie czy Ciebie i że kompletną bzdurą jest wiązanie tego z faktem, czy zdam jakiś egzamin albo czy przytrafi mi się jakiś wypadek.
Wystarczy Ci taka argumentacja?
Jeśli wierzysz we wróżby, powiedz, jaki jest mechanizm tych powiązań i w jaki sposób powstają horoskopy?
http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,114417

Proponuję, aby w duchu tej argumentacji obok matury z religii, postulować wprowadzenie matury z:
astrologii i UFO - dla kandydatów na astronomię,
•maturę z wróżbiarstwa (wróżby z kart, fusów, kości, wróżby z domina, znaki runiczne),
•chiromancji, numerologii,
•senników (tłumaczenie snów,
•parapsychologii,
•znajomości horoskopów (horoskopy zodiakalne, kwiatowe, horoskop majów, horoskop chiński, celtycki),
•okultyzmu, wiedzy o talizmanach



Alku, hierarchia świetnie zdaje sobie sprawę z rachunku kosztów i zysków. To nie są idioci, i sądzę że jest im na rękę, gdy my myślimy że są niezbyt mądrzy.

Z jednej strony obrzydzanie poszczególnym osobnikom religii przez zrównanie jej z przedmiotami szkolnymi, ale za to z drugiej - wprowadzenie pozoru, że jest ona równoprawną wiedzą, usankcjonowaną badaniami i doświadczeniem równie mocno, co fizyka, chemia, historia, czy języki. I że nie ma alternatywy, bo tak niestety wygląda praktyka, w Polsce - gdzie wychowana w PRLowskiej rzeczywistości większość woli się "nie wychylać", mniejszość życząca sobie zajęć alternatywnych - np etyki - jest na ogół odsyłana z kwitkiem.

Wielu nigdy nie będzie się zastanawiało, i radośnie przyjmie taki pozór za prawdę. I o to kościelnym chodzi.
a co jak milosc przyjdzie nie racjonalna..spotykamy mezczyne/kobiete naszych mazen...motyle w brzuchu, szczescie, listy milosne, wariactwo na calego, obydwie strony czuja ze sa dwoma polowkami tego samego jablka...czy w takich wypadkach tez polecacie horoskop



Osobiście polecam, bo jak chemia się skończy, to zobaczysz faktyczny stan rzeczy.

'Chemia' konczy sie po okolo dwoch latach, bo wtedy tez poziom fenyloetyloaminy wywolany przez te druga osobe opada w organizmie. Mozna wiec po prostu poczekac i te pare lat ze slubem, zamiast brac slub po kilku miesiacach czy roku, co czesto robia wielbiciele. Nic tez nie pomaga tak bardzo jak mieszkanie blisko siebie, kiedy faktycznie mozemy spedzic ze soba duzo czasu i odkryc takze te denerwujace czy zle dla nas strony naszego wybranka.wybranki.

Lepsze to, niz opierania swojej przyszlosci na horoskopie, ktory jest duze prawdopodobienstwo ze jest bledny. Wielu astrologow dawalo mi rady, jednak nic z tego co powiedzili nie spelnilo sie. Gdyby sie spelnilo, bylabym dzis np niezamezna nauczycielka pracujaca w szkole poczatkowej, do czego naprawde nie mam talentu. Jesli rodzice i najblizsi znaja kandydata, to pomoga w wyborze, bo oni nie sa zaslepieni 'chemia' milosci. Warto wiec o to sie postarac, a horoskopy odlozyc na bok!

Ostatecznie wybor nalezy do nas, i my potem otrzymujemy konsekwencje!
Caturmukha Das napisał:

Osobiście polecam, bo jak chemia się skończy, to zobaczysz faktyczny stan rzeczy.

Rasasthali Dasi napisała:

Lepsze to, niz opierania swojej przyszlosci na horoskopie, ktory jest duze prawdopodobienstwo ze jest bledny. Wielu astrologow dawalo mi rady, jednak nic z tego co powiedzili nie spelnilo sie. Gdyby sie spelnilo, bylabym dzis np niezamezna nauczycielka pracujaca w szkole poczatkowej, do czego naprawde nie mam talentu. Jesli rodzice i najblizsi znaja kandydata, to pomoga w wyborze, bo oni nie sa zaslepieni 'chemia' milosci. Warto wiec o to sie postarac, a horoskopy odlozyc na bok!

Ostatecznie wybor nalezy do nas, i my potem otrzymujemy konsekwencje!

Mój komentarz:

Bez wątpienia mieszkanie ze sobą, tudzież pomoc członków rodziny bardzo pomaga. Jednakże nie lekceważyłbym roli Jyotish. To, że wielu guru upada nie znaczy wcale, że nie ma kogoś takiego jak bona fide guru. Nie oznacza to również, że guru nie jest potrzebny. Taka analogia.

Zapytaj te osoby, które robiły Ci horoskop pod kim studiują, ile godzin dziennie poświęcają na studia Jyotish i jaką mają jyotish sadhanę. Potem oceń kto robił Ci horoskop – astrolog czy 'tzw. astrolog'?

Oczywiście nie neguję wagi Twoich empirycznych doświadczeń, gdyż sam jestem racjonalistą. Prawdą jest, że sami ponosimy odpowiedzialność za nasze decyzje i doświadczamy ich rezultatów. Tyczy się to także rezygnacji z korzyści płynących ze znajomości omawianej Vedangi.
Wierzycie w horoskopy? Może chociaż te opisowe?
Czy robiliście sobie kiedyś charakterystyke numerologiczną?

Ja robiłam, mam gdzieś na komputerze całkowity portret numerologiczny i dostep do Ebooka, w którym zawarte sa wszelkie informacje, aby to zrobić. Po za tym uwazam, ze uklad gwiazd na niebie w dniu naszych urodzin wiąże się z naszymi cechami charakteru, ktore jednak nie w pełni pokładaja sie z horoskopem. Bo wtedy na świecie mielibyśmy kilkadziesiąt tych samych ludzi. A ponadto polozenie planet moze sie zmienic w ciagu 0,0001ms, a horoskopy wylicza się głownie co do godzin i minut.
Mi w Numerologii, Astrologii zgadza się 80%
A Tzolkin, to już inna działka, a mianowicie kalendarz majów

(Nie wiem, czy temat pasuje do tej kategorii, ale do innej nie moglam go przypasować)
ja rowniez nie wierze w horoskopy. nie sadze tez, zeby nad ich pisaniem siadziala grupa specjalistow, astrologow i wrozbitow jesli w goole czytam to po to zeby sie posmiac z nadinterpretacji ktore potem z osoba towarzyszaca z horoskopu wyciagniemy ;] jednak to co kumpel napisal zaskoczylo mnie
kilka slow na temat osoby imieniem ALEKSANDRA
teraz moje imie bedzie mi sie kojazyc z czolgiem i hipopotamem...masakra
Od paru dni wierze w horoskopy. Jeden dzień w tamtym tygodniu się sprawdził. To mie przekonało.

W ogóle zaczałem się tym interesować, czytam każdy możliwy horoskop he he

Polecam też opisy znaków zodiaku w horoskopach
- celtyckim
- chińskim
- kwiatowym
- majów

Chiński to jak przeczytałem, to jakby czytał o sobie. Serio. Celtycki podobnie bardzo piszą w niektórych sprawach, ale też się zgadza. A już kwiatowy to całkiem he he he.

Polecam, poczytajcie sobie.
Tak zwane "horoskopy" dla poszczególnych znaków zodiaku to nie astrologia! To tylko głupawa zabawa dla przysłowiowych blondynek. Jeśli więc wchodzisz tu tylko po to, żeby się z tych rzekomych horoskopów nabijać, to nie masz tu czego szukać.

W tym dziale będziemy się zajmować astrologią profesjonalną. Profesjonalny horoskop wygląda tak jak na tym obrazku. Jeśli wiesz, jak to zinterpretować, to w porządku, zapraszam do dyskusji. Jeśli nie wiesz, ale chcesz się dowiedzieć - również zapraszam. Jeśli chcesz się wyśmiewać, to niestety, wypraszam. Nie zdziw się, jeśli dostaniesz za to bana, bo nie znajduję przyjemności w dyskusjach z trollami.

Nie znaczy to, że mogą tu pisywać tylko profesjonaliści. Każdy może tu się uczyć i zadawać pytania.

UWAGA!!!
NIE INTERPRETUJĘ TU ŻADNYCH HOROSKOPÓW, PROSZĘ WIĘC NIE ZGŁASZAĆ TAKICH PRÓŚB!
Oczywiście W necie o Strzelcu jest w pizdu,ale musisz dokonać selekcji,bo większość tych stron to strony z horoskopem dla inteligentnych inaczej. Takie strony mają horoskopy dzienne,miesięczne,roczne dla poszczególnych znaków i każą wierzyć,że np. w Sierpniu wszystkie Koziorożce wygrają na loterii... No żedana i tyle. Musisz się wystrzegać takich stron,bo dowiesz się z nich niestworzonych rzeczy o sobie,astrologii,zodiakach,domach,ascendentach itd. Ja prowadzę "badania w terenie". Obserwuję ludzi spod różnych znaków. Zachowanie,reakcje,upodobania itd. I powiem wam,że większość sprawdza mi się z opisowym horoskopem. Mam przyjaciółkę z którą konsultujemy spostrzeżenia na temat danego znaku i również nam się pokrywają nasze analizy. Dlatego najlepiej poobserwować interesujący nas znak " w jego naturalnym środowisku",bo opisy ze stron lubią się mijać z prawdą czasem. Ja jak chcę się coś dowiedzieć o znaku w jakiejś dziedzinie,zanim wyruszę go zbadać w naturalnych środowisku to korzystam z tej stronki : http://horoskop.wp.pl/kat,15074,hopisowy.html
Dość rzetelne opisy i całkiem,całkiem sensowne. Polecam
W horoskopie nigdy nie wyjdzie ci, że poznasz przystojnego bruneta. Wielu papieży zajmowało się astrologią m. in. Sylwester II, Jan XX, Jan XXI i wielu innych. Przytoczę jedną z podstaw astrologii : "Gwiazdozbiory nie są bogami, lecz narzędziem Boga. Los nie jest wszchechmocny. Nad Losem człowieka stoi jeszcze Bóg; Na życzenie Boga gwiazdy jedynie wytyczają drogę losu...."

Oczywiście nie chę nikogo namawiać do zajmowania się, czy wierzenia w horoskopy. Chcę tylko pokazać, że jest ogromna różnica między tym co ludzie nazywają astrologią, a prawdziwą astrologią.
no dobra, to przepraszam za swoje oburzenie na temat horoskopow... co prawda nadal nie bede wierzyc w horoskopy bo nie uwazam zeby bylo mi to potrzebne w zyciu, ale przyjmuje to twierdzenie ze jest zasadnicza roznica... co prawdaja podczas tego czasu kiedy mocno tkwilam w astrologii nie dotarlam do takich twierdzen ale niech bedzie, ze ty najwyrazniej tkwisz w tym mocniej
Jak coś cię nie przekonuje, to tego nie używaj. Nie przekonuje to znaczy nie sprawdza ci się w praktyce. Ja tą metodę stosuje od lat i dzięki temu zachowuję choć odrobinę zdrowia psychicznego. Używanie przez początkujących astrologów wszystkich ciał niebieskich, punktów i technik prognostycznych kończy się zwykle zwątpieniem w działanie astrologii i szybkim porzuceniem tej dziedziny.

Ja pewne rzeczy od razy stosowałam - na przykład nie uczyłam się najpierw reguł interpretacji horoskopu urodzeniowego, potem tranzytów, a potem progresji, tylko od razu próbowałam zrozumieć te trzy rzeczy na raz i je stosować. Zmusiło mnie do tego życie - nie chodziłam na kurs, tylko uczestniczyłam w weekendowych astrologicznych posiadówkach u Miłki, na których wszyscy coś omawiali i komentowali patrząc się w kolejne horoskopy, a ja nie rozumiałam, o co chodzi.

Od dwóch lat stosuję węzły księżycowe, bo zaczynam widzieć ich działanie w horoskopach. Tak jest ze wszystkim. Nie odrzucaj biednego Chirona, jeśli uważasz, że coś wnosi do interpretacji. Jeśli jednak nic ci on nie daje, to daj sobie z nim na razie spokój. Jest wiele ważniejszych składników horoskopu

Ale się rozpisałam
A jak ty interpretujesz te informacje? Znasz podstawy astrologii? Tutaj nie robimy nikomu horoskopów, ale wskazówek chętnie udzielamy i chętnie interpretujemy wspólnie horoskopy.

Masz Słońce z Saturnem w Wodniku, Merkurego w Koziorożcu, Ascendent i Księżyc z Plutonem w Skorpionie, a MC w Lwie plus silnie obsadzony dom trzeci. Jeśli chodzi o wybór zawodu, to taki zestaw daje ci bardzo dużo możliwości. Coś ci świta?

Pozdrawiam
Witam wszystkich Też jestem z tych, którzy się zagalopowali w pisaniu, więc niezwłocznie naprawiam swój błąd. Astrologią interesowałam się właściwie od zawsze, ale dopiero niedawno odkryłam, że nie trzeba być żadnym Nostradamusem żeby czytać z "tego takiego kółeczka z planetami" . Od paru tygodni modlę się nad własnym radixem, teraz zabieram się za aspekty i z pewną dozą nieśmiałości interpretuję horoskopy znajomych i rodziny. Od kiedy się tym zajmuję, lepiej poznałam siebie, swoje schematy myślowe i zachowania- to niesamowite, jak horoskop obnaża człowieka przed nim samym! Wiem, że dłuuuuuga droga przede mną i bardzo mnie to cieszy :>
chyba przesadzasz moja dorga nie znak zodiaku sie liczy, jak juz to ascendent i ogolnie mzoesz wyrzucic do smieci wszystkie gazteowe horoskopy
astrologia z zalozenia nie decyduje o towim zyciu. moze ci podsunac pewne rady i wskazowki, ale nie rozstrzyha na tak i na nie. Nie ma czegos takiego jak prawdziwe cechy blizniaka sensu stricte. Bo nie ma tylko 12 typow ludzkich cyzli tyle co znakow zodiaku Jest ich znaaacznie wiecej. duze znaczenie ma polzoenie marsa, wenus, co znajduje sie w ktorym domu i tak dalej A do tego trzeba a) dokaldnej daty i meijsca urodzenia. i GODIZNY! Z MINUTAMI! b) dobrego astorloga, ktory umie zinterpretowac horoskop

wiec moge ci powiedziec, ze bliznieta sa zazwyczaj niestale, ale nzam bizniaki wybitnie wierne. Naprawde znak zodiaku nei ejst wyznacznikiem.
Jak chcesz koenicznie - horoskop porownawczy - twoj i kogo tam chcesz, u astrologa porzadnego.

jak cos to znam nawet dobrego Sama sie nei podejmuje
pozdrawiam:)
po drugie zadam ci pytanie czy uwazasz, że powinno się porównywać horoskop urodzeniowy dwóch astrologów? jezeli idziesz do wróżki i ona stawia tarota to za chwilę chyba jej nie sprawdzasz idąc do drugiej tak?
każda wróżka czy astrolog parza przez pryzmat własnej psyche i interpretacja każdego inna to nie znaczy, że obie są złe, to po prostu nic nie znaczy:P tak jak mówiłem interpretacja zajmowałaby 3-4 stron A4
pozdawiam całą Jelenią Górę



Za pozdrowienia JG...dziękuję...jak tam będę to pozdrowię już z pociągu
Co to znaczy porównywać horoskopy.... zrobione przez różnych ludzi. Jeśli naprawdę masz na siebie prawidłowe spojrzenie to nie ma przeszkód, aby je porównać. Czy znaczy to, że mam oba przyjąć za dobre jeśli będą całkiem sprzeczne ze sobą? Dobre...trafne zawsze się ostoi. Zwłaszcza, że często nie to jest w horoskopie dla nas "prawdziwe"...jakie mamy predyspozycje, a to jak "dobrzy" jesteśmy....czy jak "wielcy".
Podałam swoje dane nie z ciekawości, gdyż w tej dziedzinie sama ją zaspokajam, ale dałam Ci szansę na zrealizowanie swojej propozycji, bo gdybyś tutaj naprawdę przedstawił mój horoskop....taki profesjonalny, uczciwie zrobiony to na pewno skusiłbyś za przyzwoitą cenę jeszcze wiele osób aby Ci zawierzyły swoje daty urodzenia. Ty jednak uczyniłeś wszystko, aby Twoja szansa przestała istnieć. Nie zaprezentowałeś się jak powinneś, a wiedz, ze nasze środowisko jest bardzo....bardzo podejrzliwe, ale też inteligentne. Dałeś przysłowiową plamę. Zaprzepaściłeś swoja reklamę, a szkoda bo dzisiaj naprawdę ciężko o kasę.
Mam jednak nadzieję, że nastepnej szansie nie dasz sie zmarnować czego gorąco życzę
Agent, hm... Czary.pl...?
Dla wszystkich zainteresowanych jednak profesjonalną astrologią i - niestety - anglojęzycznych użytkowników forum podaję linka do strony, na której można zobaczyć swój indywidualny horoskop, horoskopy porównacze, i wiele innych... I przeczytać w miarę sensowne opisy.
Tylko niestety trzeba podać godzinę urodzenia. W wypadku, kiedy ta jest nieznana, zwyczajowo robi się horoskop na południe

http://www.astro.com/
profesjonalne horoskopy.... www.magia.onet.pl to jest dobra stronka z horoskopem, zresztą tam znajdziecie nie tylko horoskop, ale także numerologie, wróżki itp.



Chyba sobie ktoś robi jaja na miekko a później nimi rzuca gdzie popadnie. ONET.PL i dobra strona z horoskopem, jakoś mi się nie chce w to wierzyć.

Nie wiem co do Astrologii, ale warto poszperać w antykwariatach i samemu zacząć się tym interesować - będzie prościej i taniej :]. Co do numerologii polecam (w języku ang.) http://www.decoz.com/numerology-Course-01.htm - bardzo wiele się z tego kursu można nauczyć, chyba znacznie więcej niż z przeciętnej tego typu książki w empiku.

Jeżeli ktoś znajdzie jakieś opisy tego typu o astrologii fajnie by było żeby je gdzieś przykleić, żeby każdy mógł sobie poczytać.

Pozdraiwam wszystkich
s.
Witaj,
Profesjonalny horoskop możesz zamówić u moich warszawskich koleżanek.
Mają rewelacyjną stronkę czary.pl
Sporo ciekawych informacji i dużo aktualizowanych horoskopów ogólnych.
Profesora Weresa znam osobiście, ale jeszcze się nie odważyłam na horoskop u niego
Mnie Astrologia też niezmiernie fascynuje; osobiście pracuje na Astrologu, ale horoskopy robię na razie tylko przyjaciołom
Horoskopy... i tu wchodzimy na bardzo głęboką wodę. Horoskopy pisane we wszystkich tygodnikach i czasopismach takich jak "Przyjaciółka" są pisane przez ludzi, którzy się na tym nie kompletnie nie znają. PRawidzywy horoskop to taki jaki można kupić w księgarniach. Autorami są osoby, które wgłebili się w wiedze tajemne i są zawodowymi astrologiami. Mam taką jedną książke. Jest świetna. Jak narazie w 90% tego co tam jest się sprawdza. Po za tym horoskopy nie przewidują przyszłości. One odkrywają osobowość osób, które urodziły się w danym momencie. Nie będę się rozpisywał dalej... Może zrobie w offtopic post poświecony horoskopom i ezoteryce.

Nie bierzcie mnie tu za jakiegos maniaka . Nie nosze talizmanów i nie odprawiam modłów z ludzkimi czaszkami w ręku . Poprostu interesuje się wszystkim po troszku
Polecam:
1/ Kurt Koch, Pomiędzy wiarą a okultyzmem
2/ ks. Andrzej Zwoliński, To już było, Kraków 1997
"Astrologia jest zabobonem.
Św. Augustyn, przed swoim nawróceniem, interesował sie astrologią, umiał sporządzać horoskopy.
Astrologia została potępiona bullą papieską w 1590 r.
"Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem – połączonym z miłującą bojaźnią – które należą się jedynie Bogu." KKK 2116 [por. KKK 2110-2117: zabobon, wróżbiarstwo, magia]
3/ o. Aleksander Posacki SJ, Okultyzm, magia, demonologia, Kraków [1996]
"przede wszystkim...: - słuchanie słowa Bozego i przyjęcie ducha pokuty i nawrócenia,
- intensywna modlitwa osobista i post,
- specjalne modlitwy o uwolnienie,
- celebracja sakramentówi sakramentaliów."

Często Rask, takie "przypisywanie" odbywa się na siłę i nie jest całkowite...
Czy ja jestem gaduła? No niby dużo piszę w internecie, ale na prawdę mało
gadam IRL. Nie zbyt przepadam za tzw. "towarzystwem" i gadkami o wszystkim
i o niczym. Też znalazłbym u siebie kilka cech zodiakalnych bliźniąt ale
nie wszystkie... Traktuję horoskop jako nieszkodliwą zabawę i NIGDY nie *stosuję*
się do przepowiedni z gazet typu: "dziś będziesz miał dobry dzień na zrobienie
zakupów a jutro rozpoczniesz nową miłość"... Uważam że to zwyczajne brednie.



Wiesz, takie "gazetowe" horoskopy to chyba wszyscy traktuja jak brendnie, moze z wyjatkiem zakochanych nastolatek :-)

Jakie zawody wybierane są zatem przez Bliźnięta? Wszyscy są inżynierami, jak ja? :-)



Chcialbym zwrocic uwage na czesty blad popelniany przez tych, ktorzy nie mieli do czynienia z astrologia. Oprocz tego, ze do
polemizowania z nia uzywa sie argumentu o bzdurnosci gazetowych horoskopow typu "wieczorem spotkanie z przyjacielem" - ktore
sa chyba tylko zartem ze strony redakcji, bardzo wiele osob mowi o sobie "jestem Blizniakiem", "jestem Lwem", "jako
zodiakalna Panna jestem pedantyczny" itp.
Tymczasem pozycja Slonca w kosmogramie naprawde nie jest az tak wazna - o wiele istotniejsze jest IMHO w ktorym domu jest to
Slonce i wiele innych rzeczy.
Trudno brac chyba na serio ze wszyscy urodzeniu w czerwcu beda miec pod koniec tygodnia klopoty finansowe! A tym bardziej co
wspolnego moze miec ktos urodzony w czerwcu 1974 roku z dziadkiem urodzonym w czerwcu 1920 roku?
Niemniej czasami bawie sie w zgadywanie tzw. "znaku Zodiaku" (czyli polozenia Slonca wlasnie) roznych dlaszych znajomych i
krewnych obserwujac ich wyglad, zachowanie, cechy charakteru. Potem sprawdzam kiedy faktycznie obchodza urodziny.
Zaskakujace, ale mam okolo 50% skutecznosci! (teoretycznie powinno to byc okolo 10%).


Ciekawi mnie wasze zdanie o horoskopach ...
Ja np. "nie wierze" w nie ...
Moze niech ktos kompetentny postawi mi i porownamy "wyniki" ? :-)
Data urodzenia  6 - VIII ( sierpien ) - 1975 godzina 23:45.

    N3XuS-6



Co to znaczy wierzyc? zastanawiam sie czasem nad znaczeniem slow,
uzywanych w potocznej mowie. Ktos sie "martwi", ale co to dokladnie dla
niego oznacza (niepokoi sie?). Ktos pisze "lubie pomidorowa", ale czy

"wierze" domyslamy sie, ze chodzi w tym kontekscie o pytanie: czy
horoskopy sie sprawdzaja?
Odpowiedz: Astrologia nie jest wiedza objawiona. Nie trzeba byc jej
wyznawca i chodzic na msze, aby ja stosowac. W kazdej ksiegarni kupicie
sobie efemerydy, mozecie obliczyc swoj kosmogram a nawet naniesc na
niego aktualne pozycje planet (tzw. tranzyty) czy tzw. progresje
(niewazne w tym momencie co to jest). Mozecie policzyc solariusze,
kosmogramy wektorowe (aby przeanalizowac zwiazek z druga osoba).
Siedmioletnie doswiadczenie w tej dziedzinie podpowiada mi, ze
astrologii mozna ufac, jesli chodzi o poznanie typu psychologicznego
czlowieka, zrozumienie zwiazku partnerskiego i kilka pomniejszych
rzeczy. Astrologie mozna zastosowac do tych celow, jesli rzetelnie
policzymy kosmogram. Horoskopy, ktore znajdziecie w gazetach sa warte

Debile, ktore je pisza, w wiekszosci nie sa nawet astrologami. Znajoma
dziennikarka mowila mi, jak to sie robi w Dzienniku Lodzkim. Po prostu
siada pan Janek i wymysla. Tak wiec, Drogi Androidzie, jesli chcesz
wyrobic sobie miarodajna opinie o Astrologii pogadaj z jakims zawodowym
astrologiem (jesli bedziesz mial szczescie i trafisz na jakiegos
normalnego, bo sporo jest zakreconych).
Po kazdym moim poscie na temat astrologii pojawiaja sie w mojej skrzynce
prosby o "zrobienie horoskopu". Po pierwsze: unikajcie tego slowa, bo
przyjelo sie nazywanie tych idiotyzmow w gazetach mianem horoskopu, a ja
sie tym nie zajmuje.
Po drugie: bedzie dla Was taniej, jesli poprosicie o interpretacje
kosmogramu innego astrologa.
Po trzecie: pozdrawiam

Wojtek

| Sądzę, że wybory te odbędą się metodą demokratyczną.
| Wybory? Raczej chodzi o to, by wreszcie ustalono jakąś definicję
| planety, nic więcej, nic mniej.
To jeszcze nic nie ustalono??? oj... nieciekawie, nieciekawie.



Powiedział ten, co ma kłopoty z pojeciem "homeopatii". :)))

 Czego jeszcze nie ustalono? Czy Słońce to gwiazda?
O, to akurat wiadomo.

| kończąc. Gdzie leży granica? Arbitalna jest, niestety - na pewno
| poniżej Mekurego.
No to może MaDeR nam odpowie: a co to jest planeta w takim razie?



Nie chce mi się rozpisywać.
http://mader.no-ip.org/index.php/Planeta

I tak znaczenie ma głos IAU, a nie mój.

| PS: Który astrolog przewidział UB313 przed astronomami?
A co mnie to obchodzi?



Pokazuje z innej strony znane słabości astrologii.

A który ASTRONOM przewidział UB313???



Pas Kuipera przewidziano. To nie to samo, co konkretny glob, ale
astrologia nie przewidziała nawet tego pasa. Punkt dla astronomii.
Kolejny zresztą, po Pluto w tej kategorii.

BTW astrologia nie zajmuje się przewidywaniem istnienia planet.



Oj, oj. A ja myślałem, że jeśli astrologia polega na przewidywaniu
przyszłości z położenia ciał wędrujących na niebie (wiem, upraszczam),
to ewentualne niedokładności w horoskopach (chwila, to w ogóle coś
takiego jest?? :) mogą wskazywać na istnienie innych ciał niebieskich
mających wpływ na przyszłość.

Jestem dziwnie pewien, że jeśli np. UB313 zostanie zaklepany jako
planeta, to jak grzyby po deszczu wyrosną "nowe, jeszcze dokładniejsze"
horoskopy oparte o ruch dodatkowej planety.

Więc, który astrolog przewidział UB313?

Swoją drogą, śmiesznie jak od naukowców zależą astrolgiczne kariery...


| Wybory? Raczej chodzi o to, by wreszcie ustalono jakąś definicję
| planety, nic więcej, nic mniej.
| To jeszcze nic nie ustalono??? oj... nieciekawie, nieciekawie.
Powiedział ten, co ma kłopoty z pojeciem "homeopatii". :)))



znowu scepizm dialektyczny?

 Czego jeszcze nie ustalono? Czy Słońce to gwiazda?
O, to akurat wiadomo.



no wreszcie coś wiadomo...
a już myślałem...

| No to może MaDeR nam odpowie: a co to jest planeta w takim razie?
Nie chce mi się rozpisywać.



widocznie MaDer nie wie ;)

http://mader.no-ip.org/index.php/Planeta



na razie widzę silnik wiki i jakieś głupoty powypisywane.

I tak znaczenie ma głos IAU, a nie mój.



no cóż, szanowna komisja ustali.

| PS: Który astrolog przewidział UB313 przed astronomami?
| A co mnie to obchodzi?
Pokazuje z innej strony znane słabości astrologii.



ale to niestety nie temat tego wątku.
Typowe scepie " a u Was murzynów biją"

| A który ASTRONOM przewidział UB313???
Pas Kuipera przewidziano.



Niesamowite! GDZIE?????

astrologia nie przewidziała nawet tego pasa. Punkt dla astronomii.
Kolejny zresztą, po Pluto w tej kategorii.



Drugie z kolei "A u Was murzynów biją"

No to masz kontrargument:

A strony astronomiczne są czarne.

| BTW astrologia nie zajmuje się przewidywaniem istnienia planet.
Oj, oj. A ja myślałem, że jeśli astrologia polega na przewidywaniu
przyszłości z położenia ciał wędrujących na niebie (wiem, upraszczam),
to ewentualne niedokładności w horoskopach (chwila, to w ogóle coś



Nie interesuje mnie żadna opinia o astrologii w tym wątku.
Kolejny (po raz trzeci) argument "A u Was murzynów biją"

Jestem dziwnie pewien, że jeśli np. UB313 zostanie zaklepany jako
planeta, to jak grzyby po deszczu wyrosną "nowe, jeszcze dokładniejsze"
horoskopy oparte o ruch dodatkowej planety.



Ale mnie teraz g... obchodzi, co sądzisz na temat astrologii.
Zły paran jestem, nie?

Oj zły, bo nie chce dyskutować o astrologii.
Jestem ZŁY PARAN, ZŁY PARAN... :)))

Więc, który astrolog przewidział UB313?



Shit mnie to obchodzi.


| Jak wy wszystko wiecie, zadziwiajace....

Zapewniam Cie, ze ja nie ruskij towariszcz, i nie musisz do mnie mowic



przez "wy".

Forma 'wy' nie musi byc tak odbierana, jak Ty to robisz... ale jesli chcesz
tak to widziec.. Wyjatkowo jednostronne patrzenie reprezentujesz.
To bylo do Ciebie i poprzednika, na ktorego list odpowiedziales. Bylo 'was'
dwoch dmiacych w jedna trabe, nie zauwazyles ?

| Naiwnoscia jest czytanie ksiazek, zadziwiajace...
| Nie znacie czlowieka, a wszystko o nim wiecie, zadziwiajace....

A wy wsio poniamajetie, towariszcz Czeslaw?



Cos kiepsko u Ciebie i z rosyjskim i z komentarzem do mej wypowiedzi...

| Jak latwo osadza sie innych....

Nigdy nie osadzam czlowieka. Wylacznie poglady. A to nie to samo. Poglady
sa
bowiem czesto zmienne.



Przejrzyj swoje listy.

| A jesli horoskop mowi o np. spotkaniu partnera na zycie, wygraniu w
loterii,
| radosnych niespodziankach...
| Dlaczego w tych przykladach opierac sie na nieszczesciu ?
| Wiecej optymizmu panowie.

Apelujesz do astrologow, aby produkowali optymistyczne horoskopy?
Hahahahahaha.....



Nie.
Apeluje do Ciebie i podobnych, ktorzy na szkodliwosc horoskopow wskazuja
przez przyklady tragicznych przepowiedni, sugestii.
Czy dalej o szkodliwosci horoskopu bedziesz mowil, gdy czlowiek sugerujacy
sie horoskopem prowadzi szczesliwe, ciekawe, radosne zycie ?

| Zachowywal sie wiec dokladnie odwrotnie od wspolczesnych szarlatanow New
| Age.

| U ktoregos sie leczyles osobiscie ?

To ma byc zlosliwosc?



Nie.
Nie 'oceniajac' czlowieka mowisz o kims, kogo nie znasz, nie spotkales, u
ktorego nie leczyles sie: 'szarlatan'. Wiec sie pytam o Twe doswiadczenia w
tej materii.
Szarlatan to ocena pogladow, co ?

Czesto takimi pomowieniami obdarzasz swoich rozmowcow?



Jakie pomowienia masz na mysli ?
W rzeczy samej to Ty pomawiasz nieznanych sobie ludzi.

| CZeslaw;-)

Pozdrawiam
Pawel PETERKA



pozdrawiam i prosze na strone
http://republika.pl/mr_all
huna po  polsku, Spiew Ptaka,Przebudzenie-deMello;
Przebaczanie- Kasia P.; Neoenergia- King
CZeslaw;-)

Kosmogram (horoskop) - mapa opisująca położenie ciał niebieskich
względem Ziemi i konkretnego miejsca urodzenia w danym momencie;
obecnie
stosowana konwencja dwuwymiarowa jest uproszczonym przedstawieniem
tego
stanu. Wnioski wysnuwane na tej podstawie dotyczące charakteru danego
wydarzenia (np. urodzonego w tym czasie i miejscu człowieka) lub jego
dalszego rozwoju określa się mianem interpretacji horoskopu; błędem
jest
nazywanie horoskopem ogólnej charakterystyki osób urodzonych ze
Słońcem
w danym znaku zodiaku czy przepowiedni zamieszczanych w kącikach
astrologicznych czasopism; postawić horoskop to obliczyć i wykreślić
wspomnianą wyżej mapę (lub jej uproszczone przedstawienie).



A miało być, co sądzisz, a nie co sądzi:
http://www.astrologia.pl/main/kontenta_slownika.html

:-))

A ja widze zdecydowana wiekszosc.
To ja jestem prawdziwym sceptykiem... :)))



To tak jak z buddyzmem, jak twierdzisz, że jesteś, to jeszcze daleko Ci
do niego :-)

... no coz, tym gorzej dla faktow. (zasada nauki).



Czyli nadal nie zapoznaliśmy się z metodą naukową, a szkoda, bo... jako
scep... powinieneś. I nie nazywaj siebie sceptykiem, bo się starożytni w
grobach przewracają.

Ja nie uwierzylem, ja sprawdzilem NA SOBIE. I co teraz?



Też sprawdziłem na sobie dobroczynne skutki homeopatii... ale niestty...
nie mam dowodu, że nie stało się to przy okazji tego leczenia. Dowód "na
sobie" możesz sobie wsadzić, kochanieńki. Tak jak moja astrologia..
wbrew scepom, moje horoskopy sprawdzają się juz prawie w 70 procentach i
jak na razie procentów powoli przybywa, ale w żadnym wypadku nie jest to
dowód na prawdziwość tejże. Błędną metodą mogą powstawać prawdziwe
wyniki, z drugiej strony metoda może być słuszna, ale jak na razie NIKT
tego nie udowodnił.

| A jezeli na 100 99 badan potwierdza, ze NIE jest to placebo, to
ktore
| badania nalezy wziac pod uwage???



Pała z metodologii. Nie tędy droga.

Pzdr
Paweł


Powiem ci jedno. Wielu naukowcow udowodnilo iz te wszyskti wrozki itp. znaja
sie na sowjej profesji.



Z tym bym polemizowal - oni opieraja sie na "wrozkach", "astrologach",
ktorych latwo osmieszyc, pokazac, ze sa skrzywieni. Wtedy pokazuja, ze
cala astrologia to jedna wielka kicha.
Np. zacytuja horoskop z gazety i dzieki temu juz wiedza, ze astrologia
to bzdura. Cel uswieca srodki.

Pomysl troche. Kogo innego mozna zaprwic do
programu. Jakiegos pomywacza z ulicy???? Ni to mogl byc czlowiek popularny a
wiec zwazanny ze sztuka, jesli chodzi o jej dzieci sstatystrczna rodzina
polska ma 2 dzieci, choroby ma kazdy a przede wszyskim z ukladem trawiannym.



Ciekawe, ja np. nie mam zadnych problemow z sercem, ani z ukladem
trawiennym.

Moim zdaniem gdyb na miejscu Stanislawa Celinska stanal Linda Pazura czy
Chaplin te przepowiednie by sie zgadzaly.



Zgadzaly by sie, tak jak w programie: 3 analizy, roznymi metodami
"paranaukowymi" i wszystkie ze soba w 99 procentach zgodne.

Udowodnie ci to. Jeden z
profesorow rozdal swym ucznia spozadzony na podstawie ich daty urodzenia
Horoskop. Kozdy z nich go przeczytal. Prof pozniej sie zapytal kto sie
zgadza ze swoim horoskopem. Rece podnioslo 90% osob. Nastepnie kazdy
przeczytal Horoskop kolegi. I wiesz co sie okazalo. Mianowiece to iz te
wszystkie horoskopy mialy ten sam teksy.



Slyszalem o tym, niestety - taka weryfikacja jest calkowicie
niepoprawna, eksperyment byl przeprowadzony nieprawidlowo i praktycznie
- nic nie pokazal, ani nie udowodnil.
Jesli natomiast wezmie sie kilku astrologow, jeden obiekt badany - i
skonfrontuje uzyskane wyniki z prawda - wtedy mozna cos powiedziec. W
ten wlasnie sposob zrobiono to w programie - trzeba bylo widziec
naukowcow...

Podsumuje tak twoja parapsychologia
jest podparta rachunkem prawdopodobienstwa i badaniami Obop-u



Tak, nawet takie, ze w latach od 1984 do 1990 dana osoba miala jakies
problemy uczuciowe...
Jasne, to wynika z badan OBOPu i prawdopodobienstwa ;)))
Jak rowniez to, ze stracila partnera - to tez czyste prawdopodobienstwo.
Widziales aby ten program?

Szanowanko
McKey
Forum Nowej Cywilizacji

Absolutnie nie wierzę w horoskopy! Pomijając to, że w jednej gazecie mam wyjątkowo udany tydzień, a w drugiej nieszczęśliwie się zakochuję, w trzeciej- mąż, (którego nie posiadam, ale ok...) ma mi przynieść kwiaty z okazji rocznicy ślubu. Astrologia jest czymś, co niegdyś mnie fascynowało, tajemnicze wibracje i energia wchodzących sobie w drogę planet- może i ma to wpływ na to, że w danym okresie rodzi się człowiek, o takiej a nie innej osobowości? Jestem zodiakalnym Rakiem i sama nie wiem, czy charakterystyka mojego znaku do końca pokrywa się z astrologiczną typologią. owszem, niektóre cechy posiadam, ale gdy się uprzeć, po kilka cech można sobie dobrać od każdego znaku, każda osobowość jest na tyle niepowtarzalna, że trudno szufladkować, iż każdy Lew ma cechy przywódcze, a Strzelce uwielbiają ruch. Znam Strzelca, którego ulubionym rodzajem gimnastyki, jest ugniatanie kanapy podczas drzemki.
Natomiast to wszystko chyba można bardziej indywidualnie określić, poprzez ustalenie wedle daty i szczegółowej godziny urodzin, w jakim położeniu znajdowały się planety (ascendent, domy, etc.) Właściwie nie jestem w tym zorientowana. Chyba taki horoskop może postawić jedynie astrolog, gdy wyślę sms na numer 7XXX.
Natomiast formą zależną od daty urodzin, która zdecydowanie mi się sprawdza, jest biorytm. Nikt nie wmawia mi konkretnych zdarzeń na dany dzień, widzę po prostu w jakiej formie danego dnia może być moje ciało, dusza, psychika i umysł i od tego uzależniam czasem podjęcie jakiś kroków lub uniknięcie styczności z niepożądanym.
Kolejną rzeczą, która zdaje mi się ciekawa, jest numerologia, tj. tu akurat Liczba Urodzenia. Ale..wychodzi mi 4. Czwórki są praktyczne, rozsądne, ciche, żądne stabilizacji i pewne siebie. Może tylko trzecie sie zgadza, i to tylko gdy boli mnie głowa.
W twoim pytaniu "kryje" sie bardzo istotny problem, mianowice ludzka wolność, czym ona jest, jak ja rozumieć. Jednak póki co zastanówmy się, czym jest owe przeznaczenie i co na to Magisterium Kościoła?

Przeznaczenie inaczej fatalizm /łac. to, co zostało powiedziane/ jest doktryną, która zakłada, iż zdarzenia zostały z góry ustalone i z tej racji los człowieka jest rzekomo zdeterminowany. Stąd prosta droga, aby zanegować wolność i odpowiedzialność i doprowadzic człowieka do postawy bierności lub rezygnacji skoro wszystko wiadomo. Takie poglądy występowały w wierzeniach i mitologiach ludów zbieracko-łowieckch, greckich /mojry, erynie, Tyche/, germańskich, czu Rzymian /Fortuna/.

Generalnie Kościół odrzuca takie stanowisko, co juz przy przedstawieniu tego pojęcia zostało pokazane. Skoro fatalizm redukuje moją odpowiedzialność, to mógłbym oczyścić sie z odpowiedzialności moralnej. Jeśli z góry wiedziałem, że zgrzeszę to, nie moja wina - możnabyłoby wtedy powiedzieć. Zwróćmy uwage na to, iż nawet znając wole Boga, mozna ja "zmieniać" poprzez modlitwę. Niewątpliwe dobrym przykładem w tym miejscu jest księga Jonasza i nawrócenie Niniwy. Mieszkjańcy tego miasta wiedzieli o karze, która miała nadejść mimo to nie nadeszła, ponieważ zmienili swoje postępowanie.

Podobne błedy zostały poczynione przez ojców reformacji. Sam Marcin Luter twierdził, iż wola ludzka została zniszczona przez grzech. Natomiast naszą egzystencję można przyrównac do konia, którego ujeżdza albo Bóg albo szatan. W takim przypadku nawet przyjęcia zbawienia jakby okaqzuje się być czyms zewnetrznym wobec człowieka. Skoro Bóg zaczyna całkowicie mną kierować jak jeździec.... Zdaje sie, że Kalwin poszedł jeszcze dalej, ponieważ wysunął teroię, w której z góry jesteśmy przeznaczeni do zbawienia bądź potępienia /teoria predestynacji/.

Zatem fatalizm niszczy wole człowieka, ale równiez deformuje obraz Boga, który jakoby czynił z nami co tylko chciał. Wtedy chyba stajemy sie tylko przedmiotami. Stąd Katechizm Kościoła Katolickiego odrzuca wszelkie przejawy wróżbiarstwa, horoskopy, astrologię, chiromancję, co ogólnie możnabyłoby sprowadzic do odsłaniania przyszłości. Skoro poznasz przyszłość to już wiesz co masz czynić. Takie prkatyki np. horoskop moga być manipulacją ludźmi, poniewaz narzucają im określone zachowania /np. znak wodnik: dziś będziesz miał fatalny dzień no i taka osoba gdy w to wierzy z takom informacją zaczyna postępowac jakby miała zły dzień.

PS. Jakby coś jeszcze potrzebowało wyjaśnienia to pisz.....
A ja słyszałam, jak się układa takie horoskopy w niektórych gazetach. Kto pojawi się pierwszy w pracy na tego wypada ułożenie horoskopu na dany dzień. Jeśli ludzie zawierzają swój los przypadkowej osobie, która na poczekanie wymyśla te astrologiczne pierdoły, no to sorry...
Zawsze można spróować Horoskop Urodzeniowy, pobawić się w astrologię. Horoskopy w gazetach pisane są przez ludzi którym akurat się nudzi.
nie żeby mnie temat jakoś szczególnie wciągnąl , aletak się złożyło że czytając Arroyo włąsnie wpadłam na ten fragment (przed paroma sekundami )

[Stephen_Arroyo_Astrologia_karma_transformacja]

"...Będąc w szczęśliwej sytuacji posiadania dwóch o 10 lat młodszych ode mnie sióstr, które są bliźniaczkami jednojajowymi, mogłem obserwować jak dorastają nabierają indywidualnych cech i rozwijają swój własny styl życia. Urodziły się w niewielkim odstępie cza¬su (jedna po drugiej), więc ich horoskopy są niemal identyczne. Nawet ich ascendenty oddalone są od siebie tylko o 1,5°. Według astrologów o których słyszałem, że określają poziom świadomości na podstawie analizy horoskopu urodzeniowego, obie te dusze powinny być rozpatrywane jako posiadające jed¬nakowy poziom rozwoju duchowego. A jednak, chociaż ich horoskopy dokład¬nie opisują każdą z nich od strony psychologicznej i odnośnie do ogólnej drogi życia, poziomy duchowe tych kobiet różnią się jak dzień i noc. Jedna z nich zde¬cydowanie skłania się ku życiu duchowemu, jest wegetarianką, interesuje się astrologią i ma skłonność do refleksji, druga natomiast jest w znacznie więk¬szym stopniu ekstrawertyczna i, przynajmniej obecnie, bynajmniej nie tak zain¬teresowana tymi zagadnieniami, jak jej siostra.
Skoro konstruktywne zastosowanie astrologii stwarza potrzebę poznania nie tylko tego, co astrologia potrafi dokonać, ale również tego, jakie są jej ograni¬czenia. W moim odczuciu konieczne jest podkreślenie w tym miejscu, że indy¬widualny poziom świadomości człowieka nie może być oceniany jedynie na podstawie danych astrologicznych. Poza tym, mimo że symbolika archetypo¬wych struktur karmicznych w horoskopie urodzeniowym jest jasno widoczna, dokładny sposób w jaki struktura ta przejawi się w bezpośrednim spotkaniu z karmą drugiego człowieka nie może być określony z samego tylko horoskopu. Horoskop urodzeniowy może być wykorzystany jako soczewka, skupiająca na¬szą uwagę i naszą psychiczną energię. Oczywiście niektóre osoby rzeczywiście posiadają zdolność dokładnego dostrojenia się do specyficznych doświadczeń karmicznych, wykorzystując odpowiednie zmysły psychiczne. Ale jest to już zu¬pełnie odmienny sposób niż użycie jedynie samego horoskopu urodzeniowego."
Ustaliłam już plan wystąpień na konferencji:

Plan I Konferencji Polskiego Stowarzyszenia Astrologicznego
21.03.2009 Warszawa 9.00 – 20.30

8.00 – 9.00 Rejestracja
rejestracja w recepcji, przydział identyfikatorów dla członków konferencji – stałych i tymczasowych członków PSA

9.00 – 9.05 otwarcie I Konferencji PSA

9.05 – 9.50
Miłosława Krogulska: Jak sobie radzić z trudnymi tranzytami planet

9.50 – 10.30
Izabela Podlaska: Seks w horoskopie

10.30 – 10.50 przerwa

10.50 – 11.30
Wojciech Jóźwiak: Kilka problemów astrologii, które potrzebują eksperymentów

11.30 – 12.10
Jarosław Gronert: Śmierć dinozaurom czyli siedmiokrotne kwadratury Urana w Baranie do Plutona w Koziorożcu na początku XXI wieku

12.10 – 12.30 przerwa

12.30 – 13.10
Leon Zawadzki i Maria Pieniążek: Co zobaczyli astrologowie na Ziemi Świętej - od Abrahama do Hi Tech-u (archiwalia i przyszłość konfliktów)

13.10 – 13.50
Piotr Piotrowski: Podstawy astrologii horalnej

13.50 – 15.00 przerwa obiadowa

15.00 – 15.30
Anna Woźniak: Warsztat interpretacji horoskopu - Dwa horoskopy Ernesto Che Guevary

15.30 – 16.10
Włodzimierz Zylbertal: Słońce, Księżyc i Saturn jako planety inicjacji

16.10 – 16.50
Piotr Gibaszewski: O przepowiadaniu przyszłości w astrologii

16.50 – 17.10 przerwa

17.10 – 17.50
Wojciech Suchomski: Jak zarabiać na giełdzie za pomocą astrologii finansowej

17.50 – 18.30
Dorota Rzepecka: Astrologia porównawcza w ujęciu kobiecym

18.30 – 18.50 przerwa

18.50 – 19.30
Józefina Jagodzińska: Planety transplutoniczne

19.30 – 20.30
Leszek Weres: Kosmogram – kosmiczny plan czy/i karma człowieka

20.30 – oficjalne zamknięcie konferencji

Więcej informacji na www.polskaastrologia.pl lub u Izabeli Podlaskiej tel.

0-600-218-488
2.07.2009 (czwartek), Warszawa Ochota ul. Pruszkowska 29 m. 259

godz. 18.00-21.00

prowadzi: Izabela Podlaska

info i zapisy: telefonicznie u Izy Podlaskiej 0-600-218-488 lub e-mail ipodlaska (at) albireo.pl i Miłki Krogulskiej 0-600-218-588

cena: 30 zł

Zapraszamy na trzecią, wzbogaconą o nowe przykłady i wiedzę praktyczną edycję naszych zajęć poświęconych solariuszom.

Solariusze to horoskopy, które działają przez rok, od jednych urodzin do drugich. Są bardzo bardzo przydatne w prognozowaniu najbliższej przyszłości.

Badamy techniki średniowieczne astrologów arabskich oraz współczesną wiedzę na temat solariuszy. Będę też omawiać relokacje solariusza, obecnie jedną z najbardziej modnych i najchętniej testowanych technik przez astrologów na całym świecie.

Urodziny astrologiczne to chwila, kiedy Słońce wraca dokładnie do tego stopnia i minuty zodiaku, w których znajdowało się w chwili, gdy ktoś został powity. Mogą zgrać się z dniem urodzin kalendarzowych, ale czasami wypadają dzień przed nimi lub dzień po nich! Dzieje się tak, ponieważ Słońce nie przemierza dokładnie jednego stopnia zodiaku przez jeden dzień; latem jest to 57 minut, a zimą 1 stopień i 1 minuta. Poza tym zodiak mierzy 360 stopni, ale dni w roku jest 365 lub 366 (co cztery lata). Datę astrologicznych urodzin należy więc wyznaczyć indywidualnie dla każdej osoby. Horoskop astrologicznych urodzin nazywany jest solariuszem.

Na zajęciach każdy dostanie swoje aktualne solariusze (konieczna znajomość godziny urodzenia).

Przeczytaj artykuł o solariuszach:
Solariusz - magiczny horoskop dnia urodzin

http://astroportal.pl/index.php?page=solariusz-magiczny-horoskop-dnia-urodzin

Pozdrawiam i zapraszam!
Miłka napisała:

Oburza mnie, jak astrolog przewiduje kiedy właściciel horoskopu lub ktoś dla niego bliski zejdzie z tego świata.
Witam,
a ja sobie kiedyś te daty śmierci policzyłam, choć jak dzisiaj widzę, podane w literaturze klucze nie są dobrze zacytowane. Ogólnie wyszło mi tych dat kilka. Wniosek mam taki: jeszcze z jakieś 80 lat wstecz, mogłyby się sprawdzić, bo przeszłam przez kilka chorób, które dzisiaj leczy się w dwa tygodnie lub krócej, a dawniej trzeba było się modlić. Więc te trudne daty wskazywały chorobę, ale jej wyleczeniem zajęłą się medycyna - z sukcesem.
Czyli raz - mamy daty śmierci od choroby i te wyliczenia według mnie nie sprawdzają się. Dwa - mamy śmierć jako wynik niefortunnych zdarzeń - głupie wypadki i tak dalej. Tu też mi się nie sprawdza, bo mam horoskopy, gdzie głupi wypadek był po prostu ostrym cięciem losu. I trzy, spokojną śmierć ze starości, jakiej pewnie wszyscy sobie życzymy. Tu uważa się na ciężkie tranzyty, ale też więcej zależy od kondycji organizmu.
Moim zdaniem mamy horoskop, wolną wolę i coś, co jest ponad nami. Śmierć to wydarzenie krańcowe, każdy, kto się o nią otarł lub widział ją w działaniu obok swoich bliskich, musi nabrać pokory. Jeśli pokory nie ma, chyba nie wyciągnął wniosków. Jak powiedział mój kolega "trzy nieudane reanimacje i dupa cierpnie, coś w twoim gardle się zmienia na metalowy pręt ".
Ja też oczywiście przeżyłam postawienie mi "horoskopu śmierci" przez innego astrologa. To tak szalenie łatwo komuś powiedzieć, brzmi dobrze i można poczuć się takim ważnym ostatnio z innym znajomym, który pracuje w ubezpieczeniach, rozmawialiśmy o wadze informacji, że ktoś rzeczywiście umrze. Gdyby dało sie to ot tak, po kawce czy tam medytacji, przewidzieć kiedy ktoś umrze, byłoby sporo warte i przewróciło do góry nogami kilka dziedzin gospodarki i polityki.
Ale jak ktoś mi poda wcześniej dokładną datę zgonu słynnej osoby i nieborak rzeczywiście padnie, to oczywiście pochylę głowę nad umiejętnościami nie mogę jednak oprzeć subtelnemu wrażeniu, że aby udowodnić swą tezę, życzyłby tej osobie śmierci.

Pozdrawiam, Mii
Mimo wszystko ,nie ma jak Silva.
Wrózby ,horoskopy -maja swoich posredników.
W Silvie łaczymy się sami ze sobą.
A my o sobie wiemy wszysytko ... nawet to co nas czeka /Kalendarz zdarzeń w laboratorium /
Miałam robiony horoskop po raz pierwszy na zyczenie astrologa . Koniecznie chciał sprawdzić układ moich gwiazd w dniu wypadku.
Wcześniej spotkałam sie z numerologia i astrologia ,była jej wiekszym dopełnieniem.
Byłam wtedy już praktykiem MS, więc miałam takie "naprawcze" podejście .
Zabawiłam sie w temat ,bo pomyślałam sobie , jak mi sie nie spodoba , to w wizualizacji gwiazdy sobie poprzestawiam
I........ tak sie stało , zrobiłam to /ale to osobna historia -może opisze kiedyś w wizualizacjach/
Wiem ,ze to brzmi mało normalnie , no cóż paranormalnie
Osobiście uważam ,ze warto zdobyc taką wiedzę o sobie .
Naprawde NIC nie jest przesądzone . Nawet gwiazdy ,które są stałe w dniu naszego urodzenia- tranzytują.
Mamy lepsze i gorsze okresy .Mozna więc, te lepsze bardziej wykorzystać , a te gorsze przeczekać.
Zreszta to podpowiada nasza intuicja i wystarczy sie jej tylko słuchac.

Pierwszy horoskop karmiczny układała mi znajoma -wyszedł tragicznie. Aczkolwiek dzisiaj wiem ,ze to była kwestia interpretacji.
Sama postanowiłam to sprawdzić ,kupiłam mądre ksiażki - ale to wiedza - ech lata nauki.
Wiedziona jednak instynktem i sprzyjającymi okolicznościami poprosiłam Bogusię.
To niesamowite , jak nie znając sytuacji opisała ją zgodznie z moimi intuicyjnymi i realnymi odczuciami.
Dodam jeszcze ,że potwierdziła większość moich wizualizacji w Alphie. ))
To nie znaczy ,ze napisała to co chciałam usłyszeć . Bo to zupełnie inna kwestia

Stoka dnia Pon 11:35, 21 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz
O. J. Salij

"Niechaj się stawią, by cię ocalić — pisze z gniewem o astrologach prorok Izajasz — owi opisywacze nieba, którzy badają gwiazdy, przepowiadają na każdy dzień, co ma się z tobą wydarzyć". Postawmy sobie proste pytanie: Dlaczego Pismo Święte tak stanowczo odcina się od wszelkich horoskopów?

Mam właśnie w ręku ciekawą książkę Jarosława Olszewskiego pt. Oblicza astrologii. Autor zwraca uwagę na to, że astrologów zupełnie nie interesują cechy fizyczne planety, która akurat wpływa jakoby na czyjś los. Nie interesuje ich masa, gęstość, ani grawitacja Marsa czy Merkurego.

Interesują ich treści mitologiczne związane z pogańskimi bogami, których imiona noszą te planety. I tak planeta Merkury nieodmiennie kojarzy się astrologowi z podróżami lub handlem, Wenus z erotyką, a Mars z konfliktami i agresją. Skłania to do niepokoju, że stawianie horoskopów jest wyrazem okultyzmu, a nie tylko irracjonalizmu.

Albo zauważmy, ile zła już się stało wskutek tego, że niektórzy ludzie dali sobie wmówić, jakoby ktoś spod znaku skorpiona to człowiek podstępny, spod znaku lwa to pyszałek, spod znaku zaś byka to ktoś mało rozumiejący wartości duchowe. Sam znam przypadek, kiedy żona niemądrze uwierzyła, że ona i mąż urodzili się pod znakami, które wzajemnie się wykluczają. Małżeństwo, niestety, rozpadło się. Typowy przykład samospełniającego się proroctwa.

Niektórzy zwolennicy horoskopów bronią ich następująco: "Przecież ja w horoskopy nie wierzę, tylko się nimi bawię. W wielu zaś gazetach publikowane są horoskopy z samymi tylko treściami pozytywnymi. Wzmacniają one u ludzi dobry obraz samych siebie i poczucie własnej wartości, a źle nie nastawiają przeciwko nikomu".

Może to i prawda. Czy jednak wszechobecna moda na horoskopy nie narzuca nam — chcemy czy nie chcemy — poczucia, że nasza wolność to tylko iluzja? Czy w tej atmosferze, kiedy wszyscy niby to wiedzą, że zajmowanie się horoskopami to tylko zabawa, można się dziwić temu, że wielu, aż nazbyt wielu ludzi całkiem na serio próbuje podglądać przyszłość u różnych wróżbitów i astrologów?

Może jednak warto by zastanowić się nad tym, dlaczego Pana Boga — jak to czytamy w Księdze Izajasza — tak mocno gniewa zajmowanie się wróżbami?:

Jam jest Pan, uczyniłem wszystko,
Sam rozpiąłem niebiosa,
Rozpostarłem ziemię; a któż był ze Mną?
Jam jest ten, który niweczy znaki wróżów
I wykazuje głupotę wieszczków.
http://astrologia.interia.pl/horoskopy/milosny/rak to jest horoskop miłosny na 5 dni:] i właśnie o nim wspominałam..

Powracam do kwestii już wczesniej prezentowanej na grupie:
W jaki sposób horoskopy mogą być autentyczne, jeżeli nie były znane
wszystkie planety.
I dalej: Czy odkrycie nowych planet nie podwaza wiarygodności horoskopów?

Plan starożytnych przewidywał istnienie siedmiu planet w astronomii, w tym
Słońce i księżyc.
Układ Słoneczny starożytnych i jego budowa, różnił się od współczesnego.
NIe znano wszystkich planet.
A te które znano przedstawiano w dziwny sposób. - z Ziemią w centrum.
Planety uosabiać miały "bogów", które nosiły ich imiona.
Co wykorzystywano w astrologii mając na uwadze ich znaczenie ezoteryczne.

Nie znano jednak wszystkich planet.
Ale znano bogów uosabiających te planety.
Nie znano Urana i Neptuna. Ale wiedziano już o Uranosie i Neptunie.
Astrologia współczesna nadała nowo odkrytym planetom imiona bogów.
Znaczenie duchowe i ezoteryczne tych "bogów" było już znane w starożytności.
Astronomia przejęła imiona znanych bogów nadając te imona planetom.
A astrologia nadała ezoteryczny wymiar i symbolikę dla planet.
Bogowie byli znani wcześniej zanim odkryto nowe planety.
To co zatem uosabiali bogowie i to co sobą przedstawiali (mitologia),
wyprzedzało
to co stwierdziłą astrologia.
Astronomia przydała imona planetom. A astrologia nadała im symbolikę.
Pytanie czy trafnie to zostało dokonane?
Czy własciwie przydano duchowe aspekty planetom.
Co symbolizuje Uran a co Neptun.
(jest jeszcze Pluton?)
Czy to samo co bogowie panteonu?

Uranos to bóg nieba, a Neptun - wiadomo

Ps. Pisałem juz wczesniej o pradawnych gwiazdach poprzedzających naszą.
Pisałem o Goder i Sanem. Ale nikt nie przeiwdywał takiego obrotu sprawy
że zostanie coś nowego odkryte. Mowa o nowej planecie.
(byłem blisko ;))
Swoją drogą ja też przypuszczałem że jescze jest coś więcej w Układzie S.
I też myślałem o 10 planecie ale pełną teorie przedstawię później.

Ps2
Ważne:
I odkryłem (dzisiaj) coś nowego. Mianowicie przeglądałem na modelu US,
układ planet w przyszłości. I zauważyłem coś.
W roku 2079 planety znowu będą w nietypowym położeniu.
Prawie wszystkie będą w jednej linii: Merkury, Wenus, Ziemia, Jowisz,
Saturn,
Uran, Neptun. Z czego cztery ostatnie będą w wielkiej koniunkcji...
Nie będzie tylko Marsa i Plutona w tym układzie.
Pamiętacie 5.05.2000?
Wtedy też coś się miało stać. (i nie stało).
BYło to osławione położenie planet. Które miało zakończyć się katastrofą dla
Ziemi. Wprawdzie nic nie było. Ale prorocy, głosili w tamtym czasie rychłą
zgubę ;) Należałem do nich też ja.

Nie sądzę żeby coś podobnego miało się powtórzyć.
ALe sprawa jest ciekawa, bo w 2079 planety będą znowu w podobnym układzie...
Dokładna data to: 18.07.2079...


W jaki sposób horoskopy mogą być autentyczne,



horoskopy sa autentyczne, bo horoskopy to nie przepowiednie.

jeżeli nie były znane
wszystkie planety.



i nadal nie sa znane.
... to jest tak, ze im wiecej czynnikow sie zna, tym dokladniejsze moga
byc dane.

I dalej: Czy odkrycie nowych planet nie podwaza wiarygodności horoskopów?



nie, horoskopy co najwyzej beda poprawiane.

Plan starożytnych przewidywał istnienie siedmiu planet w astronomii, w tym
Słońce i księżyc.



ten plan jest do dzis, ogolnie jest mowa o cialach niebieskich. W
niektorych horoskopach uwzglednia sie tez czasem ksiezyce Jowisza czy
Saturna.
Ale aby to dokladnie opisac, trzeba by dlugo czekac.

Układ Słoneczny starożytnych i jego budowa, różnił się od współczesnego.
NIe znano wszystkich planet.



Dzisiaj tez nie znamy wszystkich planet, jak widac.

Astrologia współczesna nadała nowo odkrytym planetom imiona bogów.



Nie, owe planety istnialy juz wczesniej, gorzej z ich obserwacja.

Astronomia przejęła imiona znanych bogów nadając te imona planetom.
A astrologia nadała ezoteryczny wymiar i symbolikę dla planet.



Niekoniecznie.

To co zatem uosabiali bogowie i to co sobą przedstawiali (mitologia),
wyprzedzało
to co stwierdziłą astrologia.



Niedokladnie.

Astronomia przydała imona planetom. A astrologia nadała im symbolikę.



Astrologia istniala na dlugo przed astronomia.

Pytanie czy trafnie to zostało dokonane?



astrologia nie nadaje symboliki, ale bada wplyw.
Opiera sie na pewnych ukladach cial niebieskich i badaniu ich wplywu na
sytuacje na Ziemi itd.
Im wiecej cial niebieskich bedzie w opisie, tym dokladniejsze moga byc
analizy.

Czy własciwie przydano duchowe aspekty planetom.



to sie wlasnie sprawdza za pomoca horoskopow.

Co symbolizuje Uran a co Neptun.
(jest jeszcze Pluton?)



jest, w niektorych nawet Charon, a w innych ksiezyce Jowisza i Saturna ;)

że zostanie coś nowego odkryte.



No nie do konca. Niektorzy to juz wiedzieli...

Swoją drogą ja też przypuszczałem że jescze jest coś więcej w Układzie S.
I też myślałem o 10 planecie ale pełną teorie przedstawię później.



Niektore hipotezy mowia o kilkunastu planetach. Ale poczekamy na dalsze
przeslanki i dowody.

Ps2
Ważne:
Pamiętacie 5.05.2000?
BYło to osławione położenie planet. Które miało zakończyć się katastrofą dla
Ziemi. Wprawdzie nic nie było. Ale prorocy, głosili w tamtym czasie rychłą
zgubę ;) Należałem do nich też ja.



a ja nie :)

Dokładna data to: 18.07.2079...



--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany

Krzysztof Wychowalek

Wiesz, takie "gazetowe" horoskopy to chyba wszyscy traktuja jak brendnie,



moze z wyjatkiem zakochanych nastolatek :-)

Mysle ze zakochane nastolatki nie wszyscy traktuja jako brednie!

Chcialbym zwrocic uwage na czesty blad popelniany przez tych, ktorzy nie



mieli do czynienia z astrologia.

Ja nie mialem do czynienia z astrologia, ale nie chce rowniez popelniac
bledow. Mysle ze oswicisz mnie tak, abym zadnych bledow nie robil.

Oprocz tego, ze do
polemizowania z nia uzywa sie argumentu o bzdurnosci gazetowych horoskopow



typu "wieczorem spotkanie z przyjacielem" - ktore

Dlaczego bzdurne gazetowe horoskopy podnosisz do rangi argumentu? Czy
uwazasz, ze nalezy o nich mowic?

sa chyba tylko zartem ze strony redakcji, bardzo wiele osob mowi o sobie



"jestem Blizniakiem", "jestem Lwem", "jako

zodiakalna Panna jestem pedantyczny" itp.



Ja wlasnie jestem "zodiakalna Panna", ale lubie balagan i nie znosze
pedantyzmu.....

Tymczasem pozycja Slonca w kosmogramie naprawde nie jest az tak wazna - o



wiele istotniejsze jest IMHO w ktorym domu jest to

Slonce i wiele innych rzeczy.



Co to znaczy: "w ktorym domu jest to Słonce"? Jesli okna wychodza na wschod
to Slonce jest w domu o swicie a wieczorem juz go nie ma....

Trudno brac chyba na serio ze wszyscy urodzeniu w czerwcu beda miec pod



koniec tygodnia klopoty finansowe!

Nie bardzo rozumiem o co chodzi. Dlaczego wszyscy urodzeni w czerwcu maja
miec klopoty finansowe? Ja wcale nie urodzilem sie w czercu, a tez miewam
czasem klopoty finansowe i nie zwalam nigdy na uklad gwiazd ani planet w tym
okresie. Czy powinienem?

A tym bardziej co
wspolnego moze miec ktos urodzony w czerwcu 1974 roku z dziadkiem urodzonym



w czerwcu 1920 roku?

Moze urodzili sie w tym samym miescie....

Niemniej czasami bawie sie w zgadywanie tzw. "znaku Zodiaku" (czyli



polozenia Slonca wlasnie) roznych dlaszych znajomych i
krewnych obserwujac ich wyglad, zachowanie, cechy charakteru. Potem



sprawdzam kiedy faktycznie obchodza urodziny.
Zaskakujace, ale mam okolo 50% skutecznosci! (teoretycznie powinno to byc



okolo 10%).

Czyzba astrologia polegala na takim wlasnie "bawieniu sie"? Dlaczego zatem
robisz uwagi innym, ktorzy rowniez podobnie sie bawia i nazywaswz ich
horoskopy bzdurnymi?

Krzysztof Wychowalek



Pozdrawiam
Chester Guzinski


O to, że również i organizacja tego była jego obowiązkiem.
JREF mógł być bierny a jednak pomógł mu kontaktując się z psorem Jimem.



JREF nie mogl byc bierny, bo w *obustronnych* negocjacjach nad protokolem  
musi nastapic consensus; sami zaproponowali asyste swego wspolpracownika  
nie dlatego, ze sa tacy dobrzy ale zeby przygotowany protokol byl mozliwie  
"bullet-proof" z ich punktu widzenia. Jak mowie: wystarczylo sie zgodzic  
na jego propozycje ogloszenia i nie pomagac.

| W sumie racja - chcac miec nadzieje na zdobycie nagrody Randiego  
| trzeba  miec takie argumenty, ze przekonanie juz nawet nie osoby  
| fizycznej ale  dowolnego banku aby przydzielil na odpowiedni kredyt  
| powinno byc  spacerkiem. ;)

Z bankiem mogło by być trudno... :-)



Eee tam - jesli prezentacja ma przekonac Randiego, to tym bardziej  
*dowolny* bank. Fundacja powinna nawet dolaczyc do regulaminu wymog  
otwarcia linii kredytowej pod dalsze badania posiadanej przez aplikanta  
umiejetnosci. Lepsze niz zadanie 3 poswiadczonych notarialnie oswiadczen.

| "a.) Advertise locally and get a scattered representation of the  
| local   populous as participants. A local intermediary to control the  
| test  would  also need to be identified. The intermediary could be  
| garnered  from those  responding to the advertisement."

| I juz mieliby sprawe organizacji/kosztow z glowy.

| I JREF nie wyraził zgody na punkt a) ? Znów coś przeoczyłem ?

| No gdyby wyrazil, to nie byloby calej sprawy z profesorem. W tamtym  
| momencie zdecydowali sie na zaangazowanie "ich czlowieka" z Toronto i  
| Kramer nie odniosl sie do tej propozycji.

Odniósł się w ten sposób, że nie zrozumiał o co chodziło z tymi
rodzinnymi ankietami...



Nie nie, znow nie uwaznie czytales - to juz bylo PO uzgodnieniu nowej  
wersji z 12 osobami.

Czy ktoś Ci powiedział że łatwo zdobyć milion baksów ?



Na razie mowa byla o tescie wstepnym, w ktorym nic sie nie zdobywa, a juz  
jest tak trudno, ze glowa mala. Rzeczywiscie latwiej sprobowac otrzymac w  
banku kredyt na ten milion.

My się tu spieramy o to czy to możliwe czy niemożliwe.
Z przedstawionych dyskusji wynika jednak że chęć jest
życzliwość jakaś tam minimalna też jest, ale całość
prezentacji i konstrukcja eksperymentu ciąży na aplikancie.
W końcu nikt za niego tej roboty nie odwali aby mógł
zgarnąć kasę...



To nie tak. Ta kasa, to bylby najmniej znaczacy piskus w calej sprawie;  
implikacja zdobycia nagrody byloby przeciez wprowadzenie nowego obszaru w  
sfere naukowych zainteresowan. Milion baksow to chyba nie jest wygorowana  
cena za przelom.

Sprawa się rozchodzi o to, że zakładając zainteresowanie osób
cechami charakteru swojego znaku zodiaku cały test nie udowadniał
niczego z astrologii. Mógł conajwyżej udowadniać podatność ludzi
na sugestie z zewnątrz, autosugestie itp...



To musialby byc nieprawdopodobny zbieg okolicznosci, zeby trafic akurat na  
samych znawcow tematu. Jak juz pisalem, to ze ktos czasem sobie w jakiejs  
gazecie przeczyta horoskop, nic tak naprawde nie znaczy, bo jakbys zebral  
swoje horoskopy z roznych pisemek, to wyjdzie, ze posiadasz cala palete  
czesto sprzecznych ze soba cech.

No to chyba mam... Uważam że wygranie tej nagrody jest możliwe.



No to ja podobnie. Z tym, ze uwazam to za mozliwe *w teorii*. :)

Jest trudne ale jest możliwe. Oczywiście przy założeniu że ktoś
rzeczywiście ma jakieś niezwykłe moce... a w to z kolei ja nie wierzę :-)



Musialby miec te moce opanowane w stopniu perfekcyjnym, dajacym  
powtarzalne, latwo weryfikowalne i jednoznaczne rezultaty. Czyli wracamy  
do "valid". :)

Na tym bym ten watek ze swej strony zakonczyl. Ostatnio zglosil sie ktos,  
kto twierdzi, ze umie wykrywac przeplyw wody ze 100% skutecznoscia i jest  
gotowy przyjac wyzwanie o ktorym wczesniej przy okazji radiestezji  
pisales. Zobaczymy jak sie sprawy potocza.

http://206.225.95.123/forumlive//showthread.php?s=5a799680bac05b5d73e...

zdrowka,
Mikolaj

| Sprawdzałeś? Miałeś zrobiony PROFESJONALNY horoskop (nie
| mówię o szajsie z ilustrowanych czasopism).
| Nie. Daj kasę (kilka tysiaków wystarczy?), to sobie zamówię. :-
Jasne, miałbym płacić za przekonywanie sceptyka, dobre sobie.



Nie ma... ehm... tańszych sposobów? :-Na przykład sprawdzenie sobie
statystyki zgonów i porównanie z datami urodzin, hehe. Kolejny przykład na
to, że gdyby astrologia była prawdą, byłaby od dawna przyjęta bez zastrzeżeń
i powszechnie wiadoma. Jak zresztą i wiele innych mocy tajemnych.

Skoro
wyrażasz takie jednoznaczne poglądy, to myslałem że zadałeś sobie choć
minimum trudu aby to sprawdzić. Nie trzeba od razu wydawać kilku
tysiączków, wystarczy pogadać z ludzmi, którzy mieli takie horoskopy
robione. Miniumum wysiłku.



Wybacz, ale przy robieniu takich horoskopów robi się tak, by wszystko jak
najbardziej było ogólne i niekonkretne. By pasowało. W poważnych książkach
astrologicznych raz Saturn jest odpowiedzialny za płaskostopie i białaczkę,
a raz za przeziębienie i osteropozę. Nie wspominając o osobistym charakterze
takich spotkań, zmieniających się w ingwilację. Jest cała kupa sposobów, by
wyciągnąć od delikwenta informacje na jego temat. A jeśli nie ma takiego
kontaktu? Nic straconego - delikwent, będący przecież wierzącym, podciągnie
wszystko pod przedpowiednię i będzie ignorował sprzeczności.

| Prawdziwość astrologii (zależności między charakterem człowieka a
| jego znakiem Zodiaku) potwierdzono doświadczalnie.
| Gdzie? Kiedy? W życiu o tym nie słyszałem. Słyszałem o paru
| eksperymentach, ale te chyba były inne, bo g... z nich wyszło.
A, rozumiem. Skoro nie słyszałeś, to tego nie ma. Jasne.



Daruj sobie ironię. Lepiej podaj link do tych twoich udanych eksperymentów.

Wystarczy odpowiednio zaprogramować sieć neuronową,



A co to znowu? Jak się to robi?

aby z ponad 60% trafnością mogła odgadnąć znak Zodiaku danej osoby
na podstawie udzielanych przez nie odpowiedzi



Odpowiedzi... na jakie pytania?
Jak chcesz, to możesz się mnie o parę rzeczy zapytać - i powiedzieć na tej
podstawie, jaki mam znak zodiaku. A jeśli nie ty, to może ktoś inny
zaryzykuje? 60% to w końcu spora szansa. :-

(pytanie dla sceptyków: Jaka jest szansa losowego trafienia znaku
Zodiaku danej osoby?)



1/12. Kłopot w pytaniach...

I zauważ jeszcze że znaki Zodiaku to tylko przedszkole
prawdziwej, profesjonalnej astrologii.



Wiem. Dalej są jeszcze większe głupoty.

Pozdrawiam


|

| Ufolodzy bardzo często stosują Ockhama. Tylko trzeba ją stosować
| prawidłowo - ona mówi o niemnożeniu bytów BEZ POTRZEBY, a nie dla zasady,
| czy dlatego że to odpowiada naszemu światopoglądowi. To oczywiste, że

Totez ja nie neguje istnienia kosmitow. Jest prawdopodobne, ze istnieja,
jednak:
1. Nie potrafie nic powiedziec o ich naturze ani miejscu zamieszkania.



O ich naturze mozna - w ograniczonym oczywiście zakresie - wnioskować z
relacji o ich zachowaniu. Miejsca zamieszkania oczywiście nie znamy, choc
niektóre relacje są ciekawe (Betty Hill).

2. Nie powoluje sie na nich tam, gdzie mozna jeszcze probowac ziemskich
wyjasnien danego zjawiska.



I ufolodzy tak robią - wyjasniją jakies 90-95% docierających do nich
opowieści.

| istnienie. O jakich biorobotach piszesz, bo tego nie rozumiem? Mnie jakoś

Drobiazg. Pare razy swiadkowie twierdzili, ze widzieli istote niepodobna do
zadnej z ziemskich. Kiedys (zdaje sie we Wloszech) ktos widzial taka
istote,
ktora probowala uciec ale jacys zdaje sie wojskowi ja zlapali, a pozniej
zatuszowano sprawe. IMHO to nie musial byc kosmita, bo mogla byc ofiara
jakichs
eksperymentow genetycznych.



Tak, parę razy relacje mówią o rzeczywiście dziwacznych postaciach.

| nikt do tej pory nie porwał i nie zaimplantował (przynajmniej tak mi się
| wydaje :)) więc co do ostatniego trudno mi się wypowiadać.Większość
| porwanych jednak nigdy nie wierzyła ani nie akceptowała ufologicznych
| intepretacji swoich przeżyć.

Otoz to. Jak sie jest porwanym u czasowo uwiezionym i/lub poddanym jakims
eksperymentom, to cholernie trudno stwierdzic kim sa porywacze. Zreszta
gdybym
mial kogos porwac, chyba tez bym sie cieszyl gdyby mnie wzieto za kosmite -
przynajmniej by mnie pozniej nie scigano.



Na szczęście u niektórych porwanych mentalne blokady nie działają i
pamiętają swoje przeżycia bez hipnozy.

| No więc skoro taki przerośnięty kalkulator potrafi wykazać istotną
| statystycznie zależność między momentem urodzenia człowieka a pewnymi
jego
| cechami charakteru, to dlaczego sceptycy nie mogą istnienia takiej
| zależności zaakceptować?

Nie moga? IMHO wiekszosc ludzi (moze nawet prawie wszyscy) czyta o znakach
zodiaku, interesuje sie horoskopami itd. Sposrod znanych mi osob wiekszosc
"pasuje" do okreslonych znakow. Tylko, ze statystyka to nie _pewnosc_ wiec
nie
dziw sie, ze nikt rozsadny nie opiera sie wylacznie na tych zaleznosciach,
bo
mozna sie srodze zawiesc. Jesli ktos chce sie kierowac bezkrytycznie
horoskopami, to wg mnie szalony czlowiek.



E tam, gazetowe horoskopy to nie astrologia. Ja na ten przykład do swojego
znaku nie pasuję dość dobrze. :(( Kierownanie się czymkolwiek bezkrytycznie
to może nie szaleństwo, ale niezbyt dobra metoda na osiągnięcie celu. Nie
dotyczy to tylko horoskopów. One mają być tylko wskazówką, drogowskazem a
nie "przepisem na życie".

| Dokładnie. Tylko dlaczego części spraw nauka odmawia prawa do bycia
| rzetelnie przebadanymi, od razu kwalifikujące je jako zabobon?

W nauce niestety trzeba byc KIMS zeby byc wysluchanym :-( Jesli chcesz
prowadzic
badania, musisz pracowac na uczelni, zrobic doktorat, habilitacje itd.
Zaden
samouk nie ma szans zostac zaliczony do ludzi nauki.



Ale gdyby ta nauka wykorzystała chocby 1% czasu, energii i środków
przeznaczanych na dezawuowanie spraw para na dogłębne i dokładne ich
zbadanie to bylibyśmy o wiele dalej.

| Dobra, to teraz kolejny problem - co jest a co nie jest metodą naukową?
Na
| przykład taka hipnoza.

Stosowana np. przez prof. Gapika, ktory chyba jest powszechnie uznany za
naukowca? Facet czesto rozwiazuje czyjes problemy wlasnie poprzez hipnoze.



A jakiej natury są te problemy?

pozdrawiam

Piotr



Pozdrawiam
Paulus



| Otoz to. Jak sie jest porwanym u czasowo uwiezionym i/lub poddanym jakims
| eksperymentom, to cholernie trudno stwierdzic kim sa porywacze. Zreszta
gdybym
| mial kogos porwac, chyba tez bym sie cieszyl gdyby mnie wzieto za kosmite -
| przynajmniej by mnie pozniej nie scigano.

Na szczęście u niektórych porwanych mentalne blokady nie działają i
pamiętają swoje przeżycia bez hipnozy.



Slyszalem :)
Ale to nadal nie rozstrzyga czy porwali ich kosmici, czy tez ktos, kto tylko
chcial za nich uchodzic.

E tam, gazetowe horoskopy to nie astrologia. Ja na ten przykład do swojego
znaku nie pasuję dość dobrze. :(( Kierownanie się czymkolwiek bezkrytycznie
to może nie szaleństwo, ale niezbyt dobra metoda na osiągnięcie celu. Nie
dotyczy to tylko horoskopów. One mają być tylko wskazówką, drogowskazem a
nie "przepisem na życie".



Ten drogowskaz jest na tyle niepewny i ogolnikowy, ze jednak wole sam
"rozpracowac" dana osobe niz wyliczac cos na podstawie czasu jej urodzenia,
ktory zreszta rzadko kiedy jest dokladnie znany. Natomiast wlasne predyspozycje
i ograniczenia znam znacznie lepiej niz wynikaloby z chocby najdokladniejszego
horoskopu. A z kolei jak planujesz np. dziecko ;) i chcesz, bys w przyszlosci
mogl sie z nim latwo dogadac, to nie masz szans ustalic dokladnego czasu
narodzin, a jedynie orientacyjny z dokladnoscia do znaku Zodiaku. To chyba
jedyny przypadek, gdy nie mozna kogos poznac bezposrednio i pozostaje polegac na
statystyce.

Ale gdyby ta nauka wykorzystała chocby 1% czasu, energii i środków
przeznaczanych na dezawuowanie spraw para na dogłębne i dokładne ich
zbadanie to bylibyśmy o wiele dalej.



Nie przesadzasz z tymi srodkami, ktore rzekomo przeznacza sie na dezawuowanie
spraw para? IMHO to raczej media (ktore zarowno tlumia jak i rozdmuchuja te
sprawy) a nie sami naukowcy, ktorzy po prostu ignoruja wszystko co nie jest
bezposrednio ich dzialka. Wiem dobrze jakie jest zainteresowanie nawet tzw.
dzialkami pokrewnymi, bo dosc dlugo pracowalem w nauce i bralem udzial w roznych
konferencjach. Otoz to zainteresowanie jest prawie zerowe. Kazdy pilnuje swojego
nosa (swojego referatu, kierunku badan, doktoratu itd). Inne dziedziny po prostu
sie ignoruje, a juz na pewno nie przeznacza cennych srodkow na ich zwalczanie.

| Stosowana np. przez prof. Gapika, ktory chyba jest powszechnie uznany za
| naukowca? Facet czesto rozwiazuje czyjes problemy wlasnie poprzez hipnoze.

A jakiej natury są te problemy?



Emocjonalnej. Kontakty z otoczeniem, problemy seksualne. Gosc jest uwazany za
dobrego lekarza, a przy tym jest niewatpliwie naukowcem.

pozdrawiam

Piotr

Skoro temat o imionach tak dobrze sie przyjal, czemu nie zalozyc i o zodiakach

Czy wierzycie w ogole w horoskopy? Naturalnie nie takie z gazety telewizyjnej - nie wymagajace kreatywnosci i wysilku - a takie np. z Wróżki? Ja kiedys wierzylam, ale dojrzalam i teraz podchodze do horoskopow z duza rezerwa, ale akurat horoskop we Wrozce czytam raczej regularnie i musze przyznac z niego akurat duzo sie sprawdza.. Nie wiem od czego to zalezy kiedys astrologia byla najwazniejsza z nauk, wywarla duzy wplyw na przebieg historii, bo wielu krolow konsultowalo sie z magami i astrologami przed podjecie okreslonego kroku.

Kiedys spytalam znajomego czy wiezy w horoskopy - odpowiedzial: "Tylko w te dobre"

Mimo, iz horoskopy miesieczne, roczne, dzienne etc. traktuje z przymrozeniem oka to przyznam, ze sama magia znakow zodiaku sie sprawdza. To w jakim znaku sie rodzimy ma - jak sie okazuje - spore znaczenie.

Uznajmy to za dobra zabawe

Ja jestem zodiakalna Waga - dodam, ze typowa, urodzona pierwszego dnia pierwszej dekady znaku.

Charakterystyka Wag (23.09. - 23.10.):

Motto: Porównuję.

Charakterystyka znaku:
Pierwsza dekada znaku to stu procentowa Waga wykazująca dużą wrażliwością na piękno, pełna wdzięku i osobistego uroku, romantycznego usposobienia, miła, dyskretna, bezstronna w ocenie innych czasem popadająca w samouwielbienie. Druga dekada znaku to połączenie cech Wagi i Wodnika. Daje to osobowość ambitną i twórczą nieco oderwaną od rzeczywistości. Lotny umysł, indywidualizm. Duże poczucie humoru sprawia, że jest otoczony tłumem ludzi. Trzecia dekada znaku to Waga z domieszką cech Bliźniąt. Wesoły wszędobylski intelektualista o szerokich horyzontach myślowych i wszechstronnych zainteresowaniach. Pacyfista, działa często jako rozjemca.

Jak kochać Wagę?
Godząc się z faktem, że się nie zmieni, choć jej humory trudno zrozumieć. Jak z ją rozmawiać?- Posługując się metaforą: lubi przedstawiać świat w obrazach, na których odgrywa rolę bohatera. Jak ją rozszyfrować?- Nawet nie próbuj, Waga jest urodzoną dyplomatką, kiedy napotka przeszkodę woli ją ominąć niż zaatakować frontalnie.

Ona - jak ją zdobyć?
Ujmiesz ją, poprzez subtelność i takt, nienaganne maniery i kulturę osobistą. Wzajemne nadawanie na jednej fali pełni kluczową rolę. Bukiecik kwiatów, rozmowy o lekturach, długie szczere dyskusje. Okazując ciepło zawsze możesz liczyć na pomoc bystrej i zaradnej, choć z pozoru słabej i bezradnej Wagi.

Z kim najlepiej będzie czuła się pani Waga?
Bardzo dobrze z: Skorpionem
Dobrze z: Lwem, Panną, Rybami.
Obojętnie z: Bliźniętami Rakiem i Wagą.
Źle z: Baranem, Bykiem, Strzelcem, Koziorożcem i Wodnikiem.

On - jak go zdobyć?
Zauroczyć wdziękiem i uprzejmością. Potem jakieś wyjście na wernisaż do teatru czy spotkanie literackie. Lubi czuć się tym jednym jedynym. Dobrze, jeśli z Tobą ma szansę na niebanalne spędzenie czasu i znajduje przy tobie azyl od zamętu i bałaganu.

Z kim najlepiej będzie czuł się pan Waga?
Bardzo dobrze z: Rakiem, Panną i Strzelcem.
Dobrze z: Rybami.
Obojętnie z: Bliźniętami, Wagą i Skorpionem.
Źle z: Baranem, Bykiem, Lwem, Koziorożcem i Wodnikiem.

(za: www.horoskop.wp.pl)

>